fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Wyroki dla podwładnych Jaruzelskiego

Twórcy stanu wojennego Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak.
Fotorzepa, Jakub Ostałowski
Sądy coraz częściej skazują na kary więzienia byłych komendantów milicji odpowiedzialnych za internowanie opozycjonistów po wprowadzeniu stanu wojennego.

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał byłego Komendanta Wojewódzkiego MO w Piotrkowie Trybunalskim Zdzisława W. za winnego popełnienia zbrodni komunistycznej, będącą zarazem zbrodnią przeciwko ludzkości. Jego wina polegała na tym, że po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r. bezprawnie pozbawił wolności 36 działaczy NSZZ „Solidarność" w Piotrkowie Tryb.

Sąd skazał Zdzisława W. na karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 3 lata i 7 tys. złotych grzywny. Ponadto nakazał mu przeproszenie wszystkich pokrzywdzonych na łamach „Dziennika Łódzkiego". Wyrok zapadł w wyniku dobrowolnego poddania się karze przez oskarżonego i został zaakceptowany przez wszystkie osoby pokrzywdzone.

Przypomnijmy, że niedawno pion śledczy rzeszowskiego oddziału IPN postawił zarzuty Zdzisławowi G. byłemu krośnieńskiemu esbekowi. Zdaniem śledczych popełnił on szereg przestępstw w okresie od 12 grudnia 1981 r. do 7 grudnia 1982 r. w Krośnie, Sanoku, Uhercach, Łupkowie, Rzeszowie, Nisku, Kielcach i Gołdapi. Uczestniczył on w prześladowaniu osób z powodów politycznych, tylko dlatego, że należały do NSZZ „Solidarność". Zdaniem śledczych bezprawnie pozbawił on wolności 69 działaczy tej organizacji.

Zdzisław G. dostarczył listy osób przeznaczonych do internowania Komendantowi MO w Krośnie wiele dni przed wprowadzeniem stanu wojennego. G. miał następnie kierować akcją zatrzymywania opozycjonistów. To on 12 grudnia 1981 r. w godz. 22 - 24 wydał podległym sobie funkcjonariuszom sprzęt do wyłamywania drzwi i dokumenty dotyczące internowania danej osoby. Po zatrzymaniu działaczy „Solidarności" współdecydował o czasie pobytu tych osób w ośrodkach odosobnienia.

IPN coraz częściej kieruje do sądów akty oskarżenia przeciwko komendantom wojewódzkim Milicji Obywatelskiej za wydanie bezprawnych decyzji o internowaniu. Przypomnijmy, że w oparciu o te materiały sąd skazał także m.in. na dwa lata więzienia Sylwestra R., byłego komendanta MO w Białymstoku, za internowanie 55 działaczy opozycji. Z kolei wobec Sławomira O., byłego szefa milicji w Sieradzu, sąd orzekł karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, nałożył na niego 9 tys. zł grzywny i nakazał przeproszenie pokrzywdzonych w gazecie lokalnej.

– Przyjmujemy kwalifikację prawną, z której wynika, że internowanie działaczy opozycji traktowane jest jako zbrodnia przeciwko ludzkości. Pozbawienie wolności było formą ich prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy polityczno-społecznej – mówił „Rzeczpospolitej" Bogusław Czerwiński, prokurator z Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. – Śledztwa dotyczą komendantów wojewódzkich MO z wszystkich istniejących w 1981 roku województw, a także niektórych ich zastępców, którzy także podejmowali decyzje o internowaniu – dodaje prokurator Czerwiński.

Śledczy IPN są w stanie wykazać w sądzie, że komendanci MO pozbawiali wolności internowanych w dniach 12–16 grudnia 1981 r. bez podstaw prawnych, naruszając m.in. ich nietykalność osobistą, nienaruszalność zajmowanego mieszkania, a także obowiązującą wówczas konstytucję. Decyzje o internowaniu oparte były na tymczasowym dekrecie o stanie wojennym, którego publikację rozpoczęto 17 grudnia 1981 roku.

Z danych IPN wynika, że w pierwszym tygodniu po wprowadzeniu stanu wojennego w ośrodkach odosobnienia zostało umieszczonych ok. 5 tys. osób.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA