fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Obraz z bazy strat wojennych Polski odnalazł się na aukcji

„Neron w Baiae” został przez Jana Stykę namalowany ok. 1900 r. Zaginął w czasie II wojny światowej
materiały prasowe
W warszawskim domu aukcyjnym pojawił się obraz Jana Styki widniejący w bazie strat wojennych. Wyjaśnieniem sprawy zajęła się prokuratura.

Prokurator zdjął z aukcji obraz, który w czasie wojny zaginął z prywatnej kolekcji. „Neron w Baiae" Jana Styki zdeponowany został w Muzeum Narodowym.

Obraz olejny Jana Styki to jedna z ilustracji do powieści Henryka Sienkiewicza „Quo Vadis"; przedstawia Nerona wraz z tygrysem w miejscowości Baiae na terenie Ancjum. Pod koniec poprzedniego roku został on wystawiony na sprzedaż w jednym ze stołecznych domów aukcyjnych. Jego cena mogła się wahać od 350 do 450 tys. zł.

Sprzedaż zatrzymana

Został wypatrzony przez historyków sztuki, którzy zajmują się poszukiwaniem utraconych w czasie wojny zabytków. Informacja trafiła do Ministerstwa Kultury, w którym znajduje się specjalna komórka tropiąca takie dzieła sztuki. Noty o tym, że jest on poszukiwany, nie znaleźliśmy jednak w internetowej bazie dzieł utraconych. To może tłumaczyć, dlaczego dom aukcyjny mógł nie być świadomy, że obraz jest poszukiwany.

Resort kultury zapewnił nas jednak, że obraz Jana Styki „Neron w Baiae" jest zarejestrowany w bazie strat wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod numerem 3832. Jeden z urzędników ministerstwa wyjaśnił, że katalog strat wojennych dostępny na stronie internetowej www.dzielautracone.gov.pl „zawiera jedynie część obiektów zgromadzonych w bazie strat wojennych i jest on systematycznie poszerzany".

Sprawą zajęła się prokuratura. Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował nas, że śledczy z prokuratury rejonowej Warszawa-Śródmieście-Północ „prowadzi postępowanie w sprawie przywłaszczenia stanowiącego stratę wojenną obrazu olejnego" autorstwa Jana Styki „Neron w Baiae". Prokurator Łapczyński dodał, że „obraz został zabezpieczony procesowo i oddany na przechowanie do Muzeum Narodowego. – Prokurator powołał biegłego celem ustalenia autentyczności obrazu oraz jego właściwości w kontekście statusu prawnego. Postępowanie dowodowe jest w toku, prowadzone jest w sprawie – dodał Łapczyński.

Z opisu, który znalazł się w katalogu domu aukcyjnego, wynika, że obraz ten w 2011 r. pokazywany był na wystawach poświęconych Neronowi, zorganizowanych w Rzymie i Mediolanie. Notę poświęconą historii tego dzieła sztuki napisał prof. Jerzy Miziołek, do niedawna dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.

Z prywatnej kolekcji

Historię tego obrazu opisała kilka lat temu w branżowym czasopiśmie „Cenne, bezcenne" dr Monika Kuhnke. Ustaliła, że obraz ten znajdował się przed wojną w prywatnej kolekcji Mieczysława Broniewskiego, jednego z potentatów branży cukrowniczej w Polsce. To dla niego Melchior Wańkowicz wymyślił slogan „cukier krzepi".

Zdaniem dr Kuhnke obraz ten znajdował się w budynku przy ul. Mokotowskiej 25 w Warszawie, nazywanym pałacykiem cukrowników. Z relacji córki Broniewskiego – cytowanej w publikacji dr Kuhnke – wynika, że ojciec interesował się głównie malarstwem polskim. Przed wojną miał w swojej kolekcji m.in. dzieła Henryka Siemiradzkiego „Handlarz amuletów" oraz „Antoniusz i Kleopatra", a także Władysława Czachórskiego, Józefa Chełmońskiego, Józefa Brandta, a także Jana, Adama i Tadeusza Styków. Miał też w kolekcji odnaleziony właśnie obraz olejny, opisywany wówczas jako „Neron z tygrysem przyglądający się w Wezuwiuszowi" (Broniewski kupił go w 1936 r.). W czasie wojny w pałacyku mieściła się administracja cukrowni. Chociaż budynek ocalał, całe jego wyposażenie zostało zrabowane. Mieczysław Broniewski zaraz po wojnie zgłosił straty do Biura Rewindykacji i Odszkodowań.

Obraz ten powstał około 1900 r. Jan Styka był twórcą panoram, współtworzył m.in. „Panoramę Racławicką", namalował „Panoramę Siedmiogrodzką" czy monumentalną „Golgotę". Artysta studiował w Wiedniu, następnie przebywał m.in. w Rzymie, Krakowie, Lwowie, Paryżu, by ostatecznie, w 1919 r., osiąść na włoskiej wyspie Capri. Jednym z cykli malarskich oraz tematów podejmowanych przez Jana Stykę były obrazy ilustracje do „Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza czy „Iliady" i „Odysei".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA