fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odstąpienie od leasingu a zwrot wzajemnych świadczeń

123RF
Odstępując od leasingu, nie stosujemy zasady, że strony zwracają sobie świadczenia, gdyż specyfika tego kontraktu na to nie pozwala.

To sedno czwartkowego wyroku Sądu Najwyższego, pokazującego odmienności umów leasingowych i przydatnego do rozliczania takich kontraktów.

Kwestia ta wynikła w sprawie, w której spółka akcyjna z Poznania domagała się od Funduszu Leasingowego z Wrocławia 77 tys. zł, tj. zwrotu rat leasingowych, jakie płaciła ponad rok za leasing osobowego volkswagena.

Zerwali umowę

Po kilkunastu miesiącach doszło do sporu między stronami i zerwania kontraktu. Najpierw Fundusz z powodu opóźnienia w uiszczaniu rat wypowiedział spółce umowę, a następnie ona odstąpiła od niej i zażądała zwrotu wpłaconych rat. Na podstawie art. 494 kodeksu cywilnego, który stanowi, że przy odstąpieniu od umowy wzajemnej (a więc takiej, w której świadczenia kontrahentów sobie odpowiadają), strony są obowiązane zwrócić sobie wszystko, co otrzymały na mocy umowy, a odstępujący może nadto żądać odszkodowania za szkody wynikłe z niewykonania umowy.

Sąd okręgowy zasądził żądaną kwotę, uznając, że był to rodzaj sprzedaży na raty, a do odstąpienia od umowy doszło z winy Funduszu, więc korzystającemu z auta należy się zwrot rat, tym bardziej że nie miał możliwości skorzystania z opcji wykupu samochodu. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu był innego zdania i powództwo oddalił. W jego ocenie nie mogą mieć zastosowania przepisy o sprzedaży na raty, gdyż umowa leasingu ma charakter ciągły, odstąpienie działa na przyszłość, a nie wywołuje skutków wstecz.

I tak sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.

Jak rozliczać

Broniąc rozstrzygnięcia SA, mec. Marta Rusinowicz, pełnomocnik Funduszu, mówiła, że kontrakt leasingu polega na tym, iż obie strony jednocześnie i sukcesywnie spełniają swoje świadczenia: korzystający uiszcza raty, w zamian korzysta z przedmiotu leasingu, którą to usługę finansuje Fundusz Leasingowy. W razie odstąpienia od umowy sprawa dokonanych świadczeń jest zamknięta.

Sąd Najwyższy uwzględnił tę argumentację i oddalił skargę spółki.

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski wskazał w uzasadnieniu, że wynagrodzenie dla finansującego w leasingu określa wyraźnie art. 7091kodeksu cywilnego, stanowiąc, że korzystający zobowiązuje się zapłacić, w uzgodnionych ratach, wynagrodzenie równe co najmniej cenie rzeczy. Nie można tu stosować zasad odstąpienia jak przy umowach wzajemnych, nie ma bowiem ekwiwalentności świadczeń. Poza tym, o ile zwrot rat jest możliwy, o tyle nie można zwrócić korzyści uzyskanych z używania rzeczy.

Co się zaś tyczy opcji wykupu auta, to możliwe jest za to odszkodowanie, ale powódka nie wykazała tego żądania.

sygnatura akt: V CSK 235/15

Opinia

Patryk Filipiak, adwokat i partner w Filipiak Babicz Kancelaria Prawna

W pełni zgadzam się z kierunkiem orzeczenia Sądu Najwyższego. Dopuszczalna jest jednak inna argumentacja na jego poparcie. Leasing jest podobny do najmu. Po odstąpieniu od umowy, zwrot świadczeń wzajemnych w naturze nie jest obustronnie możliwy. Możliwe jest natomiast ustalenie wartości świadczenia niepieniężnego (korzystanie z pojazdu) i zwrot wartości tego świadczenia przez korzystającego na rzecz finansującego. Do fizycznego rozliczenia jednak nie dojdzie ze względu na prawo potrącenia tych wzajemnych roszczeń. Efekt gospodarczy więc będzie taki sam.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA