fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Trzy czwarte Polaków myśli o wyjeździe na święta

123RF
Tegoroczne Boże Narodzenie najczęściej spędzimy z rodziną, ale niekoniecznie we własnym domu. Moda na świąteczne wyjazdy jest coraz bardziej widoczna nad Wisłą.

Z raportu przygotowanego przez Kantar TNS Polska na zlecenie LOT Travel „Wyjazdy świąteczne Polaków" wynika, że w ostatnich dwóch latach wydaliśmy na taką formę spędzenia Bożego Narodzenia 8 mld zł. Aż 7 mln osób wyjechało z domu w tym czasie. Średni koszt świątecznego wyjazdu to 1,3 tys. zł. I wcale nie musi być taniej w Polsce niż zagranicą.

– Coraz częściej Polacy traktują okres Bożego Narodzenia jako czas, gdy w rodzinnym gronie mogą oderwać się od pracy i odpocząć. Wyniki naszych badań pokazują, że aż 75 proc. respondentów, nawet jeśli nie wyjedzie w tym roku, to taki wyjazd rozważa w przyszłości – mówi Michał Leman, prezes LOT Travel, biura podróży polskiego przewoźnika.

Z badań wynika jednak, że osiem na dziesięć osób, które spędzają święta poza domem, zostaje w tym czasie w kraju – u rodziny, znajomych bądź nocuje w hotelach czy pensjonatach. Główne powody wyjazdów, to przede wszystkim większy kontakt z rodziną, konieczność „naładowania akumulatorów" czy też prosta niechęć do spędzania świąt w kuchni.

Góry i Mazury

Z danych Travelplanet.pl wynika, że w tym roku na święta wyjedzie o 28 proc. więcej osób niż rok temu, i to mimo niekorzystnego dla wyjeżdżających układu kalendarza. – Co trzecia rezerwacja na grudzień i styczeń dotyczy tego okresu – mówi rzecznik firmy Jarosław Kałucki.

Jeśli poza domem i nie u rodziny, to najchętniej wybieramy wyjazdy w góry, gdzie zawsze jest nadzieja na śnieg. I tam jest najdrożej – nocleg w pokoju dwuosobowym w hotelu najwyższej klasy i z pełnym wyżywieniem w okresie świątecznym potrafi kosztować w Zakopanym nawet 750 zł. Wśród rezerwacji dokonywanych przez Travelplanet. pl zdecydowanie dominują miejscowości górskie: Białka Tatrzańska, Zakopane, ale i np. Świeradów-Zdrój. W niemal każdym wypadku wykupywane są pakiety z wyżywieniem.

Ale rośnie również popularność świątecznej oferty mazurskich hoteli. – To bardzo rodzinny czas, a po naszych rezerwacjach widać, że Polacy rzeczywiście chcą kultywować tradycję Bożego Narodzenia – mówi Ireneusz Czerski, dyrektor pięciogwiazdkowego Hotelu Mikołajki na Wyspie Ptasiej. – Oznacza to, że przyjeżdżają do nas już nie tylko rodzice z dziećmi, ale i dziadkowie, teściowie, dalsza rodzina czy przyjaciele. W tym roku na początku grudnia miejsca w naszym hotelu były praktycznie w 100 procentach wyprzedane. Koszt pakietu obejmujący Wigilię z tradycyjną kolacją i dwa dni świąt, to 399 złotych za osobę za dobę. Jeśli gość zdecyduje się na przedłużenie pobytu na okres między świętami a sylwestrem, cena spada do 249 złotych za dobę.

W bożonarodzeniowej ofercie Hotelu Mikołajki są dodatkowe atrakcje, np. wspólne śpiewanie kolęd, a do dzieci przychodzi oczywiście Mikołaj.

Tam, gdzie ciepło

Jeśli Boże Nagrodzenie za granicą, to przede wszystkim tam, gdzie jest ciepło. – W tym roku hitem są wyjazdy na Kubę – mówi Małgorzata Stańczyk z biura sieci sprzedaży agencyjnej My Travel.

Itaka sprzedaje teraz np. 13-dniową wycieczkę na wyspę za około 5 tys. złotych w formule all inclusive w hotelu 4,5-gwiazdkowym. Podobne oferty ma Rainbow, który wysyła tam Polaków dreamlinerem LOT.

Drugi często wybierany kierunek to Wyspy Kanaryjskie. – Dla Polaków stały się prawdziwymi Wyspami Bożego Narodzenia – żartuje Jarosław Kałucki.

Na „Kanary" jest bliżej, ale tylko nieco taniej – sam apartament (3,5 gwiazdki) na tydzień, bez wyżywienia, to wydatek 2,2 tys. złotych. – Wyraźnie też widać, że wraca Egipt, i to z ofertą omijanego przez wiele miesięcy Sharm-el-Sheik – zauważa Małgorzata Stańczyk. Święta nad zatoką Akaba kosztują od 2 tys. zł wzwyż w hotelu czterogwiazdkowym i od 2,3 tys. w hotelu pięciogwiazdkowym.

Taniej można wypocząć w tym czasie na Malcie bądź na Cyprze – 1700–1800 złotych za tydzień w hotelu trzygwiazdkowym z obiadokolacjami. Ale ofert bożonarodzeniowych wyjazdów jest jeszcze mnóstwo, więc można liczyć na to, że stanieją.

Zdaniem Jarosława Kałuckiego w większej skłonności do wyjazdów Polaków zaważył efekt 500+. – Widzieliśmy to już po letnich wyjazdach dzieci i młodzieży. Nie ma powodu, aby efekt 500+ nie był widoczny także zimą. A dodatkowo trzeba pamiętać, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat średnia płaca według Głównego Urzędu Statystycznego zwiększyła się o 60 proc., podczas gdy średnia rezerwacja wyjazdu podrożała w tym czasie o niecałe 15 proc. – mówi Kałucki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA