fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

W kryzysie luksus mniej cierpi

Adobe Stock
Brytyjska ikona luksusu ostrzega, że przez wirusa jej biznes robi się ryzykowny. Polska grupa modowa przekonuje, że najbogatsi nie tracą w kryzysie.

44,8 mln zł, o 11,9 proc. mniej niż rok wcześniej, wyniosły przychody polskiego producenta galanterii skórzanej i dodatków luksusowych Wittchen w I kwartale tego roku. Zamiast 3,4 mln zł zysku operacyjnego firma kierowana przez Jędrzeja Wittchena odnotowała tym razem kilkadziesiąt tysięcy złotych straty. Za sprawą niekorzystnych kursów wymiany walut wynik netto znalazł się pod kreską ze stratą w wysokości 2,58 mln zł.

Zarząd Wittchenu tłumaczy pogorszenie wyników przede wszystkim epidemią. Podobnie jak inne firmy prowadzące sieci sklepów także Wittchen liczy na to, że uda mu się obniżyć koszty najmu powierzchni handlowej. Oszczędności szuka także gdzie indziej. Śladem gdańskiego LPP także zarząd Wittchenu (tworzą go właściciele) zrezygnował z wynagrodzeń. Do czerwca będzie ono wynosić symboliczną złotówkę.

Czynnikami zewnętrznymi, które będą miały wpływ na wyniki firmy z Kiełpina – oprócz epidemii – będą według rodziny Wittchenów sytuacja gospodarcza w kraju oraz konkurencja i tendencje na rynku dóbr luksusowych, na którym działa. Jędrzej Wittchen nie podaje, jakich trendów się spodziewa.

Sygnały są różne. Zaledwie w piątek zarząd brytyjskiej grupy Burberry, rozpoznawalnej za sprawą kolekcji okryć w charakterystyczną kratę, po tym, jak w minionym kwartale odnotował 27-proc. spadek przychodów, odwołał tegoroczną dywidendę. Ostrzegł też akcjonariuszy, że wirus w widoczny sposób zmienia świat i to, w jaki sposób żyją ludzie. Spodziewa się, że konsumenci dóbr luksusowych „będą pod presją" oraz że tzw. dystans społeczny spowolni rozwój gospodarek.

– Historia pokazuje, że w kryzysowych momentach luksus ma się dobrze – przekonuje natomiast Grzegorz Pilch, prezes VRG, czyli d. Vistula Group. Ma ona w portfelu jubilerską markę W.Kruk. – Osoby najzamożniejsze nie tracą, lubią się nagradzać. Kłopot mają marki ze średniej półki, bo to ich nabywcy ograniczają wydatki – mówi Pilch. Dodaje, że w W.Kruk nie będzie gwałtownych zmian.

Według szacunków firmy doradczej KPMG w 2019 r. w Polsce wydano na dobra luksusowe 25 mld zł, o 5,4 proc. więcej niż rok wcześniej.

– W 2020 roku będziemy mieli prawdopodobnie pierwszą od wielu lat recesję i trudno jednoznacznie określić, w jakim stopniu wpłynie ona na dochody poszczególnych grup. Jeżeli jednak sytuacja z poprzedniego kryzysu miałaby się powtórzyć, grupa osób zamożnych i bogatych może być relatywnie mniej poszkodowana – przyznaje Andrzej Marczak, partner w KPMG.

– Liczba osób zamożnych i bogatych od wielu lat rośnie. Było tak nawet w roku kryzysowym 2009 i w kolejnych latach, zatem liczba potencjalnych konsumentów, nawet w warunkach znacznego spowolnienia gospodarczego, się zwiększała. Co nie oznacza, że zainteresowanie tej grupy osób dobrami luksusowymi również odnotuje wzrost – zaznacza. Przypomina dane, zgodnie z którymi w pierwszym roku po kryzysie 2008 r. wydatki na dobra luksusowe spadły globalnie o 25 proc.

Odzież i akcesoria to drugi pod względem wartości segment rynku dóbr luksusowych. Pierwszy to auta luksusowe i premium. SAMAR podaje, że w kwietniu w Polsce kupiono i zarejestrowano 3,4 tys. nowych aut klasy premium, o około 51 proc. mniej niż rok wcześniej (cały rynek nowych aut osobowych skurczył się o 67 proc.). Na ile to skutek zamkniętych salonów i urzędów – okaże się.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA