fbTrack

Gospodarka

Granica między Polską A i Polską B zmieniła kształt. To już nie jest wschód-zachód.

google
Linia podziału Polski na część zamożną i tę mniej rozwiniętą, już nie biegnie jak dotąd z północy na południe. Teraz Polskę dzieli linia wytyczona między Suwałkami a Opolem.

Część Polski na północny zachód ( m.in. Pomorze, Wielkopolska, Kujawsko Pomorskie, Dolny Śląsk) rozwija się coraz szybciej i w rezultacie się bogaci, druga część zapada w marazm i się wyludnia. Taki obraz wyłania się z Monitoringu rozwoju obszarów wiejskich (MROW) który jest wspólnym projektem Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.

Gdzie są najbogatsze gminy? Widać 3 rozbiory Polski

Najzamożniejsze gminy to te, które są położone w sąsiedztwie dużych miast oraz na terenach, gdzie rolnictwo nie jest dominujące. Tam gdzie struktura gospodarcza gminy jest zróżnicowana oznacza to rozwinięty rynek pracy i wyższe zarobki. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że im mniej rolnictwa w gminie, tym wyższa stopa życiowa jej mieszkańców.

Patrząc na mapę gmin, nie da się ukryć, że zaszłości historyczne nadal mają tu znaczenie.

Zdaniem prof. Andrzeja Rosnera nadal dużą rolę odgrywa czynnik historyczny, związany z dawnymi granicami rozbiorowymi i z okresu międzywojennego. Ukształtowana struktura gospodarcza w gminach Polski centralnej i wschodniej wykazuje silną inercyjność i nadal utrzymuje się tam stosunkowo monofunkcyjny, często rolniczy, charakter. Drugi czynnik, który wynika z badań, jest związany z lokalizacją względem ośrodków regionalnych. Można to zaobserwować na terenie całego kraju. Jednak szczególnie rozległy jest rejon oddziaływania miast na sąsiednie obszary wiejskie m.in. w przypadku Warszawy, Poznania, Wrocławia, Gdańska.

Linia Suwałki – Opole

Jednak po raz pierwszy w badaniach MROW, zauważono nową linię podziału Polski. - „Linia wyraźnie się rysuje przy wzięciu pod uwagę kilku składowych - zauważa prof. Monika Stanny.

Zwłaszcza widać to przy badania warunków mieszkaniowych, procesu dezagraryzacji lokalnej gospodarki i procesów demograficznych. Zapowiada to złamanie dotychczasowego podziału Polski pod względem rozwoju gmin na wschód - zachód, czy centrum – peryferia”. To linia, która pokazuje dynamikę rozwoju gmin. Gminy, które są na północny zachód od tej linii rozwijają się coraz szybciej a te, które są położone w kierunku południowo- wschodnim, coraz wolniej. Linie wyraźnie widać na przestrzeni dwóch ostatnich lat, a więc od ostatniego kompleksowego badania gmin.

Zdaniem badaczy efekt ten jest ściśle powiązany z udziałem rolnictwa w dochodach gminy. Niska dynamika odchodzenia od rolnictwa i w efekcie powolny rozwój, wystąpiła w gminach o rozdrobnionej strukturze agrarnej województw podkarpackiego i świętokrzyskiego. Z kolei wysoki poziom odchodzenia od rolniczych źródeł utrzymania zaobserwowano w gminach województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Czyli tam, gdzie już ten poziom był relatywnie wysoki, jeszcze wzrósł.

Polska dwóch prędkości

Konsekwencje dla tych gmin, gdzie zmiany nie postępują są bardzo poważne, bo powodują zabetonowanie problemów: rozdrobnienie gospodarstw, niska wydajność pracy, niski dochód w przeliczeniu na mieszkańca, ukryte bezrobocie. - „Problemy strukturalne rolnictwa powinny być rozwiązywane poza nim, poprzez zmniejszanie zatrudnienia rolniczego – przekonuje prof. Andrzej Rosner. Jest to jedno z podstawowych wyzwań, jakie stoją przed polską wsią. Ponieważ lokalnie liczba miejsc pracy poza rolnictwem jest zbyt mała, więc zmniejszenie zatrudnienia w nim staje się bardzo trudne, a w konsekwencji zmiany strukturalne gospodarstw następują powoli. Przypomnijmy też, większość kraju to obszary dominacji w rolnictwie gospodarstw rodzinnych, podatnych na przetrzymywanie przerostów zatrudnienia (bezrobocia ukrytego) – tłumaczy prof. Rosner”.

Polska B wyludnia się coraz szybciej

Polska coraz szybciej różnicuje się, gdy weźmie się pod uwagę rynek pracy, edukację i demografię. Ten ostatni czynnik jest alarmujący. Im biedniejsze gminy, tym wyludnienie szybsze u na większą skalę. -„Zwróćmy uwagę, że migrują przede wszystkim ludzie młodzi, dobrze wykształceni, zaradni i przedsiębiorczy. W rezultacie w rejonach, z których pochodzą migranci, pojawiają się specyficzne zmiany struktur demograficznych: starzenie się ludności, niedostatek osób dobrze wykształconych, w tym zwłaszcza młodych, wykształconych kobiet. Niski poziom kapitału ludzkiego i społecznego w rejonach odpływu migracyjnego powoduje trudności w rozwoju funkcji pozarolniczych i brak zainteresowania innowacjami technologicznymi i społecznymi”– tłumaczy prof. Monika Stanny.

Także tutaj, mówi badacze, dynamika procesów demograficznych potwierdza kształtowanie się nowego układu przestrzennego dwóch rejonów: północno-zachodniego i południowo-wschodniego. Tak jak w przypadku dezagraryzacji, granicę między tymi dwiema częściami kraju tworzy linia Suwałki–Opole. Niemal wszystkie gminy znacznie poprawiające sytuację pod względem procesów demograficznych znajdują się po zachodniej stronie tej granicy. W gminach poniżej tej granicy (poza obszarami podmiejskimi) problemy demograficzne narastają.

--

Badaniem MROW są objęte wszystkie 2.173 gminy wiejskich i miejsko-wiejskich w Polsce. W projekcie wykorzystywane są dane, pozyskiwane z kilkudziesięciu instytucji publicznych (m.in. GUS, ZUS, KRUS, CKE, UKE, ARiMR, ministerstwa, urzędy marszałkowskie, itp.) oraz dane pierwotne będące wynikiem badań ankietowych przeprowadzanych w każdej gminie. To wszystko, aby pokazać jak złożonym procesem jest rozwój społeczno-gospodarczy, wyznaczyć jego kierunki i ustalić co go determinuje.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL