fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Co nam powie fotografia z białym niedźwiedziem. Wystawa "Album rodzinny: Spojrzenia" w DSH

Fot. Zbiory Tadeusza Kałasy / AHM DSH i OK
Dom
Dom Spotkań z Historią za pomocą archiwalnych zdjęć z prywatnych albumów rodzinnych opowiada historie ludzi oraz przemian politycznych i społecznych w XIX i XX wieku.

Wystawa "Album rodzinny: Spojrzenia", którą można oglądać w DSH w Warszawie, swój początek miała w Archiwum Historii Mówionej. To zbiór liczący ponad 5 tysięcy relacji biograficznych. Oprócz opowieści ludzi znaleźć w nim można obszerny materiał fotograficzny. Z 30 tysięcy zdjęć zgromadzonych w Archiwum, kuratorki Monika Szewczyk-Wittek i Agnieszka Pajączkowska wybrały 300 fotografii, z których stworzyły wystawę.

Ekspozycja składa się z czterech części zatytułowanych: „Opowieść”, „Fotografia”, „Codzienność” i „Historia”.

- Oglądając materiał archiwalny zaczęłyśmy dostrzegać relacje powtarzające się między zdjęciami - mówi "Rzeczpospolitej" Agnieszka Pajączkowska. Tak powstał klucz, według którego wystawa została podzielona na kilka działów, kilka spojrzeń, które to słowo z tytułu wystawy, można rozumieć na kilka sposobów.

- Jako spojrzenia w obiektyw aparatu i zarejestrowane na zdjęciach. Spojrzenia ludzi patrzących wprost na nas, co daje wrażenie, że mamy z nimi łączność i z ich spojrzeń możemy się czegoś dowiedzieć. Patrzenie na sfotografowane osoby uświadomiło nam, że powielamy spojrzenie samego autora zdjęcia, czyli osoby, której nie widać. W końcu spojrzenie jest pewną metodą pracy, czymś, co można wykonywać z różnych punktów widzenia. Rozdziały, które są na wystawie są rodzajami spojrzeń, takich filtrów, czy okularów, które nakładałyśmy sobie i wybierałyśmy z archiwum zdjęcia. - wyjaśnia Agnieszka Pajączkowska.

Ekspozycję otwierają albumy rodzinne - osobiste pamiątki, z którymi wiążą się wspomnienia, opowieści i pamięć ludzi. Najstarszy album pochodzi z okresu I wojny światowej, najnowszy - z lat 90. XX wieku. Tak duży przedział czasowy prezentowanych zdjęć umożliwia zwiedzającym poznanie historii fotografii, której poświęcona jest kolejna część wystawy. Ze zdjęć możemy dowiedzieć się wiele o technikach i sposobach fotografowania oraz o tym, jak fotografia z ekskluzywnej pasji zarezerwowanej dla najzamożniejszych i uprawianej w wielkomiejskich atelier, za sprawą obwoźnych fotografów wyszła na ulice, stając się powszechną rozrywką i sposobem na uchwycenie codzienności.

- W tym dziale pokazujemy momenty pozowania do zdjęć jako rodzaj performansu. Prezentujemy fotografię jako rozrywkę, atrakcję, modę na fotografowanie się z kimś, na przykład z białym niedźwiedziem, trofeum, czy posiadaną przez siebie własnością. Wreszcie fotografię turystyczną, dokumentującą podróżowanie. - wyjaśnia Agnieszka Pajączkowska.

Zdjęcia zgromadzone na wystawie dostarczają też informacji na temat ważnych momentów z życia ludzi, ich rozrywek, sposobów spędzania wolnego czasu.

- W dziale dotyczącym codzienności nie patrzymy na zdjęcia pozowane, ale te prezentujące przypadkowo uchwycone momenty, na przykład to, jak dzieci się nudzą, jak się bawią, jaka była kiedyś energia wśród młodych, jak mężczyźni patrzyli na kobiety, jak kobiety uwodziły mężczyzn, jakie były relacje między dziadkami a wnukami, wreszcie jak ludzie spędzali jesień życia - wymienia Monika Szewczyk-Wittek.

Ostatnia część wystawy jest spojrzeniem na najważniejsze momenty w historii powszechnej. Są kadry przypominające powstanie styczniowe, okupację, wyzwolenie z obozów koncentracyjnych, kluczowe momenty PRL-u, pontyfikat Jana Pawła II. Historia dzieje się jednak w tle, na pierwszym planie pozostają ludzie.

- Tworząc wystawę szukałyśmy zdjęć, które nas zaciekawią i zachwycą wizualnie, a także postawią pytania - mówi Monika Szewczyk-Wittek. Czy fotografia prywatna to wciąż pamiątka rodzinna, czy przede wszystkim źródło historyczne? Czy za pomocą zdjęć z prywatnych albumów można pokazać proces przemian politycznych, społecznych i kulturowych? Wystawa stawia wiele pytań, ale nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Pole do interpretacji ma zwiedzający, który na finiszu wystawy ma okazję spojrzeć na całość pod zupełnie nowym kątem.

Wystawę można oglądać w Domu Spotkań z Historią do 16 marca 2017 roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA