fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Sondaż: Czy należy żądać reparacji wojennych od Niemiec?

Powstanie Warszawskie: gmach Prudentialu trafiony przez pocisk z moździerza
Sylwester Braun, Wikimedia Commons/ domena publiczna
Czy należy wystąpić do RFN o wypłatę odszkodowań za straty wyrządzone Polsce podczas drugiej wojny światowej? Odpowiedź w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl.

Dla niemieckich władz kluczowy jest rok 1953 r. Wtedy Bolesław Bierut zrzekł się rekompensat nie tylko od NRD, ale w ogóle od Niemiec. Na ten akt powołują się od 65 lat rządy RFN, odmawiając rozmów w sprawie rozliczeń z Polską. Jednak w czasie zorganizowanej w ubiegły czwartek przez Instytut Zachodni konferencji, w której po raz pierwszy wzięli udział poważni naukowcy z Niemiec, dr hab. Magdalena Bainczyk wskazała, że ten argument można podważyć na gruncie prawnym.

Największa grupa ankietowanych, czyli blisko połowa uważa, że należy wystąpić do RFN o wypłatę odszkodowań za straty wyrządzone Polsce podczas drugiej wojny światowej. Co czwarty badany jest przeciwnego zdania, a opinii w tej sprawie nie ma 27 proc.

 

- Częściej za wystąpieniem o takie odszkodowanie są badani do 24 lat (60 proc.), o wykształceniu podstawowym/ gimnazjalnym (65 proc.), dochodzie netto poniżej 1000 zł (61 proc.) oraz ankietowani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (57 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Według prof. Antoniego Dudka, politologa i historyka, wyraźnie widać, że temat reparacji od Niemiec wywołany przez prezesa Kaczyńskiego i podjęty przez posła Mularczyka został celnie dobrany, gdyż cieszy się większym poparciem niż to, na jakie może liczyć w sondażach Zjednoczona Prawica. - Jest to szczególnie widoczne wśród młodszych respondentów (aż 60 proc. w grupie do 24 lat). Znamienne, że nawet w grupie badanych z wyższym wykształceniem, wśród których orientacja w problematyce międzynarodowej jest większa, poparcie dla tego postulatu jest wprawdzie mniejsze niż w pozostałych, ale i tak znacząco wyższe niż odsetek jego przeciwników. Zaskakuje, że aż 30 proc. respondentów z wyższym wykształceniem nie potrafi zająć własnego stanowiska w tej sprawie - dokładnie tylu, ilu legitymujących się wykształceniem podstawowym. Niestety jest to kolejny argument dla krytyków stanu polskiego szkolnictwa – kwituje prof. Dudek w rozmowie z serwisem rp.pl.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA