fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Gdańsk: Ostry spór wokół rocznicy wyborów z 4 czerwca

Pomnik Poległych Stoczniowców w Gdańsku
Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Wojewoda pomorski na wniosek „Solidarności” zablokował plac Solidarności w Gdańsku, gdzie samorządy chciały obchodzić Święto Wolności i Solidarności. Samorządowcy protestują.

- Apelujemy do wojewody pomorskiego o refleksję i wycofanie się z tej decyzji – mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, prezes Unii Metropolii Polskich. Chodzi o planowane przez grupę samorządowców z całego kraju 4 czerwca w Gdańsku obchody Święta Wolności i Solidarności.

4 czerwca w Gdańsku wokół pomnika Poległych Stoczniowców miał stanąć okrągły stół, przy którym podpisana miała być Deklaracja Wolności i Solidarności. W ten sposób samorządowcy chcieli świętować 30. rocznicę wyborów parlamentarnych, które odsunęły komunistów od władzy.

W lutym zawiązany został komitet organizacyjny, w skład którego weszli przedstawiciele organizacji skupiających samorządowców, a także prezydenci największych miast, m.in. Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, Tadeusz Truskolaski – Białegostoku, Jacek Majchrowski – Krakowa, Hanna Zdanowska – Łodzi, Jacek Jaśkowiak – Poznania, Tadeusz Ferenc – Rzeszowa, Jacek Sutryk – Wrocławia.

Przedstawiciele komitetu organizacyjnego postanowili, że do Komitetu Honorowego obchodów Święta Wolności i Solidarności zaproszeni zostaną wszyscy żyjący uczestnicy obrad Okrągłego Stołu bez względu na to, którą stronę reprezentowali w 1989 r.

Główne obchody zaplanowano na 4 czerwca. Wtedy o godz. 12 w całej Polsce zabrzmi hymn narodowy. Jak zadeklarowała prezydent Dulkiewicz, wspólnie z przedstawicielami samorządów przygotowana będzie Deklaracja Wolności i Solidarności, która zostanie podpisana przy okrągłym stole otaczającym pomnik Poległych Stoczniowców Grudnia 1970 w Gdańsku.

Święto Wolności i Solidarności będzie trwało od 1 do 11 czerwca. W tym czasie będzie się odbywać wiele wydarzeń organizowanych przez samorządy, podczas których – jak planują organizatorzy – "podkreślane będzie, jak ważne były dla Polski pierwsze wolne wybory 1989 roku".

Tymczasem kilka dni temu wojewoda pomorski na wniosek NSZZ „Solidarność" zablokował miejsce, gdzie uroczystość była planowana. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich pozytywnie rozpatrzył bowiem wniosek NSZZ Solidarności Stoczni Gdańskiej o uznanie kilku rocznicowych obchodów za zgromadzenia cykliczne. Informacja na ten temat została zamieszczona 28 marca na stronie internetowej Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Stoczni Gdańsk. Na mocy postanowienia wojewody, przez kolejne trzy lata każdy dzień 10 kwietnia, 3 maja, 4 czerwca i 11 listopada w godzinach 6-22 będzie zarezerwowany na całodzienne zgromadzenie tej organizacji. Na zgromadzenie zarezerwowano cały Plac Solidarności wokół Pomnika Poległych Stoczniowców. Z pisma wynika, że wniosek w tej sprawie wpłynął do wojewody pomorskiego 18 lutego.

Tadeusz Truskolaski ocenił, że jest to decyzja polityczna. – Pan Guzikiewicz (lider Solidarności w Stoczni Gdańskiej – dop. red.) chce odmówić gdańszczanom tego miejsca – uważa. Prezydent Truskolaski dodaje, że jako członek NSZZ „Solidarność" tego dnia i tak złoży kwiaty w tym miejscu. – To będzie niemy krzyk protestu – przekonuje.

Decyzja wojewody spotkała się z protestem ze strony prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, która napisała list do wojewody pomorskiego "z prośba o refleksję nad decyzją blokującą Plac Solidarności 4 czerwca". Podkreśliła, że Plac Solidarności to "clou obywatelskości". – Z jednej strony istota naszej pamięci, a z drugiej strony bardzo mocna i głęboka tożsamość. Zachodzę w głowę, jak to możliwe, że, choć od miesięcy bardzo głośno mówimy, że Święto Wolności i Solidarności, także 4 czerwca, jest dla każdego, także Karola Guzikiewicza, i dla pana wojewody Dariusza Drelicha, to święto może tak podzielić? – powiedziała na konferencji prasowej prezydent Gdańska.

– Zwracam się do pana, nim osiągniemy etap, na którym kontaktować się już będą za nas jedynie prawnicy. Proszę pana o ponowne przemyślenie decyzji. Bezprecedensowość tego rozwiązania polega na tym, że jednocześnie dokonał pan zamachu na dwa fundamenty obywatelskości – poczucie tożsamości i pamięci – mówiła Dulkiewicz.

Karol Guzikiewicz lider stoczniowej Solidarności stwierdził, że związek nie chce dzielić Polaków. - Myślę, że możemy we dwójkę zrobić nowe otwarcie – stwierdził i zaapelował, aby plac Solidarności został "odpolityczniony".

Przedstawiciele samorządów na razie nie biorą pod uwagę organizacji uroczystości rocznicowych w innym miejscu niż w Gdańsku. – Będziemy w Gdańsku, bo 30 lat dzięki tym wyborom powstał na początku rząd premiera Tadeusza Mazowieckiego, a potem wolny samorząd – tłumaczy Tadeusz Truskolaski.

Samorządowcy biorą pod uwagę inne miejsca organizacji uroczystości w samym Gdańsku, ale na razie nie ujawniają planu zapasowego.

Do sporu wokół obchodów 4 czerwca włączył się były prezydent RP Lech Wałęsa. Na portalu społecznościowym zaapelował o zbiórkę podpisów pod inicjatywą zawieszającą używanie nazwy "Solidarność" przez władze związku. "Nie można pozwalać na niszczenie naszej spuścizny" - zaznaczył.

Przedstawiciele samorządów zapowiadają, że w całym kraju zostaną zorganizowane uroczystości rocznicowe przez samorządy lokalne. 4 czerwca w Senacie odbędzie się także okolicznościowe posiedzenie poświęcone tej rocznicy.

Biuro programu Niepodległa zorganizuje 2 czerwca na placu Marszałka Piłsudskiego w Warszawie koncertu muzycznego. W trakcie widowiska postarają się połączyć rocznice pielgrzymki do Polski z 1979 roku papieża Jana Pawła II oraz wybory z 4 czerwca 1989 roku.

Rocznica wizyty Jana Pawła II upamiętniona zostanie dodatkowo cyklem plenerowych koncertów fortepianowych w ośmiu miastach, które w 1979 r. odwiedził Jan Paweł II, oraz wystawami „Polski album rodzinny: Wielka pielgrzymka" prezentującymi zdjęcia Polaków z papieżem. Będą one eksponowane na dworcach PKP w miastach, które odwiedził papież Polak w czasie swojej pierwszej pielgrzymki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA