fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Znaki towarowe: Red Bull przegrał w TSUE sprawę o ochronę zestawienia kolorów

Fotorzepa/Michał Walczak
Unijny Sąd uznał, że samo wskazanie barw to za mało, by utrzymać ochronę znanej marki. Chodzi o Red Bulla.

To pierwsza tak znacząca wypowiedź unijnego Sądu Pierwszej Instancji – od jego orzeczeń można odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości UE – w kwestii przedstawienia znaku towarowego obejmującego kombinacje kolorów. Sąd uznał, że wskazanie ich próbek i wzajemnych proporcji nie wystarczy – konieczne jest także określenie ich przestrzennego układu.

Tym samym Sąd podzielił argumentację Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) ws. unieważnienia znaków towarowych Red Bulla. Nastąpiło to w 2013 r. na wniosek firmy Optimum Mark, powiązanej z Jeronimo Martins Polska (właścicielem „Biedronki"). Decyzję podtrzymała Izba Odwoławcza EUIPO, a Red Bull złożył skargę do Sądu.

– Sąd przyznał nam rację, że niebiesko-srebrne znaki towarowe Red Bulla nie zostały właściwie określone – mówi prof. Ryszard Skubisz, radca prawny i rzecznik patentowy reprezentujący Optimum Mark, występującą w sporze jako interwenient. – Przedstawienie jedynie próbki kolorów srebrnego i niebieskiego oraz nieprecyzyjnego ich opisu sprawiało, że bardzo różnorodne ich układy mogły być uznane za objęte ochroną, zważywszy że w przypadku jednego ze znaków proporcję kolorów określono jako „ok. 50 proc. do 50 proc". W tej sytuacji inne podmioty miałyby wątpliwość, czy i w jakim stopniu mogą używać tych kolorów na opakowaniach, co rodzi dużą niepewność prawa – tłumaczy Skubisz.

W drugim z unieważnionych znaków określono już precyzyjnie, że kolory będą używane „w równych proporcjach". To jednak nie zmieniło oceny Sądu, że znaki nie były wystarczająco precyzyjne i stałe.

Będzie odwołanie

Reprezentujący Red Bulla dr Andreash Renck z kancelarii Hogan Lovells nie komentuje sprawy. I odsyła do oświadczenia prasowego. Red Bull stwierdza w nim, że spór dotyczy nie tylko jego znaków, ale także kwestii rejestracji i opisywania zestawień barw.

– Wierzymy, że znaki będące kombinacją kolorów są ważnym środkiem ochrony dobrze znanych marek, dlatego będziemy kwestionować orzeczenie przed TSUE – czytamy w komunikacie. Apelacje zapowiedziała też organizacja posiadaczy znaków towarowych Marques, interweniująca po stronie Red Bulla.

– Możliwość rejestrowania kolorów jako znaków towarowych od dawna budzi kontrowersje, bo liczba barw podstawowych jest mocno ograniczona – mówi prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Ten wyrok wpisuje się w linię orzeczniczą polskich i europejskich sądów, jak również EUIPO, który niechętnie podchodzi do rejestracji barw.

Sytuacja ta może się zmienić, gdyż nowe rozporządzenie ds. unijnego znaku towarowego po kolejnych nowelizacjach znosi wymóg wizualnego przedstawiania znaku. A wyrok w sprawie Red Bulla został wydany jeszcze według przepisów poprzedniego rozporządzenia z 2009 r.

Szerszy problem

– Wyrok potwierdza, że w znakach kolorowych precyzyjne określenie barw – zarówno pod względem proporcji, jak i ich wzajemnego układu – jest podstawowym warunkiem dopuszczalności ich rejestracji – wskazuje Ryszard Skubisz.

Jeśli TS UE podtrzyma ten wyrok, Red Bull będzie mógł wciąż domagać się ochrony na podstawie tzw. wtórnej zdolności odróżniającej (w wyniku używania znaku stał się on rozpoznawalny) oraz przepisów o nieuczciwej konkurencji (oznaczenia wprowadzające w błąd). To oznacza, że Red Bull będzie mógł i tak ścigać producentów napojów energetycznych stosujących łudząco podobne opakowania.

Jeśli jednak TSUE utrzyma werdykt Sądu, samo użycie kolorów: srebrnego i niebieskiego, nie będzie zabronione.

sygnatura akt: T-101/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA