fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Długa lista świątecznych zakupów

Pierogi w polskich sklepach w Chicago można kupić po 50 centów za sztukę
Fotorzepa, Łukasz Solski Łukasz solsk solsk
Celnicy na lotnisku w Chicago są w tym roku wyjątkowo łagodni. Ląduje dreamliner z Warszawy, a oni nikomu nie zaglądają do walizek. Nie słychać też dyżurnego pytania: Do you have kielbasa?

Nie, oczywiście, że nie mam kiełbasy. Amerykańskie przepisy zabraniają jej wwożenia, a nie zamierzam tym samym dreamlinerem wracać do Warszawy.

Może celnicy wiedzą już, że akurat kiełbasa nie jest tradycyjnym polskim jedzeniem, jakie podaje się na Boże Narodzenie? No chyba że do poświątecznego bigosu. A może właśnie na Boże Narodzenie postanowili chociaż trochę przymknąć oko na niewinny przemyt w walizkach?

Na to jednak specjalnie liczyć nie można. Wiadomo, że amerykańskie przepisy są bardzo restrykcyjne i nie pozwalają na wwożenie żywności, która nie została przetworzona. Czyli np. suszonych grzybów, kiszonej kapusty i właściwie wszystkiego, co się składa na wigilijną kolację. I w ogóle świeżego czegokolwiek do jedzenia.

Zatrudniony na etacie celnika pies beagle dokładnie obwąchuje podręczny bagaż jednej ze stewardes LOT. – Masz tam coś do jedzenia? – pyta psi przewodnik. – Mango. Jedno mango – przyznaje zawstydzona dziewczyna. Pies traci ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA