fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Co daje firmie gwarancja bankowa

Adobe Stock
Instytucji gwarancji bankowej nie należy utożsamiać z ochroną sprzedającego, w tym eksportera przed brakiem płatności ze strony nierzetelnego kontrahenta. Ten instrument może chronić obie strony i do tego w różnych sytuacjach.

Gwarancja bankowa może być instrumentem dobrze chroniącym sprzedającego lub usługodawcę, gdy musi on zgodzić się na odroczenie terminu zapłaty na rzecz swojego kontrahenta. A w warunkach współczesnych transakcji handlowych wcale nie jest to rzadkie zjawisko. Tam, gdzie na rynku występuje duża konkurencja, mamy wielu wytwórców lub dostawców podobnych wyrobów, o zawarciu transakcji i wyborze właśnie tego jednego oferenta mogą decydować szczegóły. Nie tylko więc cena produktu będzie odgrywać rolę, ale także jego jakość, sposób opakowania, warunki i termin dostawy, warunki gwarancji oraz warunki i termin płatności. Z punktu widzenia kupującego (zamawiającego usługę) im później będzie mógł zapłacić (bez ponoszenia kosztów odsetek), tym lepiej. Oczywiście z punktu widzenia sprzedającego sprawa wygląda całkowicie odmiennie.

Ograniczyć ryzyko

Jeżeli jednak nie ma on szans na to, aby wynegocjować szybszy termin zapłaty, to powinien przynajmniej zadbać o swoje interesy i w jak największym stopniu ograniczyć bądź niemal całkowicie wyeliminować ryzyko nieuczciwości lub niewypłacalności kontrahenta. Nie ma zresztą większego praktycznego znaczenia, czy brak płatności po jego stronie będzie wynikał z zaniedbania, nieuczciwości, czy po prostu biznesowego pecha do nieudanych interesów i w konsekwencji upadłości.

Sposobów ograniczania i eliminowania ryzyka związanego z kredytem kupieckim jest wiele. Wybór konkretnej metody zależy od warunków danej transakcji, oceny skali ryzyka. Należy brać pod uwagę kraj i ryzyko polityczno-gospodarcze kraju kontrahenta, jego kondycję i poziom zaufania, jakim go darzymy, wartość danej transakcji na tle obrotów przedsiębiorstwa i wreszcie koszty samego zabezpieczenia. Przykładowo można wskazać – z pełną świadomością, że nie do każdej operacji każdy z tych typów pasuje – zabezpieczenie poprzez weksle, w tym z awalem innego podmiotu (np. banku), zastosowanie inkasa dokumentowego, akredytywy dokumentowej lub akredytywy typu standby. W grę może wchodzić faktoring albo ubezpieczenie przyszłych należności. To jednak też nie wszystko. Strony mogą także ustalić, że wykorzystana zostanie gwarancja bankowa.

Ochrona sprzedającego

W przypadku scharakteryzowanym powyżej gwarancja banku zostanie wystawiona na zlecenie kupującego (świadczeniobiorcy) na rzecz sprzedającego lub świadczeniodawcy. Chodzi więc o zabezpieczenie interesów tej strony, która godzi się dostarczyć towar lub wykonać usługę przy jednoczesnym odroczeniu płatności. Bank staje się gwarantem tej późniejszej zapłaty. I to jest właśnie treścią tego zobowiązania. Warto zauważyć, że przy gwarancji bank nie jest aktywną stroną transakcji. Nie bierze udziału w samym rozliczeniu. To powinno zostać dokonane bezpośrednio pomiędzy stronami w dniu wynikającym z kontraktu (faktury).

Rola gwaranta rozpoczyna się dopiero wówczas, gdy zlecający nie wywiąże się ze swoich zobowiązań. W opisywanym przypadku nie zapłaci za dostarczony mu towar lub zrealizowaną usługę. W tej sytuacji beneficjent gwarancji ma prawo wystąpić z żądaniem zapłaty na jego rzecz. Chociaż na świecie można spotkać się gwarancjami bezwarunkowymi, to zwykle będą one obarczone pewnymi warunkami. Szczególnie w opisanych tutaj przypadkach. Chodzi o to, aby bank mógł zweryfikować, czy brak zapłaty po stronie jego klienta nie był uzasadniony. Innymi słowy sprzedający lub świadczeniodawca powinni wykazać, że prawidłowo wykonali swoją część kontraktu i wynagrodzenie naprawdę im się należy. Tej weryfikacji zwykle dokonuje się na podstawie odpowiednich dokumentów (np. gdy przedmiotem umowy miała być dostawa towarów dokumentów, które dowodzą, że towar został wytworzony i dostarczony do określonego miejsca).

W zależności od renomy banku udzielającego gwarancji można tego typu zabezpieczenie uznać za dobre lub bardzo dobre.

Warto jednak zaznaczyć, że gwarancja zapłaty za wykonany kontrakt nie wyczerpuje puli możliwości, jakie daje ten instrument. Po pierwsze może on równie dobrze chronić kupującego lub zamawiającego usługę. Wystarczy sobie wyobrazić odwrotną sytuację, czyli taką, w której to kupujący (zlecający) musi finansować swojego kontrahenta, wpłacając zaliczkę lub dokonując nawet całkowitej przedpłaty. W takim przypadku to on musi liczyć na dobre wykonanie kontraktu, a nawet w ogóle jakiekolwiek jego wykonanie. Z ochroną jego interesów może przyjść gwarancja bankowa. W tym wypadku w postaci:

- gwarancji zwrotu zaliczki,

- gwarancji zwrotu przedpłaty,

- gwarancji dobrego wykonania kontraktu.

W tej pierwszej bank zobowiąże się do wypłacenia beneficjentowi ustalonej kwoty, jeżeli zajdą następujące zdarzenia: sprzedający nie wykona kontraktu lub nie przystąpi do jego wykonania w uzgodnionym terminie i nie będzie chciał zwrócić zaliczki. Identycznie będzie w sytuacji gwarancji zwrotu przedpłaty. Z kolei gwarancja dobrego wykonania kontraktu może dotyczyć terminowości jego wykonania, odpowiedniej jakości dostarczanych towarów lub jakości wykonanej usługi, ewentualnie w ogóle jego wykonania. Za każdym razem, gdy dojdzie do zaniedbań po stronie dostawcy lub usługodawcy, bądź w ogóle nie przystąpi on do jego wykonania, uruchomienie gwarancji będzie stanowiło swoiste odszkodowanie dla beneficjenta gwarancji. Należy jednak podkreślić, że gwarant nie zrealizuje świadczenia za spóźniającego się z jego realizacją. Nie przymusi go także do tego. Gwarancja bankowa ma wyłącznie charakter pieniężny. I taką też formę ma zobowiązanie banku.

Polskie przepisy

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe, banki mogą udzielać i potwierdzać gwarancje bankowe oraz otwierać i potwierdzać akredytywy. Operacje te mieszczą się bowiem w pojęciu czynności bankowych. Potwierdza to także art. 80, zgodnie z którym banki mogą na zlecenie udzielać i potwierdzać gwarancje bankowe, poręczenia, a także otwierać i potwierdzać akredytywy.

W myśl art. 81, gwarancją bankową jest jednostronne zobowiązanie banku – gwaranta, że po spełnieniu przez podmiot uprawniony (beneficjenta gwarancji) określonych warunków zapłaty, które mogą być stwierdzone określonymi w tym zapewnieniu dokumentami, jakie beneficjent załączy do sporządzonego we wskazanej formie żądania zapłaty, bank ten wykona świadczenie pieniężne na rzecz beneficjenta gwarancji – bezpośrednio albo za pośrednictwem innego banku. Udzielenie i potwierdzenie gwarancji bankowej następuje na piśmie pod rygorem nieważności. Zgodnie z art. 82 przelewu wierzytelności z gwarancji bankowej można dokonać wraz z przeniesieniem wierzytelności zabezpieczonej gwarancją.

Wreszcie, jak stanowi art. 83 bank może potwierdzić zobowiązanie innego banku wynikające z gwarancji bankowej. W takim przypadku roszczenia z gwarancji można kierować do banku, który jej udzielił, lub do banku, który ją potwierdził, albo do obu tych banków łącznie, aż do zupełnego zaspokojenia roszczeń wierzyciela.

Z kolei art. 84 dodaje, że do gwarancji bankowych i poręczeń udzielanych przez bank stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, z tym że zobowiązanie banku jest zawsze zobowiązaniem pieniężnym.

Zamiast wadium

W praktyce obrotu gospodarczego można także spotkać się z gwarancją przetargową. Ta instytucja zastępuje wadium gotówkowe, które powinno zostać wpłacone przez firmy, zamierzające ubiegać się o określone zamówienie. Chodzi o przedsiębiorstwa przystępujące do przetargu. Wadium ma chronić interesy organizatora, firmę lub instytucję publiczną zamawiającą towar lub usługę, w ten sposób, że firma, która wygrałaby przetarg, a następnie nie chciała go zrealizować, traci wpłacone wadium.

W praktyce przekazanie pieniędzy na rachunek zamawiającego powoduje zamrożenie środków firmy albo nawet wiąże się z koniecznością zaciągnięcia kredytu. I stąd właśnie możliwość zastosowania gwarancji przetargowej. Stanowi ona zabezpieczenie dla ogłaszającego przetarg, że wygrywający go podpisze kontrakt na warunkach podanych w swojej ofercie. Jeżeli natomiast oferent, który wygrał przetarg, nie zechce tej umowy podpisać, zapłaci karę. Jeżeli i tego nie zechce zrobić, ogłaszający będzie mógł zrealizować gwarancję. I bank odpowiednią kwotę pieniędzy przeleje na jego rachunek.

Oczywiście ten ostatni krok nie zwalnia firmy, która uzyskała gwarancję ze zobowiązań finansowych. Wypłacając gwarancję bank ściągnie pieniądze z rachunku zleceniodawcy, a jeżeli wcześniej nie zabezpieczył płatności, będzie jej dochodził w inny sposób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA