fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

IPN ściga sędziów stanu wojennego

Fotorzepa
Prokurator kieruje do sądu dyscyplinarnego wnioski w sprawie ukarania sędziów i prokuratorów, którzy są odpowiedzialni za represje po wprowadzeniu stanu wojennego.

Andrzej Pozorski, zastępca prokuratora generalnego i szef pionu śledczego IPN, mówi, że sędziowie i prokuratorzy z okresu PRL-u odpowiadają za bezprawne pozbawienie wolności osób, które sprzeciwiały się wprowadzeniu stanu wojennego.

Pion śledczy IPN w Szczecinie skierował do sądów dyscyplinarnych wnioski o odebranie immunitetów siedmiu byłym sędziom i prokuratorom. To pierwszy krok do ewentualnego pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej.

– Wskutek ich działań co najmniej dziesięć osób zostało bezprawnie skazanych za opozycyjną działalność wobec PRL-owskich władz – informuje Pozorski.

– Wśród tych, co do których prokuratura występuje o uchylenie immunitetu, są dwaj jeszcze do niedawna sędziowie Sądu Najwyższego, w tym jeden z tych sędziów – dziś w stanie spoczynku – niemal do końca zeszłego roku był jeszcze orzekającym sędzią SN – uważa Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. I zastrzega, że na razie nie będą ujawnione ich nazwiska.

Wniosek dotyczy trzech byłych sędziów Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego i czterech byłych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Koszalinie. To efekt prowadzonego od września 2016 roku śledztwa, w którym poddano analizie ponad 20 postępowań karnych prowadzonych w latach 1981–1982.

Prokurator Pozorski, podając przykład jednej ze spraw, opisał skazanie dwóch uczniów drugiej klasy LO w Słupsku, którzy namalowali na murach hasła: „WRON-a Orła nie pokona", „Precz z WRON" i symbol Polski Walczącej. – Prokurator Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Koszalinie zdecydował o aresztowaniu uczniów, następnie przed sądem wnosił o wymierzenie kar po trzy lata pozbawienia wolności. Sąd uznał, że oskarżeni poniżali naczelny organ państwa, mimo że Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego nie była takim organem – przypomina Pozorski.

Na rok pozbawienia wolności Sąd Pomorskiego Okręgu Wojskowego skazał robotnika, który na murze warsztatów Polskiej Żeglugi Bałtyckiej w Kołobrzegu napisał: „Precz z juntą", „Solidarność", „Precz z komunizmem", „Śmierć PZPR". Sąd uznał, że oskarżony „lżył ustrój Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i jej naczelne organy" oraz „nawoływał do obalenia władzy".

Inny przykład to skazanie na trzy lata więzienia robotnika z Mścic za to, że w trakcie podróży pociągiem wypowiadał się krytycznie o PZPR i komunistów nazwał „czerwonymi". Ten sam sąd skazał na trzy lata oraz sześć miesięcy więzienia księdza Bolesława J. z powodu wygłoszonego kazania, w trakcie którego stwierdził m.in.: „musimy przemoc nazywać przemocą, musimy powiedzieć, że niewola jest niewolą" oraz „nie mamy zaufania do tych, którzy mieli bronić narodu, a mundury swoje splamili braterską krwią".

Pion śledczy IPN ściga też byłych komendantów wojewódzkich milicji, którzy internowali działaczy opozycji demokratycznej po wprowadzeniu stanu wojennego.

Prokuratorzy są w stanie wykazać w sądzie, że decyzje o internowaniu podejmowane 12–16 grudnia 1981 r. były bezprawne. Oparto je na tymczasowym dekrecie o stanie wojennym, którego publikację rozpoczęto 17 grudnia 1981 r. Po wprowadzeniu stanu wojennego internowano ok. 5 tys. osób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA