fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Nowa ustawa o efektywności energetycznej

www.sxc.hu
Nowa ustawa o efektywności energetycznej wprowadziła wiele obowiązków wszystkich dużych przedsiębiorstw, firm energetycznych i niektórych tzw. odbiorców końcowych energii, a także jednostek sektora publicznego, w tym gmin. Realizacja ich zadań własnych ma się odbywać przy sukcesywnej redukcji konsumpcji energii.

Obowiązująca od 1 października 2016 roku ustawa o efektywności energetycznej zobowiązuje przedsiębiorstwa energetyczne, niektórych odbiorców końcowych oraz gminy i inne jednostki sektora publicznego, a zatem m.in. uczelnie publiczne, instytucje kultury, przedsiębiorstwa publiczne dostarczające usług komunalnych, do inicjowania działań mających na celu podnoszenie efektywności energetycznej. Działania takie nie są niczym nowym dla gmin, te od dawna prowadzą bowiem szeroko zakrojone prace termoizolacyjne (ocieplają budynki, wymieniają okna etc.), czy zmniejszające zużycie energii (systemy inteligentnego oświetlenia, wsparcie dla montażu paneli słonecznych itd.). Większość tego rodzaju inwestycji była jednak w przeszłości motywowana efektywnością ekonomiczną oraz dostępnością funduszy unijnych. Ustawa o efektywności energetycznej stworzy nowy, dodatkowy obszar inwestycyjny i modernizacyjny, wynikający z oczekiwań realnej redukcji poboru energii, głównie elektrycznej.

W sektorze publicznym

Ustawa nakłada na jednostki sektora publicznego, w tym gminy, obowiązek stosowania co najmniej dwóch tzw. środków poprawy efektywności energetycznej. Takim środkiem poprawy efektywności energetycznej w gminie może być zgodnie z ustawą umowa z podmiotem zewnętrznym, której przedmiotem jest realizacja i finansowanie przedsięwzięcia służącego poprawie efektywności energetycznej (np. wspomniane projekty termomodernizacyjne). Ale nie tylko. Dalej ustawa wymienia, że środkiem takim jest nabycie nowego, wymiana lub modernizacja urządzenia, instalacji lub pojazdu charakteryzujących się niskim zużyciem energii i niskimi kosztami eksploatacji (np. zakup ekologicznych autobusów), a także nabycie lub wynajęcie efektywnych energetycznie budynków lub ich części albo też przebudowa lub remont użytkowanych już budynków w tym modernizacja termoizolacyjna. Jako taki środek wymieniany jest także audyt energetyczny.

O sposobie realizacji wspominanego obowiązku gmina musi informować na stronie internetowej lub w inny zwyczajowo przyjęty w niej sposób.

Przedsiębiorstwa energetyczne i odbiorcy końcowi

W przypadku firm energetycznych i wybranych tzw. odbiorców końcowych energii ustawa nakazuje im podjąć działania mające na celu uzyskanie oszczędności energetycznych. Oszczędność energii finalnej powinna być nie niższa niż 1,5 proc. rocznie, przy czym tylko częściowe niewykonanie celu może być poryte tzw. opłatą zastępczą (np. 30 proc. obowiązku w 2016 r.). Ponadnormatywne niewykonanie wiąże się z bardzo dotkliwymi karami pieniężnymi, które nakłada Prezes URE.

Duże firmy wszelkich branż

W stosunku do przedsiębiorstw nieenergetycznych niebędących mikroprzedsiębiorstwami oraz małymi i średnimi przedsiębiorcami ustawa przewiduje obowiązek przeprowadzania raz na cztery lata audytu energetycznego oraz związane z tym obowiązki sprawozdawcze wobec Prezesa URE.

Białe świadectwa wymuszą inwestycje

Równocześnie ustawa wprowadza system świadectw efektywności energetycznej (tzw. białych certyfikatów). Świadectwa to mechanizm stymulujący i wymuszający zachowania wydajnościowe. W pewnym uproszczeniu polega on na tym, że nowa ustawa z jednej strony nakłada na przedsiębiorstwa i odbiorców końcowych obowiązek pozyskania i przedstawienia do umorzenia prezesowi URE określonej liczby świadectw. Jeśli podmiot ich nie ma, musi je kupić lub uiścić opłatę zastępczą. Sprzedać certyfikaty będą za to mogły te podmioty, w tym jednostki sektora publicznego, które wskutek zaplanowanych inwestycji efektywnościowych obniżą konsumpcję energii do przewidzianego dla nich poziomu. Analogicznie do rynku zielonych certyfikatów w sektorze OZE, białe certyfikaty będą zbywalnym prawem majątkowym, którego obrót będzie możliwy bądź to w kontraktach dwustronnych, bądź na Towarowej Giełdzie Energii.

Potrzebny audyt

Wydawaniem świadectw zajmuje się prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Aby je otrzymać trzeba spełnić określone warunki. Jednym z nich jest przeprowadzenie audytu efektywności energetycznej. Jego celem jest określenie początkowego poziomu zużycia energii oraz wyznaczenie ilości energii zaoszczędzonej w wyniku zrealizowanego przedsięwzięcia. Jeżeli natomiast przedsięwzięcie jest dopiero planowane konieczne będzie oszacowanie energetycznej wydajności rozwiązań technicznych dających potencjalne oszczędności zużycia energii, przy czym wybrane rozwiązanie powinno być optymalne zarówno pod względem technicznym, jak i ekonomicznym. W myśl dotychczas obowiązujących przepisów z 2011 r. należało wziąć udział w przetargu organizowanym przez prezesa URE. Warunkiem jego wygrania było zagwarantowanie odpowiedniego wskaźnika efektywności energetycznej, który wyliczany był według specjalnego ustawowego wzoru. Dopiero po wygraniu przetargu wydawany był biały certyfikat (o wartości deklarowanej w ofercie przetargowej), który dopisywany był na konto danego podmiotu. Z chwilą wpisania świadectwa na konto ewidencyjne podmiotu staje się ono prawem majątkowym i tym samym towarem, który może być zbywany na TGE. Nowe przepisy zniosły obowiązek przeprowadzania przetargu, co ma uprościć procedurę wydawania certyfikatów. Obecnie nabór wniosków ma charakter ciągły, a decyzja o przyznaniu certyfikatu wydawana jest w terminie 45 dni. Ponadto efekt energetyczny ma być liczony na podstawie energii finalnej (poprzednio pierwotnej).

Ustawa wprowadza jednostkę TOE (tona oleju ekwiwalentnego), przy pomocy której wyrażone są cele efektywnościowe i przy pomocy której mierzone będzie ich wykonanie. Świadectwo efektywności energetycznej otrzymać można za działanie, w wyniku którego roczna oszczędność energii pierwotnej jest nie mniejsza niż 10 ton oleju ekwiwalentnego (TOE) lub też za grupę działań tego samego rodzaju, których łączny efekt przekroczy 10 TOE. Chodzi przy tym o działania w trzech obszarach: zwiększenia oszczędności energii przez odbiorców końcowych; zwiększenia oszczędności energii przez urządzenia potrzeb własnych; zmniejszenia strat energii elektrycznej, ciepła lub gazu ziemnego w przesyle i dystrybucji.

Certyfikaty w przypadku podmiotów zobowiązanych do umarzania świadectw efektywności energetycznej są wykorzystywane do rozliczania tego obowiązku, co oznacza albo ich uzyskanie w przetargach, albo też zakup na TGE. W przeciwnym razie muszą ponieść mniej korzystne opłaty zastępcze. Opłata zastępcza, która wynosiła dotychczas 1000 zł /TEO, od stycznia 2017 r. wzrośnie do 1500 zł /TEO i będzie waloryzowana co roku o 5 proc..

Dla pozostałych podmiotów (a także gdy podmiot ma nadwyżkę świadectw ponad wymagane przepisami) pozyskane ze sprzedaży na TGE środki stanowią dodatkowy bonus finansowy za zrealizowanie przedsięwzięć poprawiających efektywność energetyczną. Zasilają zatem ich budżety. W przypadku gmin, mogą to być znaczące kwoty. Od października dotyczy to już jednak tylko planowanych projektów. Za wcześniejsze projekty certyfikaty nie przysługują.

Autor jest partnerem zarządzającym TPA Poland

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA