fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Jan Ołdakowski: Warszawa dwóch powstań

Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.
Rzeczpospolita, Robert Gardziński
- Powstanie w getcie pokazało, że możliwy jest zbrojny opór przeciwko Trzeciej Rzeszy, który powoduje, że zacina się totalitarna machina - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Rzeczpospolita: Dokładnie 75 lat temu, 19 kwietnia 1943 roku, wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Nie byłoby powstania warszawskiego bez tego zrywu?

Jan Ołdakowski: Powstanie w getcie pokazało, że możliwy jest zbrojny opór przeciwko Trzeciej Rzeszy, który powoduje, że zacina się totalitarna machina. Machina, której celem było zabicie wszystkich Żydów na okupowanym przez Niemców terenie, a później znaczna redukcja mieszkańców pochodzenia słowiańskiego.

W 1943 roku Niemcy były jedną z potęg militarnych świata, a przecież dramatycznie małe siły powstańców z getta były w stanie ją zatrzymać na prawie cztery tygodnie. Myślę, że zrozumieli to mieszkańcy Warszawy, którzy przystąpili do walki rok później. Oba powstania łączy właśnie opór przeciwko życiu pod presją zabójczej machiny, decydującej o życiu i śmierci. Warszawa jest miastem szczególnego oporu przeciwko totalitaryzmowi. To jedyne miasto na świecie, gdzie miały miejsce dwa powstania przeciwko Trzeciej Rzeszy.

Jednocześnie powstania te są zupełnie różne.

Przede wszystkim nie da się porównać skali obu wydarzeń – choćby ze względu na liczbę osób biorących w nich udział. Poza tym powstanie z 1943 roku wybuchło na wieść o likwidacji getta. Powstańcy z getta nie mieli nadziei na zwycięstwo, to była walka o godną śmierć.

Z kolei powstańcy warszawscy naprawdę wierzyli, że mogą pokonać Niemców. Nie docenili jednak tego, że Adolf Hitler na wieść o wydarzeniach z sierpnia 1944 roku zadecydował o zniszczeniu Warszawy i zabiciu prawie miliona ludzi. To był największy planowany akt totalitarnego ludobójstwa na ludności nieżydowskiej w czasie II wojny światowej. Na szczęście nie został w pełni wykonany, bo Niemcy nie mieli tyle sił, żeby zabić cywilów i jednocześnie walczyć z powstańcami.

A jak dziś można wykorzystać pamięć obu powstań w procesie tworzenia tożsamości miasta?

Od wielu lat prowadzimy dyskusję i porównujemy doświadczenia obu powstań. W ramach cyklu debat „Warszawa dwóch powstań" rozmawiamy o losie ludności żydowskiej i polskiej w trakcie II wojny światowej i po niej. Kiedy obchodziliśmy 70. rocznicę wybuchu powstania w getcie, wspólnie z Muzeum POLIN przygotowaliśmy dwa wielkie reflektory, które rozświetliły niebo. W jednym miejscu te dwa promienie się przecięły, tworząc symboliczny most, który pokazał wspólnotę losów ludzi żyjących i walczących pod niemiecką okupacją.

Chcemy, żeby ci, którzy są dumni z powstania warszawskiego, byli także dumni z powstania w getcie. I na odwrót. Jeżeli są dumni z powstania w getcie, to tak samo powinni być dumni z powstania warszawskiego. Jeżeli wstawiają żółtego żonkila na swoim profilu w mediach społecznościowych, to – mamy nadzieję – umieszczą też kotwicę 1 sierpnia. Warszawa miała dwa powstania i oba są częścią naszego dziedzictwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA