fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Duże zwolnienia w Marks & Spencer. Pracę straci 7 tysięcy osób

AFP
Sieć handlowa Marks & Spencer zamierza w ciągu najbliższych trzech miesięcy zwolnić w sumie 7 tysięcy pracowników na wszystkich rynkach, na których jest obecna. Przyczyną jest pandemia koronawirusa.

Brytyjska sieć handlowa Marks & Spencer, zajmująca się głównie sprzedażą produktów spożywczych, ale też odzieży i artykułów gospodarstwa domowego, mocno ucierpiała w wyniku pandemii. Sprzedaż w sklepach stacjonarnych tąpnęła w czasie zamrożenia gospodarek i wciąż mimo otwarcia sklepów nie wróciła do normy, z kolei klienci coraz chętniej kupują towary sieci przez internet. To skłoniło firmę do wprowadzenia znacznych zmian w swojej działalności operacyjnej. A te zaczną się od gigantycznych zwolnień.

Sieć ogłosiła we wtorek, że zamierza zlikwidować aż 7 tysięcy miejsc pracy w ciągu najbliższych trzech miesięcy. To około jedna dziesiąta wszystkich pracowników Marks & Spencer. Zwolnienia mają objąć pracowników w Wielkiej Brytanii oraz na rynkach zagranicznych, na których działa sieć. Detalista podał jednocześnie, że ma nadzieję na to, że większość z tych zwolnień to będą „dobrowolne odprawy” bądź wcześniejsze odejście na emeryturę - donosi BBC.

Marks & Spencer próbuje w ten sposób dostosować się do nowych realiów. Sieć uważa, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by przewidzieć dokładnie, jak będzie wyglądał handel po pandemii, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że wielu klientów pozostanie na stałe przy zakupach internetowych. Detalista chce więc zmienić na stałe również sposób pracy i działania - jak twierdzi, pandemia wykazała, że firma może być bardziej elastyczna i produktywna, a pracownicy wielozadaniowi i gładko zmieniać działy.

Wciąż jednak ani wzmożone zakupy wirtualne, ani odmrożenie gospodarki nie pozwalają sieci odrobić strat. Jak podał Marks & Spencer, w ciągu 8 tygodni od ponownego otwarcia sklepów sprzedaż odzieży i artykułów domowych spadła ogółem o 29,9 proc. - w sklepach stacjonarnych zanotowano aż 47,9-proc. spadek, z kolei w sklepie internetowym 39,2-proc. wzrost. Nieco lepiej radzi sobie żywność, której sprzedaż urosła w ciągu ostatnich 13 tygodni o 2,5 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA