fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Umowa USA-Chiny poczeka do reelekcji Donalda Trumpa

Bloomberg
Prezydent Donald Trump powiedział w Londynie, że porozumienie handlowe Stanów z Chinami może będzie musiało poczekać do czasu po wyborach w Stanach w listopadzie 2020

- Nie mam żadnego terminu, żadnego. Tak sobie myślę, że lepiej poczekać z Chinami na po wyborach. Ale oni chcą tej umowy teraz, zobaczymy więc czy będzie to dobra umowa czy nie, musi być dobra - cytuje Reuter. Trump powiedział też, że do umowy z Chinami dojdzie tylko, jeśli on tego zechce, a uważa, że bardzo dobrze wypada w rozmowach.

Akcje europejskich spółek i juan straciły po wypowiedzi Trumpa. Inwestorzy mieli nadzieję, że Stany i Chiny potrafią zapobiec wzrostowi napięcia w handlu. Waszyngton i Pekin muszą w dalszym ciągu podpisać umowę tzw. pierwszej fazy ogłoszoną w październiku, która zwiększyła oczekiwania na osłabienie napięcia w ich długiej wojnie handlowej.

Prezydenci Trump i Xi Jinping mieli spotkać się i podpisać wstępną umowę na szczycie krajów Azji-Pacyfiku w Santiago de Chile w połowie listopada, ale szczyt anulowano z powodu gwałtownych demonstracji w Chile. We wrześniu Trump stwierdził, że nie potrzebuje tej umowy przed wyborami w 2020 r., aby wywierać presję na Pekin.

- Umowa handlowa z Chinami zależy od jednej rzeczy - czy chcę to zrobić, ponieważ teraz radzimy sobie bardzo dobrze z Chinami i możemy zrobić jeszcze lepiej jednym ruchem pióra. A Chiny za to płacą, mają teraz zdecydowanie najgorszy rok od 57 lat. Zobaczymy, co się stanie – powiedział.

Rynek nękany wstrząsami

- Każdy krok do tyłu i każdy do przodu jest tylko częścią powolnej tendencji podwyższania barier w handlu międzynarodowym. Dotychczas w tym roku rynek widział optymistycznie możliwość zakończenia sukcesem negocjacji handlowych. Niepokoi nas, że przyszłym roku rynek może być bardziej zaniepokojony - stwierdził Jonathan Bell, szef od inwestycji w Stanhope Capital.

Z kolei Seema Shah, główny strateg w Principal Global Investors uważa, że Trump nie mógł pozwolić sobie na powtórkę dużej bessy na rynku z końca 2018 r., gdy podwyższył temperaturę handlowego starcia. - Najnowsze wypowiedzi Trumpa są próbą zapewnienia sobie przewagi w tych negocjacjach - powiedziała.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA