Handel

Firmy muszą postawić na mobilne kanały dotarcia do klienta

Bloomberg
Aplikacja czy lekka strona w sieci to nadal domena raczej dużych firm.

Zanim jeszcze na dobre dokona się rewolucja internetowa, firmy muszą się zmagać z wyzwaniami związanymi z upowszechnianiem się technologii mobilnych. Coraz więcej osób korzysta z internetu za pośrednictwem tabletów czy smartfonów co wiąże się z innymi wymaganiami dotyczącymi jakości treści.

Ruch mobilny

Z danych firmy PBI/Gemius wynika, że w sierpniu łączna liczba internautów wyniosła 26,4 mln, w tym do sieci z komputerów osobistych i laptopów wchodziły 22 mln osób, a z urządzeń mobilnych korzystało 20,6 mln.

Oznacza to kolejne wymagania użytkowników, którzy oczekują nie tylko stron dopasowanych do takich nośników, ale i skrócenia czasu oczekiwania na pobranie treści. Jak wynika z badania Google'a, strona nie powinna ładować się dłużej niż 3 sekundy, w przeciwnym wypadku aż połowa mobilnych wizyt nie dojdzie do skutku.

Google zbadał szybkość stron, na które użytkownik jest przekierowywany po kliknięciu w reklamę wyświetloną na urządzeniu mobilnym. – Uśredniony wynik dla Polski wynosi 9,181 s, czyli czas znacznie przekracza cierpliwość internautów. Z kolei w obrębie branży sprzedaży detalicznej jest to aż 11,3 s – podaje firma.

Z badania wynika, że 53 proc. wizyt jest przerywanych, ponieważ strony ładują się za długo. Polska znajduje się na 11. pozycji z 17 analizowanych krajów. Z badania wynika, że ogółem najszybciej ładują się strony instytucji finansowych oraz, co dość zaskakujące, instytucji rządowych. Najwolniej za to firm motoryzacyjnych i sklepów internetowych, co wyjątkowo negatywnie może oddziaływać na ich biznes.

– Rola kanału mobile będzie rosnąć – o ile sklepy postawią na wygodę użytkowników. Już teraz przedsiębiorcy doceniają potencjał leżący w tym kanale komunikacji i sprzedaży. Według naszych zeszłorocznych badań co czwarty sklep zwiększył swój budżet na komunikację mobilną – mówi Andrzej Ogonowski, dyrektor ds. PR platformy SMSAPI.

– W przypadku małych firm mobile nie musi oznaczać wysokobudżetowych rozwiązań, tylko responsywną witrynę i proste działania, np. esemesy. Wysyła je 72 proc. sklepów, a jedynie co trzeci ma własną aplikację – dodaje.

Dalej są bariery

Ekspert podkreśla, że obecnie trudno jest traktować mobile jako zupełnie osobny kanał. W ostatnim raporcie Gemiusa dla Izby Gospodarki Elektronicznej jednoznacznie wskazano, że osoby kupujące mobilnie jednocześnie korzystają z innych kanałów. 36 proc. badanych przyznało, że zdarza im się rozpocząć zakupy na telefonie komórkowym, by ostatecznie sfinalizować je na komputerze.

– Obecnie często proces zakupowy obejmuje kilka urządzeń – zaczyna się na smartfonie, na którym użytkownik szuka produktów, wchodzi do sklepu i dodaje produkty do koszyka, ale płaci za nie już poprzez laptop czy PC – mówi Andrzej Ogonowski. – Dlatego firmy powinny starać się projektować doświadczenia zakupowe według potrzeb klienta, czyli strategii omnichannel, łącząc działania w różnych kanałach i nie zaniedbując żadnego z nich. Tak, aby to klient decydował, na jakim urządzeniu dokona zakupu oraz jakim kanałem dowie się o promocji.

– Procentowy udział osób deklarujących przeprowadzanie m-transakcji utrzymuje się na stałym, stabilnie rosnącym z roku na rok poziomie ok. 50 proc. Po raz kolejny respondenci deklarują jednak trudności napotykane podczas m-zakupów polegające na niedopasowaniu stron internetowych do urządzeń mobilnych, niewygodne sposoby wypełniania formularzy internetowych oraz problemy z dokonaniem płatności – wyjaśnia w raporcie Gemiusa Jacek Kinecki, dyrektor sprzedaży e-commerce w Przelewy24.

– Oznacza to, że jeszcze nie wszyscy sprzedawcy zdecydowali się na responsywne wersje swoich serwisów lub aplikacje oraz wdrożenie innowacyjnych i popularnych wśród kupujących metod natychmiastowej płatności – dodaje.

Firmy jednak inwestują

Dostosowanie się do mobilnych wymagań daje efekty. Firma Szkla.com, znana z oferty soczewek kontaktowych i akcesoriów dla ich użytkowników, po dostosowaniu strony do takich użytkowników zauważyła, że przychody z segmentu mobilnego wzrosły o 60 proc. Do tego konwersja, czyli klienci, którzy decydują się podczas wizyty na zakup, wzrosła o 55 proc.

Firmy coraz chętniej decydują się na inwestycje w tym segmencie. Platforma z meblami i akcesoriami Westwing już kilka lat temu podawała, że ponad 40 proc. sprzedaży generuje ruch mobilny.

– Mimo sukcesów, jakie na rynku odnoszą duże sieci sklepów, takie jak IKEA, klient przenosi się do internetu. W tym segmencie panuje jednak ogromna konkurencja – w Polsce istnieje ponad 15 tys. e-sklepów – mówi Monika Kalisiewicz, rzeczniczka Westwing w Polsce. – Nasza strategia od sześciu lat nie zmienia, a Polacy chętnie do nas zaglądają i wracają. Mamy już ponad 2 mln aktywnych użytkowników – dodaje.

Na uruchomienie aplikacji zdecydował się Würth Polska, dostawca produktów dla ekip budowlanych, takich jak mocowania i narzędzia.

Firma w 2015 roku uruchomiła udoskonaloną wersję platformy handlowej, ale dalej inwestuje w tym segmencie.

– Dzięki aplikacji klienci otrzymują powiadomienia o akcjach promocyjnych, nowościach oraz najlepszych produktach. Mogą również znaleźć najbliższy sklep Würth w okolicy lub wybranej lokalizacji – mówi Rafał Kraśniej, e-commerce manager w Würth Polska. – Mamy różne opcje dostaw dopasowanych do potrzeb każdego klienta.

Opinia

Marcin Karnowski | dyrektor marketingu MŚP na EMEA, Google

Jak pokazało nasze badanie, strona nie powinna ładować się dłużej niż 3 sekundy. W przeciwnym wypadku aż połowa mobilnych wizyt nie dojdzie do skutku. Firma może sprzedawać swoje produkty czy usługi nawet w najkorzystniejszych cenach na rynku, jednak jeżeli użytkownik zostanie pozbawiony szansy na zapoznanie się z jej ofertą, po prostu z niej nie skorzysta. Przedsiębiorcy nie mogą już dłużej bagatelizować wagi ruchu pochodzącego ze smartfonów ani tego, że pozostają w tyle za potrzebami swoich potencjalnych klientów. Bariera finansowa – najczęściej wskazywana jako główny czynnik uniemożliwiający firmie wkroczenie w świat mobile – staje się coraz mniej znacząca, głównie w świetle dużej obecnie dostępności rozwiązań dla biznesu. Na przykład Google oferuje narzędzie Test my Site, które umożliwia bezpłatne przetestowanie swojej strony pod kątem dostosowania do urządzeń mobilnych, porównanie jej do konkurencji w danej branży, a także zapewnia zestaw gotowych do wdrożenia rekomendacji, które zagwarantują zwiększenie szybkości strony.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL