fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Wszystko o branży kodów rabatowych w Polsce

Polak w Internecie jest klientem – dokonującym zakupów coraz bardziej świadomie. Próbując zaoszczędzić tak wiele, jak tylko będzie to możliwe, w pełni wykorzysta dostępną ofertę kodów rabatowych.

Zasady są proste: znajdujesz interesujący Cię sklep (spośród setek), zapoznajesz się z warunkami udzielania rabatu i klikasz przycisk „pokaż kod”. Przy składaniu zamówienia wpisujesz kod kuponu w specjalne pole (zatytułowane zazwyczaj „kod rabatowy” lub „kod promocyjny”) i rabat zostaje naliczony. Tyle wystarczy, żeby cieszyć się nie tylko z zakupów, ale także – z zaoszczędzonych pieniędzy.

 AleRabat.com

Oprócz tego więc, że zakupów dokonujesz wygodnie – nie ruszając się z domu, siedząc wygodnie w fotelu lub w jakimkolwiek innym miejscu, w którym Twoje urządzenie mobilne może połączyć się z siecią – kupujesz jeszcze więcej za jeszcze mniej. Przez to kody rabatowe stają się niezbędnym elementem każdych wirtualnych zakupów.

Dobry kod rabatowy, czyli jaki?

Przede wszystkim: prosty. Wskazówek udziela portal practicalecommerce.com. Dobre kody rabatowe to kody: łatwe do zapamiętania, łatwe do przeliczenia oraz łatwe do zdobycia. Lepiej więc, jeśli zniżka nazywa się „walentynki2017” niż „promo14022017”. Skuteczniejszy będzie rabat o 10%, a nie 9% i minimalnie ograniczony w odniesieniu do daty promocji, produktów nią objętych czy użytkowników, którzy mogą z niej skorzystać. Im mniej miejsca na zastanawianie się – nad przyczynami promocji, rzeczywistymi oszczędnościami lub samą możliwością skorzystania z kuponu – tym większa szansa na finalizację transakcji.

Klient, który dowiaduje się o promocyjnym kodzie (na przykład z newslettera portalu alerabat.com) jest zadowolony z oszczędności, a e-sklep – z zysków. Wobec ogromnej konkurencji panującej wirtualnym rynku, serwisy sprzedażowe coraz częściej posługują się określeniami „rabat”, „promocja”, „zniżka”, które są w stanie zwiększyć obroty firm i przyciągnąć kolejnych klientów. Jak podkreśla Laura Roeder, amerykańska specjalistka ds. marketingu: „dla detalistów, konkurujących z wieloma podobnymi serwisami, kody rabatowe stanowią dobre rozwiązanie. Dodatkowe 10% zniżki może przeważyć na decyzji klienta”.

Statyczny czy dynamiczny?

To dylemat każdego organizatora kampanii promocyjnej opartej o kody rabatowe. Które kupony – statyczne czy dynamiczne – okażą się skuteczniejsze?

Kody statyczne są łatwiejsze w implementacji przez serwis sprzedażowy. Nie są przypisane konkretnemu klientowi czy transakcji. Są więc łatwo dostępne – skorzystają z nich zarówno stali użytkownicy, jak i nowi, którzy o promocji dowiedzą się nawet przypadkiem czy też przez pocztę pantoflową.

W nieco inny sposób działają kody generowane dynamicznie. Są one jednorazowe i dedykowane (klientowi lub transakcji). Mimo nieco większych trudności z ich wdrożeniem, pozwalają na docenienie stałych nabywców – kod rabatowy, przesyłany np. tylko subskrybentom newslettera, jest wówczas formą gratyfikacji za lojalność. Z drugiej strony, przesłanie kuponu użytkownikowi, który był bliski rezygnacji z zakupów, może go jednak do nich przekonać.

Skutecznie zakodowane zakupy

Kiedy kod rabatowy jest najskuteczniejszy? Wtedy, kiedy najczęściej dokonywane są wirtualne zakupy. Serwis płatności internetowych PayByNet podkreśla dla przykładu, że najbardziej skłonni do korzystania z e-sklepów jesteśmy w wakacje. Wówczas też w ten sposób wydajemy najwięcej pieniędzy – średnio 250 zł. Okazje zakupowe doskonale łączą się również z innymi okazjami okolicznościowymi, wiążącymi się ze wzrostem sprzedaży – np. wszelkimi świętami.

W tygodniu najlepszym czasem na internetowe zakupy jest jego… początek. Najwięcej transakcji dokonuje się w poniedziałki (17%), a najmniej – w weekendy. Konsumenci są świadomi tego, że w sobotę czy niedzielę przesyłka nie zostanie nadana, więc ze złożeniem zamówienia wstrzymują się do kolejnego dnia roboczego.

Co ciekawe, Polacy z e-sklepów korzystają przede wszystkim w godzinach pracy (między 11 a 16). Internetowymi serwisami sprzedaży interesują się również wieczorami – po godzinie 20 – kiedy odpoczywają od codziennych obowiązków.

Te informacje warto uwzględnić w planowaniu kodowej promocji. Częstotliwość dokonywania zakupów w poniedziałki nie oznacza jednak, że kupony nie mogą zostać wypuszczone w weekend – wręcz odwrotnie, mogą być skutecznym narzędziem zwiększania sprzedaży w końcówce tygodnia.

Rosnący e-potencjał

Dlaczego kody rabatowe są potrzebne? Bo tak, jak dynamicznie przybywa internetowych klientów, tak też szybko wzrasta liczba miejsc, w których tych zakupów mogą oni dokonać.

W liczącej 38,5 mln osób Polsce 64% obywateli przyznaje, że przynajmniej raz w tygodniu korzysta z Internetu. Zgodnie z raportem „Internauci 2015” przygotowanym przez CBOS, spośród wszystkich użytkowników sieci w 2015 roku aż 80% deklarowało, że kiedykolwiek kupiło coś online – to znaczny wzrost w stosunku chociażby do 2008 roku, kiedy taką deklarację złożyło tylko 57% Internautów. O regularnym robieniu wirtualnych zakupów zapewnia obecnie 51% Polaków w sieci. Blisko połowa z nich (47%) korzysta z polskich e-sklepów, zaś co dziesiąty kupuje również w serwisach zagranicznych.

Źródło: Internauci 2015. Komunikat z badań CBOS. Nr 90/2015. Warszawa 2015.

To oznacza ogromny – i wciąż rosnący – potencjał rynku e-commerce w Polsce, który w 2015 roku (zgodnie z szacunkami Gemius dla e-Commerce Polska) był wart 27 mld zł. Kolejne prognozy wskazują, że wartość ta w 2016 roku sięgnąć może nawet 40 mln zł! Szczególnie, że wzrasta liczba polskich gospodarstw domowych z dostępem do Internetu, a także poziom umiejętności cyfrowych wśród społeczeństwa, co potwierdza raport Table&Graph „Rynek e-commerce” z lutego 2016 roku. To kolejne możliwości dla e-rynku: wraz z Internautami, przybywa potencjalnych klientów.

Wirtualne zakupy, rzeczywiste rabaty

Kupujący w Internecie to nabywcy, którzy bez oporów wykorzystują sieć w swoim codziennym życiu, a jednocześnie posiadają już zazwyczaj wystarczające środki, które przeznaczyć mogą na zakupy online – również spontaniczne.

Dlaczego jednak zamiast tradycyjnych sklepów wybierają te z przedrostkiem „e-”? Według raportu „E-commerce w Polsce 2016” decydują się na zakupy w sieci ze względu na całodobową dostępność serwisów, wygodę i brak konieczności jechania do sklepu, łatwość porównywania ofert, niższe koszty dostawy oraz niższe ceny niż w sklepach stacjonarnych.

Źródło: E-commerce w Polsce 2016. Gemius dla e-Commerce Polska. Warszawa 2016.

Bardzo silną motywacją do e-zakupów są zniżki dla osób kupujących w sieci – ponad połowa konsumentów wskazuje je pośród swoich głównych zakupowych motywacji. W połączeniu z faktem, że na wybór konkretnego sklepu nabywcy decydują się przez wzgląd na atrakcyjną cenę produktu, niskie koszty dostawy oraz wcześniejsze, pozytywne doświadczenia, stanowi to ogromne pole do wykorzystywania kodów rabatowych. Szczególnie, że klienci wybierać mogą obecnie spośród ponad 14 tys. sklepów, oferujących wirtualną sprzedaż.

Źródło: E-commerce w Polsce 2016. Gemius dla e-Commerce Polska. Warszawa 2016.

Źródło: E-commerce w Polsce 2016. Gemius dla e-Commerce Polska. Warszawa 2016.

E-rynek na kodach

Kody rabatowe to więc oczywiste korzyści dla konsumentów oraz rzetelnie skalkulowane zyski dla przedsiębiorców. Ich stosowania wymaga przede wszystkim rosnąca konkurencja na wirtualnym rynku. Biorąc jednak pod uwagę stawkę, o jaką gra się toczy i prognozowaną wartość polskiego e-commerce – kupony mogą się opłacać. Także firmom, które w ten

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA