fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

W piątek ważna deklaracja ws. Paktu Ribbentrop-Mołotow

AFP
Polska wraz z Rumunią, Litwą, Łotwą i Estonią opublikują w piątek ważną deklarację w sprawie paktu Ribbentrop-Mołotow - powiedział „Rzeczpospolitej” wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

23 sierpnia przypada 80. rocznica zawarcia umowy, która podzieliła wspomniane pięć państw między Trzecią Rzeszę i Związek Radziecki. Dlatego w historiografii naszego kraju jest często określana jako „czwarty rozbiór Polski”. Ofiarą umowy padła także Finlandia. Porozumienie obejmowało ponadto terytoria dziś niepodległej Ukrainy i Białorusi.

Minister Przydacz nie chciał podać szczegółów dotyczących deklaracji. Wiadomo jednak, że wpisuje się ona w kampanię polskich władz na rzecz „przywrócenia prawdy historycznej dotyczącej genezy wybuchu drugiej wojny światowej”. Z tego właśnie powodu Polska nie zaprosiła na obchody 1 września przedstawicieli Rosji, która nie zamierza uznać udziału ZSRR w doprowadzeniu do najbardziej krwawego konfliktu w historii Europy.

Ale Moskwa nie chce ustąpić. W środę szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow otworzył wystawę w Moskwie, która na podstawie dokumentów archiwalnych ma udowodnić, że Związek Radziecki nie był sprzymierzeńcem Hitlera.

– Mamy do czynienia z próbami pomniejszenia lub przykrycia całkowitym milczeniem roli Związku Radzieckiego w pokonaniu nazizmu, oczyszczenia zbrodniarzy, zrównania katów i ich ofiar, podważenia wyniku wojny oraz orzeczenia trybunału w Norymberdze. Cel takich działań jest jasny. Nie chodzi tylko o oczernienie Rosji jako spadkobierczyni Związku Radzieckiego, ale także ukrycie negatywnej roli niektórych państw jako kolaborantów reżimu Hitlera, usprawiedliwienia ekscesów neonazistów oraz usprawiedliwienie bezczelnej wojny przeciwko pomnikom poświęconym żołnierzom-wyzwolicielom – oświadczył Ławrow.

Polska bardzo starannie odróżnia jednak rolę Związku Radzieckiego w walce z Trzecią Rzeszą w chwili wybuchu wojny oraz już po rozpoczęciu przez Hitlera operacji Barbarossa 22 czerwca 1941 r. Zaproszenie do udziału w 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz w styczniu przyszłego roku zostanie skierowane do przedstawicieli rosyjskich władz.

Zdaniem Ławrowa Francja i Wielka Brytania blokowały w 1939 r. starania Związku Radzieckiego na rzecz budowy systemu zbiorowego bezpieczeństwa, co ostatecznie „zmusiło” Stalina do zawarcia paktu z Hitlerem, aby zapewnić bezpieczeństwo Związkowi Radzieckiemu. Więcej: szef rosyjskiej dyplomacji twierdzi, że umowa pozwoliła Moskwie na lepsze przygotowanie się do wojny z III Rzeszą.

Prawda jest jednak zupełnie inna. Po wejściu w życie tajnego porozumienia i przejęciu przez Kreml kontroli nad wspomnianymi wyżej państwami komuniści rozpoczęli brutalne represje przeciwko lokalnej ludności. Ścisłą współpracę w tej sprawie podjęły NKWD i Gestapo. Stalin był zaś całkowicie zaskoczony uderzeniem 21 miesięcy później wojsk niemieckich na ZSRR.

Zwolennikiem porozumienia z Francją i Wielką Brytanią był Maksim Litwinow, którego Stalin odwołał jednak 3 maja 1939 r. ze stanowiska ministra spraw zagranicznych. Na jego miejsce mianował Wiaczesława Mołotowa, jednego ze swoich najbliższych współpracowników, który od dawna namawiał go do nawiązania bliskiej współpracy z Berlinem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA