fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Prof. Stola: Kłamstwa Rosji. Nie używać Holokaustu w polityce

AFP
"To może być ostatnia rocznica (wyzwolenia obozu Auschwitz - red.), na której ponad 200 żyjących byłych więźniów obozu będzie mogło być obecnych; z każdym mijającym rokiem tracimy Ocalałych. Jest więc właściwe, by to Ocalali byli najważniejszymi uczestnikami tej rocznicy" - pisze na łamach izraelskiego tygodnika "The Jewish Daily Forward" prof. Dariusz Stola, w latach 2014–2019 dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich.

Prof. Stola, pisząc przed kilkoma dniami o obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz organizowanych w Polsce 27 stycznia podkreślił, że rocznicowe obchody po 1989 roku "stawały się coraz bardziej umiędzynarodowione".

"Odzwierciedlało to nie tylko wysiłki polskiego rządu, ale również szeroką gotowość do umiędzynarodowienia obchodów upamiętniających Holokaust. To, co jest dziś znane jako Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście, powstało w 2000 roku i obecnie w skład Sojuszu wchodzą 34 państwa, a kolejnych kilka ma status obserwatora. 15 lat temu Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu" - pisze prof. Stola.

Były dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich ubolewa następnie, że trend "okazywania jedności i współpracy w upamiętnianiu Holokaustu nie jest uniwersalny". W tym kontekście wskazuje na Światowe Forum Holokaustu zorganizowane w tym roku w Jerozolimie, 23 stycznia, które "było największym jak dotąd wydarzeniem dyplomatycznym w historii Izraela".

"Ale zamiast starań o zjednoczenie wysiłków, wydarzenie to zostało splamione gorzkim sporem między Polską a Rosją. Polski prezydent Andrzej Duda zdecydował się nie uczestniczyć w nim, po serii wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina, głównego mówcy na Forum w Jerozolimie, w których Putin oskarżał Polskę o współudział w doprowadzeniu do II wojny światowej i spiskowanie z Adolfem Hitlerem przy eksterminacji Żydów" - pisze prof. Stola.

"Słowa Putina były szokujące jako forma ahistorycznego rewizjonizmu. Polska była pierwszą ofiarą nazistowskiej agresji, atak Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. wyznaczał początek wojny. W rzeczywistości ten akt wojny dokonał się przy przyzwoleniu Sowietów. W 1939 r. Polska odrzuciła ofertę Hitlera, by pójść razem na wojnę ze Związkiem Radzieckim, podczas gdy Stalin zaakceptował propozycję Hitlera, by podzielić Polskę. Hitler przygotowywał Niemcy na wojnę od dłuższego czasu, ale wydał rozkaz do ataku dopiero po tym, jak jego szef MSZ wrócił z Moskwy z paktem Ribbentrop-Mołotow podpisanym 23 sierpnia" - pisze prof. Stola.

"Za swój opór wobec nazistowskich Niemiec Polska zapłaciła najwyższą cenę, najechana przez dwie najsilniejsze w Europie armię. ZSRR uzyskał zdobycze terytorialne, anektując pół Polski, trzy państwa bałtyckie i rumuńską Besarabię. Fakt, że doznał strasznych strat później, gdy Hitler złamał traktat i zaatakował w czerwcu 1941 roku, wniósł duży wkład w ostateczne zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami w 1945 roku, nie zmienia przyczyn wybuchu wojny" - podkreśla były dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich.

Prof. Stola podkreśla też, że nie jest prawdą, by polski rząd spiskował z Hitlerem w celu eksterminacji Żydów. "Polska ma ciemne karty w swojej historii, ale nie są to te, które tworzy rosyjska propaganda. Z pewnością dochodziło do aktów kolaboracji poszczególnych Polaków, którzy mieli udział w okrucieństwach wobec Żydów. Ale jest to dalekie od rosyjskiej dezinformacji sugerującej współdziałanie polskiego rządu z Hitlerem. Polski rząd walczył przeciw nazistom od pierwszego dnia wojny do ostatniego, w Polsce i poza jej granicami" - pisze prof. Stola.

Prof. Stola pisze też, że Polska "poczyniła wielkie postępy w badaniach nad historią Żydów, w tym nad najmroczniejszymi czasami, kiedy przeciwko nim popełniano zbrodnie". "Było kilka ogólnonarodowych debat na ten temat, były poważne, szczere i bolesne. Jeśli chodzi o radzenie sobie z trudną przeszłością, Polska przeszła najdłuższą drogę spośród wszystkich państw w postkomunistycznej Europie" - czytamy w artykule.

"Te starania wywołały nawet reakcję obronną, w postaci niesławnej 'ustawy o udziale w Holokauście' z 2018 roku (chodzi o nowelizację ustawy o IPN - red.), która wprowadzała kary za twierdzenia, że polskie państwo lub naród współuczestniczyły w zbrodniach nazistów. To prawo wywołało sprzeciw polskich badaczy, w tym Polskiego Stowarzyszenia Historyków (...) jego najbardziej kontrowersyjne fragmenty zostały wycofane" - podkreśla prof. Stola.

"Nie usprawiedliwia to jednak kłamstw Rosji" - dodaje były dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich.

"Holokaust nie powinien być używany w służbie obecnej polityki i międzynarodowa współpraca w dziedzinie upamiętniania Holokaustu powinna opierać się na solidnym fundamencie prawdy" - podkreśla prof. Stola.

Źródło: forward.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA