fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

#PROSTOzPARKIETU: Grzegorz Zambrzycki: II etap Mennicy Residence ruszy w wakacje

rzeczpospolita.tv
Gościem Dariusza Wieczorka był Grzegorz Zambrzycki, prezes Mennicy Polskiej.

Walne zgromadzenie przegłosowało wypłatę dywidendy w wysokości 70 gr na akcję, to najwięcej od lat. Jak będzie wyglądać polityka dywidendowa w przyszłości?

Swego czasu na jednym z walnych zgromadzeń Zbigniew Jakubas – główny akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej – powiedział, że chciałby, żeby Mennica była spółką dywidendową. Zarząd również tak uważa. Z drugiej strony mamy bardzo ambitne plany inwestycyjne i firma potrzebuje kapitału. Jest stosunkowo wysoko zadłużona – to trzykrotność EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja – red.). Niemniej uznaliśmy, że trzeba podnieść atrakcyjność inwestowania w akcje, i podwyższyliśmy kwotę dywidendy. Musimy skrupulatnie zestawiać wydatki z przychodami. Zdaję sobie sprawę, że rekordowa 3-proc. stopa dywidendy ślizga się na pograniczu tego, co oferują banki na lokatach, ale inwestorzy doceniają nasza stabilność, etyczne działanie i oceniają ryzyko inwestowania w akcje jako niskie.

Czy jesteście zadowoleni z wyników za I kwartał?

Jesteśmy bardzo zadowoleni z 2016 r. i I kwartału 2017 r., patrzymy z dużym optymizmem w przyszłość. Mamy tendencję rakiety wznoszącej, co jest pocieszające, ale niosące obawy – bo każda rakieta kończy kiedyś lot. W każdym segmencie notujemy zwyżki – w jednych większe, w drugich mniejsze. A za rogiem jest segment deweloperski, którego jeszcze nie widać w rachunku zysków i strat.

Realizujecie I etap mieszkaniowego projektu Mennica Residence w centrum Warszawy. Ile mieszkań sprzedaliście, kiedy pojawi się to w wynikach?

Bardzo poważnie podchodzimy do tej działalności, przenosząc z konserwatywnych rynków menniczych na grunt deweloperski naszą etykę, profesjonalizm i zaufanie. Mamy dać klientom produkt z najwyższej półki w danym segmencie, skrojony na miarę, w optymalnej cenie, dostarczony w obiecanym terminie. Na przełomie sierpnia i września I etap będzie oddany do użytkowania, więc jesienią będziemy podpisywać akty notarialne. Mamy teraz 170 sprzedanych mieszkań, 11 w rezerwacji. Na nabywców czeka jeszcze tylko sześć.

Kiedy ruszycie z II etapem?

W II połowie maja opuszczamy biurowiec Aurum i zakładamy jego wyburzenie w ciągu dwóch miesięcy. Od sierpnia będą mogły ruszyć roboty budowlane związane z II etapem, które zakończą się na przełomie I i II kwartału 2019 r. Drugi etap to 330 mieszkań. Nie prowadzimy jeszcze sprzedaży, ale mamy wstępne rezerwacje na około 240 lokali.

Jakie ceny za mkw. uzyskujecie w I etapie, jakie przewidujecie w II etapie?

Ceny są bardzo zróżnicowane, mierzyliśmy w cenę około 14 tys. zł brutto za mkw. i taką cenę realizujemy. Drugi etap będzie nieznacznie droższy.

Na jakim etapie jest budowa biurowca Mennica Legacy Tower? Jak przebiega pozyskiwanie najemców?

Kompleks Mennica Legacy Tower składa się z dwóch budynków – nieopodal Mennica Residence. Do listopada ma być całkowicie zamknięta część podziemna. Zakładamy, że mniejszy budynek zostanie oddany do użytku w przyszłym roku, a wieża w 2019 r. Nie wydaje się, by te terminy były zagrożone.

Jeśli chodzi o komercjalizację, zajmuje się tym nasz partner – GolubGetHouse. Jest cała masa rozmów i listów intencyjnych. Można samodzielnie szukać najemców, ale są też operatorzy zainteresowani „przejęciem" całego budynku.

A co z przeciągającym się projektem mieszkaniowym na warszawskim Żeraniu?

Działka jest w posiadaniu grupy od siedmiu lat, ponosimy koszty z tytułu podatku, zainwestowane pieniądze nie pracują, a urzędy nie kwapiły się z procedowaniem dokumentów. Przewidujemy, że w tym roku uzyskamy w końcu tzw. WZ, a być może pozwolenie na budowę. To pozwoliłoby rozpocząć inwestycję na wiosnę – w sumie będzie to 5 tys. mieszkań, projekt na około pięć lat. To będzie przepiękny obiekt niemal w centrum Warszawy.

Największym segmentem waszej działalności jest produkcja monet obiegowych i kolekcjonerskich. Jakie są perspektywy dla tej działalności, czy inwestujecie w urządzenia?

W 2015 r. wyprodukowaliśmy pół miliarda monet, w ubiegłym 1,1 mld, w tym mamy na razie zakontraktowane 1,8 mld, a spodziewamy się ponad 2 mld.

Inwestycje są prowadzone, kupiliśmy w zeszłym roku dwie prasy, w tym jeszcze dwie, a kolejna jest w drodze. To trend odwrotny do tego, który mieliśmy trzy lata temu, kiedy sprzedawaliśmy urządzenia, dostosowując moce po utracie kontraktu na monety o nominałach 1, 2 i 5 gr. Ten kontrakt już odzyskaliśmy, ale te trzy lata wykorzystaliśmy na ekspansję zagraniczną. W 2016 r. tylko 25 proc. mocy wykorzystywaliśmy na potrzeby NBP. Po odzyskaniu kontraktu ta proporcja się zmieni, ale wciąż znakomita większość urządzeń będzie pracować na rzecz eksportu. Teraz bijemy monety dla kilkunastu banków centralnych.

Jesteśmy zapraszani do praktycznie wszystkich przetargów, składamy ofertę, gdy przeanalizujemy, czy jesteśmy w stanie podołać zleceniu i pozyskać materiał do produkcji – to jest teraz największym wyzwaniem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA