fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Odkupiono wyjątkowy zbiór ambasadora Polski w Ankarze

Wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński, minister kultury Turcji Mehmet Nuri Ersoy, prezydent Andrzej Duda oraz dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro podczas prezentacji Archiwum i Biblioteki Sokolnickiego w ambasadzie RP w Ankarze.
PAP/ Leszek Szymański
Polska odzyskała bezcenne archiwum i bibliotekę dyplomaty Michała Sokolnickiego, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego.

Zakończyły się negocjacje pomiędzy Hermannem Otto Woeberem, synem Austriaka, u którego wynajmował mieszkanie Michał Sokolnicki. W sobotę zostało podpisane porozumienie o sprzedaży pamiątek rodzinnych, archiwum oraz biblioteki przez dyrektora Muzeum Historii Polski Roberta Kostro. Kwota nie została ujawniona. „Rz" nieoficjalnie dowiedziała się, że chodzi o ok. 200 tys. dolarów.

W poniedziałek pamiątki oglądał prezydent Andrzej Duda oraz wicepremier Piotr Glińscy, którzy są w Turcji.

Część zbiorów trafiła już bowiem do polskiej ambasady w Ankarze. Władze tureckie muszą teraz wyrazić zgodę na wywóz zabytków. Dotychczas niszczały one i istniało zagrożenie, że zostaną wyrzucone na śmietnik. „Wedle relacji pana Woebera wszystkie papiery i książki były zgromadzone w stertach na podłodze" – relacjonowała po obejrzeniu kolekcji w latach 90. Marzena Godzińska.

Zdaniem Roberta Kostro to prawdopodobnie najbardziej pełny i najlepiej zachowany zespół pamiątek polskiej dyplomacji czasów dwudziestolecia i II wojny światowej. – Zbiór trafi do Muzeum Historii Polski. W skład tego unikalnego zespołu wchodzi m.in. obszerne archiwum Ambasady RP z czasów II wojny, licząca ponad 3000 książek biblioteka, w tym starodruki z XVI i XVIII wieku, a także przedmioty osobistego użytku ambasadora, jednego z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego – mówi Robert Kostro.

Część zbiorów – osiem paczek już w 2019 roku udało się pozyskać od Hermanna Otto Woebera. Po śmierci żony Sokolnickiego zbiorem tym zaopiekował się bowiem austriacki architekt Otto H. Woeber, od którego wynajmowali mieszkanie. W 1979 r. formalnie przejął kolekcję jako dług za niezapłacony czynsz. Negocjacje były prowadzone z jego synem Hermannem.

Kolekcja jest imponująca, ale z naszych informacji wynika, że przed śmiercią Sokolnicki i jego żona wyprzedali jej część, aby mieć pieniądze na utrzymanie. Co ciekawe, zachował się list z 1966 roku zaadresowany do Ireny Sokolnickiej przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego, z którego wynika, że kupił on od nich sztych Norwida. Sprzedana została też najpewniej kolekcja archeologiczna Sokolnickiego, obejmowała ona m.in. tabliczki z pismem klinowym.

Kolekcja obejmuje m.in. 15 portretów rodzinnych Sokolnickich, trzy zabytkowe tkaniny, w tym kobierzec datowany na 1800 r., ponad 60 obiektów rzemiosła i sztuki zdobniczej związanych z ambasadorem, kilkanaście mebli wykorzystywanych w gabinecie ambasadora, ponad 40 grafik i rycin (w tym z polskimi postaciami historycznymi), ponad 3 200 książek z XIX i XX wieku. W zbiorze znajduje się wiele pozycji rzadkich, wydawnictw polskich, angielskich, francuskich, niemieckich dotyczących polityki zagranicznej, historii i historii sztuki. Zbiór zawiera prace dotyczące tureckiej historii i kultury oraz dedykowane Sokolnickim bibliofilskie wydania florenckiej drukarni Tyszkiewicza. Jest też ponad 30 starodruków i archiwalia zawierające liczne dokumenty (np. potwierdzający jego udział w Naczelnym Komitecie Narodowym), fotografie, rękopisy wspomnień i listy, ale też np. mapę z zaznaczoną tzw. austriacką koncepcją granic Polski z lat 1915–1918.

Michał Sokolnicki z Józefem Piłsudskim związany był od 1903 r. Był jednym z czołowych przywódców Frakcji Rewolucyjnej PPS. Z wykształcenia historyk, razem z Piłsudskim tworzył Legiony Polskie, był też jego sekretarzem i na jego prośbę uczestniczył w konferencji pokojowej w 1919 r. w Paryżu. W kolejnych latach pracował w dyplomacji m.in. w Londynie, Helsinkach, Kopenhadze.

W latach 1936–1945 r. był ambasadorem Rzeczypospolitej w Ankarze. Po wycofaniu uznania dyplomatycznego Turcji dla rządu na uchodźstwie opuścił placówkę 1 września 1945. I wtedy zabrał ze sobą niemal wszystkie dokumenty, w tym kopie szyfrogramów, ale także dzieła sztuki i srebrne zastawy, które były w ambasadzie. Sokolnicki wraz z żoną zamieszkał w Ankarze, wykładał na uniwersytecie. Zmarł w Turcji w 1967 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA