fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Zamówienia publiczne: unijne dyrektywy można już stosować choć nie są wdrożone

123RF
Zdaniem ekspertów, choć nie wdrożyliśmy jeszcze unijnych norm dotyczących zamówień publicznych, niektóre z nich można już stosować.

Mamy czas do kwietnia na wdrożenie nowych unijnych dyrektyw dotyczących zamówień publicznych. Zdaniem wielu ekspertów część tych norm można stosować już dziś.

Pomoc w wykładni

Wojciech Hartung, ekspert zajmujący się zamówieniami publicznymi w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, powołuje się na opinię rzecznika generalnego Niila Jaaskinena z 8 września tego roku.

– Wskazał on, że już dzisiaj jest możliwe interpretowanie obowiązujących w prawie krajowym przepisów w świetle norm nowych dyrektyw, jeśli nie wprowadzają one regulacji sprzecznych z dotychczasowymi, lecz jedynie kodyfikują orzecznictwo – mówi Wojciech Hartung.

Elżbieta Gnatowska, ekspert z Instytutu Allerhanda, również zwraca uwagę, że nowe przepisy należy stosować ostrożnie – w zakresie, w jakim nie są sprzeczne z prawem krajowym. I jako pomoc w interpretacji przepisów krajowych (np. dotyczących zmiany umowy).

– Na pewno nie można stosować przepisów, które nie mają odpowiednika w obowiązującej obecnie ustawie, dotyczących chociażby partnerstwa innowacyjnego – zaznacza Gnatowska.

Włodzmierz Dzierżanowski, prezes Grupy Doradczej Sienna i były wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych, podkreśla, że ze stosowaniem przepisów dyrektywy wprost, jeszcze nim minął czas na implementację, należy być ostrożnym.

– Owszem, można stosować te normy, które zbierają dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. W nowych dyrektywach jest sporo takich przepisów. Ale wówczas de facto powołujemy się na orzecznictwo TS UE, nie na same dyrektywy – mówi. Podkreśla też, że dodatkowo warunkiem zastosowania nowych przepisów dyrektywy jest także to, by te normy były korzystniejsze dla obywatela.

Zmiana umowy z wykonawcą

Wielu ekspertów jako przykład przepisów, które mogą być stosowane pomocniczo, podaje te, które dotyczą możliwości zmiany umowy.

Dzierżanowski podkreśla jednak, że interpretacja umożliwiająca zmianę umowy w granicach zakreślonych przez dyrektywę, czyli 10, 15 proc. zamówienia, nawet jeśli takiej zmiany wcześniej nie przewidziano w umowie, byłaby zbyt daleko idąca. Jego zdaniem można się pomocniczo odwoływać do przesłanek takiej zmiany, np. gdy jej konieczność wynika z okoliczności, które były przewidziane.

Zdaniem Hartunga dyrektywę można też stosować do korzystania z potencjału podmiotu trzeciego czy też tzw. zamówień in-house.

– W zamówieniach in-house bynajmniej nie chodzi o to, że można zlecać zamówienia bez przetargu w sytuacjach, w których takiego postępowania wymagają polskie przepisy, np. przy zamówieniach na odbiór odpadów. Chodzi jedynie o to, że w sytuacjach, w których już dziś można zlecać bezprzetargowo pewne usługi spółkom zależnym, np. zgodnie z przepisami o gospodarce komunalnej, można normy nowej dyrektywy stosować uściślająco – mówi Hartung.

Dodaje, że w przypadku korzystania z potencjału podmiotu trzeciego dyrektywy wskazują, że taki podmiot powinien w jakiejś części brać udział w realizacji zamówienia. Jego zdaniem także te uściślenia powinny być stosowane już dziś.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, k.borowska@rp.pl

Opinia

Paweł Nowicki, ekspert Komitetu Regionów UE ds. zamówień publicznych

Do tej pory powszechna była opinia, że dyrektywa nie obowiązuje, dopóki nie upłynie termin na jej implementację. Sytuację zmieniła jednak opinia rzecznika generalnego Nilla Jaaskinena z września tego roku. Wskazał on, że na nowe dyrektywy można się powoływać jako na przesłankę interpretacyjną – pod warunkiem że nowe przepisy kodyfikują dotychczasowe orzecznictwo bądź doprecyzowują pewne kwestie. Nie mogą być również sprzeczne z przepisami dyrektywy z 2004 r. Dobrym przykładem są tu przepisy dotyczące zmiany umowy. Nowe dyrektywy doprecyzowują, kiedy mamy do czynienia ze zmianą nieistotną, która jest możliwa. Można je więc stosować pomocniczo – przy interpretacji obecnie obowiązujących norm.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA