fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Kupujący opadli z sił

Fotorzepa/Grzegorz Psujek
W czwartek na warszawskim parkiecie więcej do powiedzenia mieli sprzedający. Mimo tego WIG20 nadal znajduje się powyżej poziomu 1900 pkt. Na Zachodzie dominował kolor zielony.
Od początku czwartkowej sesji warszawski parkiet świecił na czerwono. Na starcie notowań spadki nie były jednak duże. Indeks blue chips wystartował z poziomu 1931 pkt, tracąc 0,2 proc. W kolejnych godzinach notowań przewaga sprzedających nie podlegała już dyskusji. Ostatecznie WIG20 stracił 1,2 proc. i zatrzymał się na poziomie 1911 pkt. Spadki należy jednak uznać, jako korektę bardzo wyraźnych wzrostów, które obserwujemy w ostatnich dniach. W poprzednim tygodniu indeks blue chips zyskał bowiem aż 6,5 proc.
Z technicznego punktu widzenia więcej argumentów przemawia za kontynuacją wzrostów. Najbliższym celem byków jest szczyt z 30 marca na 2000 pkt. Najbliższym wsparciem jest z kolei okrągły poziom 1900 pkt. Po jego przebiciu następnym wsparciem dla popytu będzie szczyt z 12 sierpnia na 1870 pkt.
Środowa decyzja Federalnego Komitetu Otwartego Rynku dotycząca podniesienia poziom głównej stopy procentowej - po raz pierwszy od roku - do 0,5-0,75 proc. z 0,25-0,5 proc. była oczekiwana i nie zaskoczyła inwestorów.
W czwartek większość giełd na Starym Kontynencie świeciła na zielono. Wzrosty głównych indeksów giełdy niemieckiej i francuskiej nie przekraczały jednak 1-proc. Również Wall Street zaczęła dzień od wzrostów.
Z grona największych warszawskich emitentów relatywnie najlepiej cały dzień prezentowało się Pekao. Na przeciwległym biegunie znalazły się z kolei PGNiG, Eurocash i PKN Orlen. Cały dzień pod kreską znajdowały się również akcje Grupy Lotos. Inwestorom nie specjalnie spodobała się nowa strategię spółki, która zakłada m.in., że w ciągu sześciu lat na inwestycje zostanie wydane łącznie 9,4 mld zł.
Niekwestionowaną gwiazdą czwartkowych notowań była Alma Market. Walory spółki podrożały o 48 proc. Powodem tak wyraźnego wzrostu kursu była decyzja sądu o zezwoleniu na sanację i jednoczesne oddalenie wniosku o upadłość.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA