fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

2500 zł dla bezrobotnego obiecuje prezydent Andrzej Duda

Andrzej Duda
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Prezydent Andrzej Duda zapowiedział podwyżkę zasiłku dla bezrobotnych do 1300 zł i 1200 dodatku solidarnościowego, dla tych, którzy utracili pracę z powodu pandemii.

Podczas piątkowej konwencji na Facebooku prezydent Andrzej Duda, podkreślał, że zachowane zostaną wszystkie dotychczasowe programy społeczne, a także zapowiedział wprowadzenie nowych. Jak przyznał, liczba bezrobotnych, osób bez pracy i źródeł utrzymania, będzie przez pewien czas większa niż dotychczas i konieczne jest pomoc także dla nich.

– Dlatego zasiłek dla bezrobotnych musi być podniesiony do 1300 zł i musi być wypłacany wszystkim tym, którzy z powodu kryzysu wywołanego przez koronawirusa tracą i stracą pracę – mówił prezydent. – I musi być wprowadzona nowa formuła wsparcia, którą nazywam dodatkiem solidarnościowym. To 1200 zł dla każdego, kto stracił prace, na trzy miesiące – powiedział prezydent. Dodał, że w jego opinii okres trzech miesięcy, będzie takim okresem przejściowych, w którym będzie najtrudniej, ale po tym czasie można oczekiwać poprawy.

Czytaj także: Konwencja wyborcza Andrzeja Dudy w internecie

Prezydent podkreślił, że wyższy zasiłek i dodatek solidarnościowy będzie tworzył kolejną bazę wsparcia dla polskich rodzin.

Podwyżka zasiłku dla bezrobotnych do 1300 zł, to spora zmiana. Obecnie podstawowy zasiłek, dla osób o stażu pracy od 5 do 20 lat, wynosi 741,87 zł brutto (592,52 zł netto), zasiłek obniżony – dla osób ze stażem krótszym niż 5 lat – to 603,17 zł brutto (483,49 zł netto), a zasiłek podwyższony – dla osób ze stażem dłuższym niż 20 lat - 880,67 zł brutto (701,65 zł netto). Wedle obecnie obowiązujących zasad, prawo do zasiłku jest przyznawane na 6 miesięcy (lub na 12 miesięcy w regionach o wyższej stopie bezrobocia), a po trzech miesiącach jego wysokość jest obniżana o ok. 20 proc.

Nad podwyżką zasiłku zastanawiał się już rząd, ale na razie nie przedstawiał konkretnych rozwiązań. Wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, mówiła, że trzeba uważać, by zbyt wysoki zasiłek nie był zachętą do wypychania pracowników z legalnego rynku pracy, by nie doprowadził do wzrostu skali zwolnień. Podwyższony zasiłek i nowe świadczenie to razem 2500 zł, czyli tylko trochę mniej niż minimalne wynagrodzenie (czyli 2600 zł brutto).

Prezydent nie podał szczegółów swoich propozycji. Czy kwoty podwyższonego zasiłku to kwota brutto czy netto, czy podwyższony zasiłek miałby zależeć od stażu pracy, jak długo miałby być wypłacany? Dlatego trudno szacować jego efekty i koszty. Jednak przyjmując założenie, że 1300 zł zasiłku byłoby dostępne dla wszystkich i przy założeniu, że skorzystałoby z niego 1 mln osób, to miesięczny koszt dla finansów państwa to 1,3 mld zł. Przez kwartał te koszty wzrosłyby do 3,9 mld zł, przez pół roku do 7,8 mld zł, przez cały rok do 15,6 mld zł. Przy założeniu, że liczba bezrobotnych wzrośnie do 2 mln, oznacza to miesięczne koszty rzędu 2,6 mld zł, 7,8 mld zł przez jeden kwartał i prawie 32 mld zł rocznie.

Podobne szacunki można przygotować dla dodatku solidarnościowego. Jeśli skorzystałby z niego 1 mln osób, koszty wyniosłyby 1,2 mld zł na miesiąc, i 3,6 mld zł przez trzy miesiące. Jeśli po dodatek sięgnęłoby 2 mln osób, mamy 7,2 mld zł przez trzy miesiące.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA