fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

PRL trwa w prawie

Do uchwalonej w PRL Konstytucji wciąż odwołuje się kilka aktów prawnych
Fotorzepa, Rafał Guz
Trzeba usunąć pozostałości po komunizmie z ustaw – apeluje stowarzyszenie.

„Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań", a „redaktorem naczelnym dziennika lub czasopisma nie może być osoba skazana za zbrodnie przeciwko podstawowym interesom politycznym i gospodarczym PRL" – choć mija 28 lat od upadku komunizmu, takie przepisy wciąż znajdują się w obowiązującym prawie prasowym.

Ducha minionej epoki czuć też w innych aktach. Przykładowo ustawa o społeczno-zawodowych organizacjach rolników mówi, że indywidualne gospodarstwa rolne „stanowią trwały i równoprawny element społeczno-gospodarczego ustroju PRL". Ustaw z podobnymi naleciałościami jest aż pięć. Tak wynika z wyliczeń Stowarzyszenia NaprawMy.

Stowarzyszenie skierowało do Sejmu petycję, w której wyliczyło przepisy odwołujące się do byłego ustroju, i apeluje o ich zmianę. – Skoro Sejm przyjął ustawę o dekomunizacji przestrzeni publicznej, warto, by zajął się też dekomunizacją prawa – mówi sekretarz generalny stowarzyszenia Tomasz Gontarz. – Obecność takich przepisów nie tylko szkodzi powadze państwa, ale też może rodzić problemy interpretacyjne – dodaje.

Jakie? Np. ustawa o związkach zawodowych rolników indywidualnych mówi, że jeśli organ związku prowadzi działalność sprzeczną z Konstytucją PRL, na jego członków nakłada się grzywnę. – Potrafię sobie wyobrazić, że ktoś choćby dla hecy mógłby domagać się egzekucji takich przepisów – wyjaśnia Gontarz.

Również konstytucjonalista dr Ryszard Balicki uważa, że podobne przepisy mogą rodzić problemy prawne. – Funkcjonowanie ustaw odwołujących się do PRL to dowód na to, jak źle wygląda nasza legislacja. Brakuje nam rozsądnego działania ustawodawcy. Nie powinien kończyć swojej pracy na uchwaleniu prawa, ale też analizować, jak ono funkcjonuje – komentuje.

– Ustawodawca jest po prostu leniwy. Przykładowo prawo prasowe po 1989 roku było już nowelizowane kilkanaście razy, ale posłowie nie zdecydowali się na usunięcie przepisów z PRL – dodaje Tomasz Gontarz. A Inicjatywa Stowarzyszenia NaprawMy to nie pierwszy apel do ustawodawcy o przeprowadzenie ostatecznego rozbratu z PRL.

Stowarzyszenie tworzą m.in. byli i obecni działacze Niezależnego Zrzeszenia Studentów. A NZS Uniwersytetu Warszawskiego w 2015 roku przeprowadziło akcję społeczną „Prawem w komunę".

W jej ramach zaapelowało nie tylko o zmianę kilku ustaw, ale też rozporządzeń ministrów. Chodzi przykładowo o rozporządzenie ministra zdrowia i opieki społecznej z 1961 roku w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny, w którym mowa jest o „organach Milicji Obywatelskiej" i „biurach gromadzkich rad narodowych".

Akcja NZS UW miała miejsce tuż przed wyborami, a odzew ministerstw był znikomy. Tym razem ma być inaczej. Członek sejmowej Komisji ds. Petycji Paweł Lisiecki z PiS mówi, że zgadza się z postulatami Stowarzyszenia NaprawMy. – Już najwyższy czas, by wyrugować takie przepisy – zaznacza.

We wrześniu ubiegłego roku jego komisja przychyliła się już do innej petycji, dotyczącej zastąpienia w prawie prasowym słów „Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej" wyrazami „Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej".

Dr Ryszard Balicki apeluje, by zmian nie przeprowadzać powierzchownie. – Nie zawsze wystarczy w miejsce „PRL" wstawić „RP". W PRL inne było chociażby podejście do praw człowieka, co wciąż widać w niektórych ustawach. Dlatego trzeba przejrzeć przepisy również pod kątem ducha tamtej epoki – dodaje.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: w.ferfecki@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA