fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

USA: Najstarszy ocalały z ataku na Pearl Harbor nie żyje

Imperial Japanese Navy [Public domain], via Wikimedia Commons
Zmarł Ray Chavez, najstarszy weteran amerykańskiej armii, który przeżył atak Japończyków na Pearl Harbor w grudniu 1941 roku.

Mieszkający na co dzień w Poway, w Kalifornii, Chavez zmarł we śnie. Jego córka, Kathleen Chavez, poinformowała, że w ostatnim czasie ojciec chorował na zapalenie płuc - informuje AP.

W ataku Japończyków z 7 grudnia 1941 roku na amerykańskie okręty stacjonujące w Pearl Harbor na Hawajach, zginęło 2335 amerykańskich żołnierzy i pracowników wojska i 68 cywilów. Atak Japończyków na Pearl Harbor był równoznaczny z wypowiedzeniem wojny USA.

Tuż przed atakiem Chavez był saperem na pokładzie USS Condor.

Chavez wspominał, że w dniu ataku pracował do rana. Po powrocie do domu poprosił żonę, aby go nie budziła. Ale - jak dodał - wkrótce po tym jak zasnął żona przybiegła do niego, żeby powiedzieć mu o ataku Japończyków.

Weteran po latach podkreślał, że był bardzo dumny ze swojej służby w Pearl Harbor. 

W kolejnych latach wojny służył na jednostkach zajmujących się transportem żołnierzy i ciężkiego sprzętu na ogarnięte wojną wyspy Pacyfiku.

Ze służby odszedł w 1945 roku ze zdiagnozowanym syndromem stresu bojowego. Po wojnie pracował jako ogrodnik. Na emeryturę przeszedł w wieku 95 lat.

Pytany o tajemnicę swojej długowieczności mówił, że zawdzięcza ją pracy na świeżym powietrzu, zdrowej diecie i regularnym ćwiczeniom.

Chavez urodził się 12 marca 1912 roku w San Bernardino, w rodzinie meksykańskich imigrantów. Do marynarki wojennej zaciągnął się w 1938 r.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA