fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Rynki nie boją się już o Włochy. Czy słusznie?

Włosi powiedzieli "nie"
AFP
Inwestorzy zareagowali po włoskim referendum tak, jakby Włochy oraz ich sektor bankowy przestały już być czynnikami ryzyka. Uznali, że wyjście Włoch ze strefy euro jest bardzo mało prawdopodobne.

Premier Włoch Matteo Renzi podał się do dymisji, ale upadek włoskiego rządu sam w sobie nie jest niczym szczególnym. Od 1945 r. krajem rządziły przecież aż 64 gabinety. Rynek uznał, że  ryzyko przyspieszonych wyborów parlamentarnych we Włoszech nie jest obecnie duże.   Inwestorzy spodziewają się, że  władzę obejmie teraz gabinet techniczny, a na nowego premiera typowany jest Pier Carlo Padoan, dotychczasowy minister finansów. Ma on szansę dotrwania do końca obecnej kadencji parlamentu.

- Nasz główny scenariusz mówi, że jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia powstanie rząd techniczny, który będzie sprawował władzę do 2018 r. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, to nie będzie większych powodów do wstrząsów na rynkach. Jest też bardzo mało prawdopodobne, by Włochy opuściły strefę euro - twierdzi Marie Owens Thomsen, główna ekonomistka w Indosuez Wealth Management.

Rząd techniczny zapewne sobie poradzi z administrowaniem krajem do końca kadencji, ale problemy może przynieść wdrażanie potrzebnych Włochom reform gospodarczych. - . Problem jednak w tym, że będzie to rząd słaby, niezdolny do przeprowadzenia ważnych reform, które mogłyby dać Włochom fundamenty do „nowego otwarcia”. A perspektywa na 2018 r. pozostanie niepewna, chociaż najpewniej tamtejszym politykom uda się na powrót zmienić ordynację wyborczą, która zakłada, że zwycięskie ugrupowanie dostaje dodatkowy bonus – pojawiły się obawy, że mogłoby to otworzyć populistom drogę do pełni władzy. Pośrednio jest to też jeden z argumentów, dla których nie będzie silnego parcia politycznego na przyspieszone wybory parlamentarne – wskazuje Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.

Może się, więc okazać, że ewentualne zwycięstwo wyborcze populistów z eurosceptycznego Ruchu Pięciu Gwiazdek zostałoby tylko przesunięte w czasie. Ruch wygrałby wybory w 2018 r. Trudno jest jednak obecnie snuć prognozy na ten temat. Wewnątrz strefy euro może się do tego czasu bardzo dużo zmienić – choćby ze względu na możliwe zwycięstwa kandydatów nastawionych eurosceptycznie w wyborach w Holandii i we Francji. Trudno się też spodziewać, by Ruch Pięciu Gwiazdek po możliwym utworzeniu rządu zaczął szybko wyprowadzać kraj ze strefy euro. Przykład tego jak potraktowano Grecję jest odstraszający.

- Opinie o opuszczeniu przez Włochy UE są zbyt daleko idące. Należy jednak pamiętać o nadchodzących zagrożeniach, które mogą nieco zmienić ocenę sytuacji: kryzysie bankowym i politycznym w UE oraz kwestii słabnących banków i rosnącego zadłużenia na Półwyspie Apenińskim – uważa John Hardy, strateg Saxo Banku.

Problemy mogą jednak sprawiać włoskie banki. Banca Monte dei Paschi di Siena oraz grupa małych i średnich pożyczkodawców musi zebrać dodatkowy kapitał. Jeśli nie uda się go zdobyć z sektora prywatnego, mogą one poprosić o wsparcie finansowe od rządu. Możliwe jednak, że w obliczu trudnej sytuacji politycznej we Włoszech, unijne władze i EBC pójdą na ustępstwa, co do warunków pomocy rządowej dla włoskich banków.

- To, że Włosi zagłosowali na "nie" w referendum paradoksalnie może zwiększyć szanse tego, że rekapitalizacja włoskich banków zostanie uznana za systemowo ważną i tego, że UE zatwierdzi rządową pomoc - wskazuje Lena Komilewa, główna ekonomistka londyńskiej firmy  badawczej G+ Economics.

- To problemy indywidualnych banków a nie całego systemu bankowego. Ważnym jest  by dokonać tego rozróżnienia a moim zdaniem te problemy dadzą się rozwiązać - uspokajał  Ewald Nowotny, szef Banku Austrii, członek Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego.

Po uspokojeniu sytuacji wokół włoskiego sektora bankowego, euro może odzyskać część strat poniesionych w ostatnich tygodniach wobec dolara. W długim terminie wciąż powinno jednak słabnąć wobec amerykańskiej waluty. Wszak gospodarka USA może przyspieszyć pod rządami Trumpa a Fed szybciej podnosić stopy procentowe, gdy wzrost gospodarczy w strefie euro raczej pozostanie na podobnym poziomie jak w ostatnich latach a EBC jeszcze długo nie zdecyduje się na podwyżki stóp.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA