fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Budynek archiwum w Forcie Bema nie będzie zburzony

Budynek dawnego archiwum wojskowego
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy
Budynek dawnego archiwum wojskowego w Forcie Bema uratowany przed rozbiórką.

Budynek z lat 1927-39, położony przy ul. Waldorffa 22, powstał w sąsiedztwie stołecznego Fortu Bema jako element wojskowego kompleksu Warsztatów Amunicyjnych nr 1. Autorem projektu był najprawdopodobniej Aleksander Sygietyński, jedna ze znaczących warszawskich architektów dwudziestolecia międzywojennego.

Obiekt wybudowano w 1927 r. w stylu dworkowym. Architekci wykorzystywali w nim motywy odwołujące się do polskiego baroku i klasycyzmu. Charakterystycznym dla tego nurtu był wielospadowy, ceramiczny dach z okienkami w kształcie tzw. wolich oczu, doświetlającymi strych. Takie rozwiązania zastosowano także w budynku kompleksu wojskowego.

Budynek powstał na rzucie litery H. Piętrowy korpus zdobi wejście główne w formie łukowego portalu i balkon na osi. Taka elewacja sprawiła, że przylgnęło do niego określenie "willa generalska", choć został wybudowany jako obiekt biurowy z przeznaczeniem na archiwum.

Budynek ma dwa boczne skrzydła, z których południowe jest znacznie wydłużone. - W zbiorach archiwalnych znajduje się rysunek pozwalający przypuszczać, iż rozbudowa ta miała być kontynuowana, a docelowo planowano budynek domknąć wokół wewnętrznego patio. Planów nie zrealizowano, prawdopodobnie z uwagi na stopniowy spadek strategicznego znaczenia zakładu produkcyjnego w Forcie Bema - opisuje Karolina Gałecka, rzeczniczka warszawskiego ratusza.

Budynek po II wojnie światowej do lat 70. XX w. pełnił funkcje mieszkalne. Następnie ulokowano tu kantynę wojskową oraz zakład przetwórstwa mięsa działający na potrzeby armii.

Od dłuższego czasu budynek ten niszczał, dlatego zainteresował się nim Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. - Na początku 2019 r. nad obiektem zawisła groźba rozbiórki - dodaje Gałecka.

Jednak w związku z wystąpieniem stowarzyszenia "Kamień i co", Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków rozpoczął procedurę wpisu budynku do rejestru zabytków. Działania konserwatora wojewódzkiego wpłynęły na zawieszenie postępowania PINB. W obronie tego obiektu wystąpili społecznicy, którzy przygotowali petycje z postulatami ratowania obiektu, skierowane do władz dzielnicy Bemowo i Urzędu Miasta Warszawy.

Dzielnica Bemowo - poza zaślepieniem otworów okiennych i drzwiowych - wykonała pełne zabezpieczenie dachu budynku. - Pierwszy etap prac objął przykrycie korpusu głównego i skrzydła południowego budynku. Na przełomie listopada i grudnia 2020 r. dzielnica przystąpiła do dalszych działań. Ekipa budowlana odgruzowała skrzydło północne i usunęła zalegające śmieci, które mogły stanowić zagrożenie pożarowe - dodaje Karolina Gałecka.

Część budynku pozbawioną dotychczas więźby również przykryto.

- Na pytania o dalszy los budynku, a przede wszystkim jego przyszłą funkcję, nie ma obecnie prostej odpowiedzi. Tymczasowe, lecz pełne zabezpieczenie dachu obiektu, na razie skutecznie chroni budynek przed negatywnym wpływem czynników atmosferycznych. Mamy nadzieję, że wykonane badania przyczynią się do opracowania dokumentacji generalnego remontu obiektu zgodnie ze sztuką konserwatorską - uważa Karolina Gałecka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA