fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

MFW: Zbyt dużo państwa w polskiej gospodarce

Bloomberg
Prywatyzacja wszystkich niefinansowych spółek, które dziś są własnością państwa, przyczyniłaby się do wzrostu polskiej gospodarki o około 9 proc. – oszacowali ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

To jeden z wniosków zawartych w opublikowanym w środę raporcie, podsumowującym doroczny „przegląd" polskiej gospodarki prowadzony przez MFW na mocy artykułu IV statutu tej instytucji.

Waszyngtońska instytucja zwraca uwagę na szybki rozwój polskiej gospodarki w ostatnich latach, wiążąc to zjawisko z ożywieniem gospodarczym w strefie euro, napływem funduszy z UE oraz programem 500+. Podkreśla również, że pozytywny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego miał napływ pracowników z Ukrainy na polski rynek pracy. Przykładowo, według MFW w 2017 r. imigracja dodała do wzrostu PKB około 0,6 pkt proc.

Fundusz przewiduje jednak, że pod wpływem pogorszenia koniunktury na świecie, ale także kurczenia się populacji osób wieku produkcyjnym, wzrost PKB Polski będzie zwalniał.

MFW przewiduje, że w 2019 r. polska gospodarka powiększy się o 3,6 proc., po 5,1 proc. w ub.r. W 2020 r. tempo wzrostu spadnie do 3 proc., a w kolejnych latach ustabilizuje się na poziomie 2,8 proc.

Spowolnienie gospodarcze doprowadzi do pogorszenia stanu finansów publicznych, który jednak patrząc w szerszej perspektywie pozostanie bardzo dobry. MFW przyznaje bowiem, że jego poprawa w ostatnich latach nie była wyłącznie efektem dobrej koniunktury, ale też uszczelnienia systemu podatkowego.

Deficyt sektora finansów publicznych do 2022 r. będzie według MFW utrzymywał się poniżej 2 proc. PKB, aby w 2023 r. sięgnąć 2,1 proc. Dzięki temu stale malał będzie dług publiczny Polski: za pięć lat wynosić ma 43,6 proc. PKB, w porównaniu do 50,6 proc. w 2017 r.

Waszyngtońska instytucja zwraca jednak uwagę na pewne niepokojące tendencje w polskiej gospodarce. Dyrektorzy wykonawczy MFW zauważyli m.in., że „niektóre rozwiązania z zakresu polityki fiskalnej obniżyły jakość budżetu". Z treści dokumentu wynika, że chodzi m.in. o wzrost tzw. wydatków sztywnych, niezwiązanych z koniunkturą. Stąd MFW rekomenduje, aby świadczenia społeczne były precyzyjniej kierowane do osób, które potrzebują wsparcia. Fundusz krytycznie odniósł się również do zablokowania wzrostu cen energii dla gospodarstw domowych. Wskazuje, że zmniejszyło to przejrzystość finansów publicznych, ponieważ ciężar stabilizacji cen energii spadł na jej producentów – w dużej mierze spółki skarbu państwa - a nie na budżet centralny.

MFW zauważa również dużą rolę państwa w kluczowych sektorach gospodarki. Z analizy tej instytucji wynika, że średnio rzecz biorąc spółki skarbu państwa są w Polsce mniej produktywne, niż przedsiębiorstwa prywatne, szczególnie zagraniczne. MFW zwraca uwagę, że może to wynikać z niskiej jakości zarządzania niektórymi przedsiębiorstwami.

„Z naszej analizy wynika, że przedsiębiorstwa państwowe są systematycznie mniej produktywne i rozwijają się wolniej, niż prywatne (biorąc poprawkę na inne różnice), a to sugeruje, że ich powszechność może negatywnie wpływać na wzrost produktywności całej gospodarki" – napisali ekonomiści MFW. Według ich szacunków prywatyzacja wszystkich niefinansowych przedsiębiorstw państwowych w Polsce podwyższyłaby produktywność i realny PKB o 9 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA