fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Sąd łagodny dla małych firm

Fotolia
Najmniejsi przedsiębiorcy będą mogli być traktowani przed sądem jak osoby fizyczne. To ważna nowelizacja k.p.c.

Przedsiębiorcy, którzy rozliczają się na podstawie karty podatkowej, czyli właściciele pojedynczych sklepów, stoisk, rzemieślnicy, będą mogli wnioskować, by sąd prowadził ich sprawę jak zwykłą cywilną, dla Kowalskiego. Chodzi o ponad 100 tys. firm.

Dokonany wybór będzie wiążący dla sądu, który będzie rozpatrywał ich sprawę.

– Trudno wymagać od drobnego przedsiębiorcy, który przypomina konsumenta, wiedzy prawniczej, a nawet obsługi prawnej takiej, jaką dysponują większe firmy. Dlatego zostawiamy im wybór, czy zechcą skorzystać z szybszej, ale trudniejszej prawniczo ścieżki gospodarczej czy też ze zwykłej procedury. Będzie to prawo zarówno wytaczającego sprawę, jak i pozwanego – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

Zmiany dla firm zawiera projekt obszernej noweli kodeksu postępowania cywilnego autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości.

Reforma zmierza do przywrócenia po pięciu latach odrębnego, bardziej rygorystycznego dla stron i sędziów, postępowania gospodarczego. Ma się ono skupiać na dowodach z dokumentów, a nie świadkach. I sprawić, że sprawy rozpatrywane będą w ciągu sześciu miesięcy. To z kolei dobra informacja dla większych firm.

Strony będą miały bowiem obowiązek podawania wszystkich faktów i dowodów już w pierwszym piśmie: pozwie i odpowiedzi na pozew. A przytaczane fakty w pierwszej kolejności mają być wykazywane dokumentami, także elektronicznymi.

Powoływanie świadków może być limitowane. Skłonieniu przedsiębiorcy do składania dowodów w formie dokumentów miałaby służyć nowa opłata od wniosku o wezwanie świadka na rozprawę – po 100 zł od osoby. Taki pomysł ciągle jest rozważany przez ekspertów w MS.

Z kolei nieskorzystanie przed procesem z próby ugodowej upoważni sąd do obciążenia winnego tego zaniedbania kosztami procesu, choćby go wygrał.

Prawnicy są podzieleni w ocenie zmian. Mecenasi Piotr Zimmerman i Maciej Gutowski pochwalają powrót procedury gospodarczej.

Bartłomiej Przymusiński, sędzia gospodarczy z Poznania, uznaje to za archaiczny pomysł. – Obecna procedura jest dobrze uszyta, nie brak też fachowych sędziów – ocenia. – Brakuje natomiast wyposażenia ich w odpowiednią pomoc urzędniczą. Być może niektóre opłaty sądowe powinny być zwiększone.

– Problemem obecnych wydziałów gospodarczych jest brak sędziów specjalistów – ocenia Paweł Kuglarz, radca prawny z kancelarii prawnej Taylor Wessing. – Obserwuję np. sądy upadłościowe, w których wyspecjalizowani sędziowie sprawnie prowadzą niełatwe sprawy – podkreśla.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA