fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Marcin Schirmer: Walka o zwrot pałaców drogą przez mękę

Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego
Rzeczpospolita, Dominik Pisarek
- Większość majątków w czasach PRL popadła w ruinę - mówi Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego

Rzeczpospolita: W piątek sąd zajął się sprawą majątku Reyów na Podkarpaciu. Jak dotychczas było ze skutecznością ubiegania się o zwrot wywłaszczonych przez komunistów majątków ziemskich?

Marcin Schirmer: Na podstawie dekretu o reformie rolnej z 1944 roku zabierano całe majątki, zarówno użytki rolne, jak i budynki mieszkalne: pałace, dwory. Łącznie ok. 10 tys. majątków ziemskich. Obecnie wykładnia Naczelnego Sądu Administracyjnego głosi, że dekretowi podlegały wyłącznie użytki rolne. Można więc występować do wojewody o zwrot zespołów dworsko-parkowych i pałacowo-parkowych. Tyle że jest to droga przez mękę.

Dlaczego?

Trwa to bardzo długo. Zazwyczaj trzeba przejść wszystkie możliwe instancje. Instytucje samorządowe, a potem Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z uporem odwołują się od decyzji sądów, maksymalnie przedłużając sprawę. Czasami dochodzi do absurdów. Trzeba bowiem udowodnić przed sądem rozdzielność funkcji mieszkalnej i gospodarczej, np. wykazać, że robotnikom płacono nie w budynku mieszkalnym, tylko np. w oficynie. Są też inne problemy.

Jakie?

Nawet jeżeli uda się odzyskać nieruchomości, to są one z reguły w strasznym stanie – zdewastowane. Poza tym dawniej majątek ziemski był jednolitym organizmem. Dom mieszkalny był utrzymywany z łąk, przemysłu. W tej chwili, po odzyskaniu dworu bez zaplecza gospodarczego, potrzeba olbrzymich środków własnych, by taki dom utrzymać.

Dużo jest przypadków ubiegania się o zwrot majątku?

Trudno powiedzieć. Na pewno nie jest to skala masowa. Często po prostu nie ma już o co się ubiegać. Choć gdy dwór jest w ruinie, można wystąpić o park.

Co w czasach PRL mieściło się w wywłaszczonych majątkach?

Było z tym różnie. Czasami w budynkach mieściła się chociażby dyrekcja PGR, część z nich przeznaczono na szkoły, spółdzielnie produkcyjne czy państwowe ośrodki maszynowe. Wiele obiektów służyło jako mieszkania kwaterunkowe, a te bardziej reprezentacyjne – za ośrodki wypoczynkowe Urzędu Rady Ministrów. Większość majątków w czasach PRL popadła w ruinę. Obecnie głównym właścicielem pałaców, dworów jest Agencja Nieruchomości Rolnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA