fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Sondaż: Czy 4 czerwca powinien być świętem państwowym

Wikimedia Commons/CC BY 3.0
Czy na pamiątkę wyborów z 4 czerwca 1989 roku należy ten dzień ustanowić świętem państwowym? Odpowiedź w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl.

Przypominamy tekst sprzed roku.

4 czerwca 1989 roku w Polsce odbyły się pierwsze po wojnie częściowo wolne wybory do Sejmu oraz całkowicie wolne do przywróconego Senatu. Na internetowej stronie petycji obywatelskich zbierane są podpisy pod inicjatywą ustanowienia 4 czerwca świętem państwowym. Autorzy projektu argumentują: „Ta data łączy w sobie przełamywanie podziałów, cierpliwy dialog, mądry kompromis, umiar i odpowiedzialność. Polacy sami rozmontowali komunizm, przeprowadzając wybory w czerwcu 1989 r. Ich konsekwencją było powołanie pierwszego niekomunistycznego rządu oraz wyznaczenie drogi do wolności i demokracji w tej części Europy”.

 

Prawie 60 proc. badanych uważa, że nie należy ustanawiać święta państwowego na pamiątkę wyborów z 4 czerwca 1989 roku. Co piąty ankietowany uważa, że takie święto powinno zostać ustanowione. Co piąty respondent nie ma zdania w tej sprawie.

- Częściej przeciwnikami ustanawiania takiego święta są kobiety (58 proc.), osoby w wieku powyżej 50 lat (65 proc.), o wykształceniu średnim (58 proc.), o dochodzie od 2001 do 3000 zł (63 proc.) oraz badani z miast od 100 do 199 tysięcy mieszkańców (66 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Według prof. Antoniego Dudka, historyka i politologa z UKSW w Warszawie, wyniki sondażu wskazują na to, że większość Polaków podziela pogląd, że wybory 4 czerwca 1989 z uwagi na swój nie w pełni demokratyczny charakter nie zasługują na to, aby stać się świętem państwowym.

- Tymczasem współczesna Polska powinna mieć datę, która symbolizowałaby zwycięstwo wolnościowych dążeń Polaków nad komunistyczną dyktaturą. Moim zdaniem 4 czerwca 1989, kiedy odbył się tak naprawdę plebiscyt nad kontynuacją PRL ubrany w szaty wyborów kontraktowych, nadaje się do tego najlepiej, bo po tym dniu rozpoczął się żywiołowy proces upadku rządów komunistycznych – ocenia prof. Dudek.

I dodaje, że jedyną alternatywą dla 4 czerwca jest według niego 31 sierpnia 1980 r. - Ale trzeba pamiętać, że po tamtym zwycięstwie Polskę czekał stan wojenny - kwituje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA