fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Bez wymogów formalnych przy podejmowaniu uchwały w spółce z o.o.

123RF
Uchybienia formalne przy głosowaniu uchwał na zgromadzeniu wspólników spółki z o.o. nie muszą mieć wpływu na jej ważność, gdy większość udziałowców opowiada się za jej przyjęciem.

Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 22 kwietnia 2016 r., II CSK 441/15.

Powód wytoczył przeciwko pozwanej spółce z o.o. powództwo o stwierdzenia nieważności uchwały zgromadzenia wspólników w przedmiocie wyboru pełnomocnika do podpisania w imieniu spółki umowy spółki komandytowej z członkami jej zarządu oraz przeniesienia własności nieruchomości i zawarcia umowy podnajmu lokalu. Sąd okręgowy oddalił powództwo, a apelacyjny oddalił apelację powoda. W sprawie ustalono, że zgromadzenie wspólników zostało zwołane z porządkiem obrad obejmującym podjęcie ww. uchwał. Zawiadomienie o zwołaniu zgromadzenia zarząd wysłał powodowi na adres, który widniał w księdze udziałów pozwanej. Powód nie otrzymał zawiadomienia, gdyż adres nie był aktualny i w rezultacie nie wziął on udziału w zgromadzeniu.

Powód wskazał także, że uchwała została podjęta z naruszeniem art. 247 § 1 k.s.h. (w głosowaniu jawnym zamiast w tajnym), na zgromadzeniu zwołanym z uchybieniem art. 238 § 1 i 2 k.s.h., o którym powód nie został należycie zawiadomiony, ponieważ zawiadomienie wysłano na jego nieaktualny adres (widniejący w księdze udziałów), a także nie zamieszczając odpowiednio szczegółowego określenia przedmiotu uchwał w zawiadomieniu. Sąd I instancji uznał, że zawiadomienie skierowane do powoda miało dostatecznie sprecyzowaną treść i zostało wysłane pod taki adres powoda, który był znany pozwanej spółce. W ocenie sądu, uchwała zapadła na prawidłowo zwołanym zgromadzeniu, a jej przedmiot nie wymagał głosowania tajnego, ponieważ powołanie pełnomocnika o kompetencjach wskazanych w uchwale nie stanowiło sprawy osobowej w rozumieniu przepisu art. 247 § 1 k.s.h.. Wariantowo sąd ten stwierdził, że zarzucane uchybienia, gdyby przyjąć ich wystąpienie, miały charakter formalny i – ze względu na układ głosów – udział powoda w głosowaniu ani tajność tego głosowania nie zmieniłby jego wyniku. Sąd II instancji wskazał dodatkowo, że zawiadomienie o zgromadzeniu wysłano do powoda bez zachowania terminu z art. 238 § 1k.s.h., tj. o jeden dzień za późno. Niemniej ocenił, że to formalne uchybienie nie wpłynęło na przebieg zdarzeń, gdyż nawet terminowo wysłane zawiadomienie nie doszłoby do powoda, ponieważ zostało wysłane na adres, pod którym powód nie mieszkał.

Powód wniósł skargę kasacyjną, którą Sąd Najwyższy oddalił.

Komentarz eksperta

Jarosław Kamiński, adwokat i senior associate w warszawskim biurze Rödl & Partner

W komentowanej sprawie rozważanych było kilka zagadnień prawnych. Po pierwsze, poprawność zawiadomienia powoda o Zgromadzeniu Wspólników. Przepis art. 188 § 1 k.s.h. zobowiązuje zarząd do prowadzenia księgi udziałów, do której należy wpisywać, m.in. dane i adres wspólnika. Na zarządzie ciąży więc obowiązek zadbania, aby księga udziałów takie dane zawierała. Jeżeli w księdze był podany adres wspólnika, który w trakcie jego udziału w spółce uległ zmianie, to obowiązek jego aktualizacji przez spółkę wystąpiłby jedynie wówczas, gdyby z wiarygodnego źródła (np. od wspólnika), uzyskała ona informację o jego zmianie. Zadbanie o wpis aktualnego adresu do księgi udziałów leży przede wszystkim w interesie wspólnika, który powinien zapewnić sobie skuteczny kontakt ze spółką. Jeżeli więc w księdze udziałów, którą wspólnik może przeglądać i zbadać aktualność ujawnionych tam danych, figuruje adres, który uległ następnie zmianie, to niepowiadomienie o tym spółki w połączeniu z niewykazaniem, że wiedziała o nieaktualności wpisu i znała nowy adres, wyłącza możliwość kwestionowania przez wspólnika nieprawidłowości skierowania przez spółkę korespondencji na adres ujęty w księdze udziałów.

Po drugie, Sąd Najwyższy słusznie uznał, że wybór pełnomocnika, mającego dokonać czynności prawnej pomiędzy spółką a członkami jej zarządu, ma charakter sprawy osobowej, wymagającej głosowania tajnego. Pojęcie spraw osobowych w kontekście przepisu art. 247 § 2 k.s.h. obejmuje wszystkie sprawy, które dotyczą osób, a jednocześnie nie stanowią wymienionych wprost w tym przepisie głosowań wyborczych. Sprawami osobowymi są sprawy osób związanych z organizacją i działalnością spółki, mających wpływ na jej funkcjonowanie. W piśmiennictwie podkreśla się, że przedmiot konkretnej sprawy nie jest istotny, decyduje to, czy odnosi się ona do członków organów spółki, likwidatorów, wspólników. O osobowym charakterze sprawy decyduje więc związek funkcjonalny pomiędzy przedmiotem uchwały, a interesami osób mających wpływ na działanie lub funkcjonowanie spółki i jej organów. Tajność głosowania w tym wypadku gwarantować ma możliwość swobodnego wyrażenia poglądu w poddanej pod głosowanie sprawie. Uchwała w sprawie powołania pełnomocnika, który ma złożyć oświadczenie w sprawach majątkowych spółki, i to w zakresie stosunków pomiędzy tą spółką a członkami jej zarządu, jest sprawą osobową.

Po trzecie, Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska powoda o naruszeniu przepisów art. 239 § 1 w zw. z art. 238 § 2 k.s.h., iż zawiadomienie powoda o zgromadzeniu zawierało nienależycie sformułowany porządek obrad. Szczegółowy porządek obrad nie oznacza bezwzględnego wymagania przytoczenia treści projektowanej uchwały, ani też wskazania osoby planowanego pełnomocnika, jeśli przedmiotem uchwały ma być ustanowienie pełnomocnika. Poziom szczegółowości zawiadomienia uzależniony jest nie tylko od przedmiotu obrad, ale także od stopnia orientacji wspólników w sprawach spółki. Istotne jest, aby sposób ujęcia porządku obrad w zawiadomieniu umożliwiał wspólnikowi zorientowanie się, czego konkretnie obrady będą dotyczyć w celu podjęcia z należytym rozeznaniem decyzji o potrzebie uczestnictwa w zgromadzeniu oraz merytoryczne przygotowanie do niego. Skoro w rozpatrywanej sprawie pełnomocnik powoływany był do skutecznego zawarcia umowy, która – jakkolwiek wadliwie – została już wcześniej sporządzona w formie notarialnej, a nawet złożona w sądzie rejestrowym – Sąd Najwyższy przyjął, że przedmiot obrad był znany wspólnikom i jego opis mógł być ogólniejszy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA