Historia

Rosyjscy deputowani grożą Polsce sankcjami za burzenie pomników

Pomni wdzięczności Armii Czerwonej w Rzeszowie
Fotoprzepa, Krzysztof Łokaj
Rosyjscy deputowani zapowiadają międzynarodową ofensywę, która ma zablokować możliwość burzenia w Polsce komunistycznych pomników. Grożą sankcjami.

Wczoraj członkowie komisji w Dumie spodziewali się, że ambasador RP w Moskwie Włodzimierz Marciniak pojawi się w parlamencie i będzie się tłumaczyć z podjętej przez polski Sejm decyzji o zburzeniu niemal 500 komunistycznych pomników na terenie RP.

Ambasador jednak wyjechał do Warszawy.

"Polacy plują nam w twarz" - kwituje agencja "Regnum". Z  kolei telewizja rządowa "Rossija24" zaproponowała zakaz wjazdu na teren Rosji polityków i dziennikarzy z Polski, nową analizę ekspercką dokumentów mordu w Katyniu oraz legalności "polskiego terytorium na zachodzie kraju.

Deputowani rosyjskiej dumy chcą również, aby na Polskę nałożyć sankcje gospodarcze.

- Na początek działania gospodarcze, już nad tym pracujemy. Wierzę w to, że przyłączą się o nas inne kraje, których ojcowie i dziadkowie spoczywają w Polsce -  mówi deputowany Oleg Niłow.

Rosyjskie media informowały wcześniej, że strona polska planuje likwidację pomników na grobach żołnierzy Armii Czerwonej, których podczas walk II wojny światowej w Polsce zginęło 600 tysięcy. 

Jak pisze RMF FM, rosyjskie media pomijają milczeniem fakt, że Polska chce likwidacji jedynie komunistycznych pomników stawianych w ramach "wdzięczności wobec ZSRR".

Źródło: RMF FM

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL