fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Były prezes odpowie za zobowiązania spółki

123RF
Były prezes odpowie za zobowiązania spółki, nawet jeśli zaległość wynika z korekty wymuszonej przez kontrahenta, który skorzystał z tzw. ulgi na złe długi w czasie, gdy prezes nie pełnił już swojej funkcji.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną byłego prezesa, na którego fiskus przeniósł odpowiedzialność za długi spółki w VAT.

Sprawa dotyczyła orzeczenia o solidarnej odpowiedzialności byłego członka zarządu wraz ze spółką za jej zaległości w VAT za listopad 2010 r.

Były prezes nie zgadzał się z takim rozstrzygnięciem. Bronił się, że dług, za który miał odpowiadać, powstał, gdy nie pełnił już funkcji członka zarządu. Tłumaczył, że zgodnie z jego wiedzą roszczenia kontrahenta wynikały co prawda z faktur, które zostały wystawione w czasie pełnienia przez niego obowiązków członka zarządu. Był jednak przekonany, że zostały zaspokojone m.in. z kaucji zabezpieczającej płatność czynszu.

Ta argumentacja nie przekonała urzędników. Nie przeczyli, że zaległość miała związek z korektą deklaracji VAT, która wpłynęła do urzędu skarbowego, w czasie gdy nie pełnił on już swojej funkcji w zarządzie spółki. Zauważyli jednak, że wymusiło ją działanie kontrahenta spółki, któremu ta nie opłaciła faktur. W tej sytuacji po upływie określonego czasu wierzyciel skorzystał z tzw. ulgi na złe długi w VAT. To wymusiło korektę VAT na spółce jako dłużniku. Nieopłacone faktury zostały wystawione w czasie, gdy obciążony odpowiedzialnością zasiadał w zarządzie spółki.

Fiskus wyjaśnił, że korekta deklaracji nie powoduje nowego zobowiązania podatkowego. Istniało ono już wcześniej, a korekta deklaracji skorygowała jedynie jego wysokość. Jeśli chodzi o uregulowanie długu z kaucji zabezpieczającej, to – zdaniem urzędników – nie było na to dowodów.

Sprawa trafiła na wokandę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił jednak skargę byłego prezesa. Nie miał wątpliwości, że skarżący w terminie płatności spornego zobowiązania samodzielnie wykonywał obowiązki członka zarządu spółki. Świadczą o tym zgromadzone przez fiskusa dokumenty.

W ocenie WSA skoro w terminie płatności zobowiązań podatkowych, za które odpowiedzialność ponosi skarżący, był jednoosobowym zarządem, to nie można się zgodzić, że tę odpowiedzialność powinien ponosić z innymi członkami zarządu.

– W tym bowiem okresie inne osoby nie należały do zarządu spółki – podkreślał w orzeczeniu WSA.

Sąd przypomniał, że przedmiotem zaskarżonej decyzji jest zaległość podatkowa w VAT za listopad 2010 r. Termin jego płatności upływał 27 grudnia 2010 r., a zatem na długo zanim skarżący zrezygnował z funkcji członka zarządu oraz zanim zobowiązanie to zostało ujawnione na skutek złożenia korekty deklaracji podatkowej. Zobowiązanie to nie powstało w dniu złożenia korekty związanej z ulgą na złe długi, z której skorzystał kontrahent.

Podstaw wyłączających odpowiedzialność byłego prezesa nie dopatrzył się również NSA. Nie dał wiary twierdzeniom skarżącego, że kontrahenci spółki mogli zaspokoić się z kaucji. Nie ma na to dowodów, a poza tym w sprawie chodzi o specyficzną sytuację, gdy wierzyciele skorzystali z ulgi na złe długi. To oznacza, że ich roszczenia nie zostały zaspokojone.

Jak zauważył sędzia NSA Arkadiusz Cudak, wbrew twierdzeniom skarżącego sporne zobowiązania powstały, gdy był członkiem zarządu. Korekta dotyczyła bowiem okresu jego prezesury.

Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: I FSK 694/15

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA