fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

GPW wybrała Armenię na pierwszy etap ekspansji

Adobe Stock
Warszawska giełda już kilka razy szykowała się do przejęć za granicą. Teraz do transakcji blisko, choć cel jest nieco egzotyczny.

GPW podpisała porozumienie z Centralnym Bankiem Armenii (CBoA) w sprawie negocjacji zakupu udziałów w Armenia Securities Exchange (AMX). Jeśli transakcja faktycznie dojdzie do skutku, GPW będzie miała 65 proc. udziałów parkietu w Erywaniu.

– Jako Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) zapewniam, że GPW ma nasze pełne wsparcie w negocjacjach, i liczymy, że transakcja dojdzie do skutku. Wierzę, że polska giełda jest w stanie rozbudowywać pozycję w Europie – podkreślał podczas oficjalnej uroczystości na GPW Artur Soboń, sekretarz stanu w MAP.

Wstępna, szacunkowa wycena 100 proc. udziałów AMX wynosi około 5,8 mln zł. Oznacza to, że inwestycja w akcje AMX może kosztować GPW niecałe 3,8 mln zł. Zawarcie umowy inwestycyjnej uzależnione będzie m.in. od przeprowadzenia przez GPW due diligence i uzyskania zgód korporacyjnych.

– Z perspektywy grupy GPW potencjalna transakcja jest niewielka, a sam kierunek ekspansji dość oryginalny. Wydaje się więc, że jest to bardziej kupienie sobie opcji na przyszłość pod rozwój rynku armeńskiego, z którego GPW może kiedyś czerpać faktyczne korzyści – mówi Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities.

Pomysł GPW jest jeszcze bardziej zaskakujący, gdy spojrzymy na liczby. W 2019 r. na rynku akcji w Armenii dokonano zaledwie 65 transakcji, a łączny obrót wynosił zaledwie 4,6 mln dol. Na koniec lipca notowanych było tam 11 spółek, których łączna wartość rynkowa wynosiła nieco ponad 310 mln dol.

– W Armenii jest około 40 spółek o wartości powyżej 500 mln zł, które moglibyśmy zachęcać do wejścia na giełdę w Erywaniu i w Warszawie na zasadzie dual listingu. Największą z nich jest PicsArt, którego wartość przekracza 1 mld dol. – mówi Marek Dietl, prezes GPW. Szef warszawskiego parkietu nie ukrywa, że przejęcie i rozwój rynku armeńskiego ma być pokazem możliwości GPW.

– Jest to dla nas szansa, by pokazać, że mamy doświadczenie i możemy wesprzeć rynki na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Liczymy, że to otworzy możliwości kolejnych akwizycji wśród rynków mniej rozwiniętych. Zakładam, że przez kolejne dwa, trzy lata będziemy koncentrować się na Armenii, chociaż oczywiście, jeśli pojawi się jakaś naprawdę interesująca okazja, to na nią spojrzymy – zapowiada Dietl.

W przeszłość GPW rozważała m.in. fuzję z giełdą w Wiedniu, przejęcie giełdy w Izraelu, spekulowano też o przejęciu giełdy słowackiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA