Organizatorem sobotnich prac była Fundacja „Honor, Ojczyzna” im. Majora Władysława Raginisa, a prace zostały wykonane przez członków Stowarzyszenia „Wizna 1939”. Wsparcia udzielił także Szymon Tomaszewski,  od lat współpracujący z programem „Było… nie minęło".

W trakcie wykonywanych prac w miejscu poszukiwań natrafiono na szczątki ludzkie, m. in. kości kończyn dolnych i górnych, które były złożone w rejonie muru otaczającego cmentarz. Nie był to jednak typowy pochówek w ziemi. Sposób oraz głębokość ułożenia w gruncie wskazują jednoznacznie, że kości zostały skupione w jednym miejscu (pod murem) po przeniesieniu ich z innego miejsca, i przykryte warstwą gliny i kamieni.

Odnalezione elementy szkieletu oraz mniejsze fragmenty kostne zostały ekshumowane i przekazane do analizy antropologicznej, po wykonaniu której zostaną przeprowadzone badania genetyczne. Dopiero szczegółowe wyniki tych badań pozwolą ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy odnaleziono miejsce spoczynku Hubala.

- Dziś możemy przyjąć, jako wersję bardzo prawdopodobną, że mjr Henryk Dobrzański „Hubal” został pochowany, w tajemnicy, na cmentarzu rzymskokatolickim w Inowłodzu k. Spały, przez ówczesnego proboszcza tamtejszej parafii, ks. Stanisława Kowalskiego, przy udziale trzech okolicznych mieszkańców. Analiza zebranych do tej pory informacji prowadzi także do ostrożnego wniosku, że szczątki mjr. Hubala mogą się tam znajdować do chwili obecnej - napisał na portalu wizna1939.eu prezes Fundacji Dariusz Szymanowski pod koniec lutego, dzień po rozpoczęciu prac poszukiwawczych.

Major Henryk Dobrzański "Hubal" był ostatnim żołnierzem Rzeczypospolitej, który w mundurze chciał przetrwać do przyjścia odsieczy z Zachodu. - Munduru do śmierci nie zdejmę – taką obietnicę złożył. I obietnicy tej dotrzymał. Zginął pod Anielinem 30 kwietnia 1940 roku.