fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Joanna Minkiewicz: Planowanie sukcesyjne - czas na refleksję, co dalej z biznesem

123RF
Brak znajomości zasad dziedziczenia prowadzonego przedsiębiorstwa może wywołać poważne konsekwencje. Warto przemyśleć, komu darować wypracowany majątek i czy podejmować działalność osobiście.

W listopadzie minie rok od wejścia w życie ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej (DzU z 2018, poz. 1629). Wydaje się, że w tym okresie świadomość osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą oraz ich zainteresowanie tematem sukcesji powinny znacznie wzrosnąć. Niejednokrotnie praktyka pokazuje jednak co innego, a część przedsiębiorców pozostaje w przeświadczeniu, że regulacja ustawowa stanowi remedium na problem sukcesji. W rzeczywistości sama ustawa to za mało, a przeprowadzenie przedsiębiorstwa przez okres transformacji pokoleniowej w sposób zgodny z wolą nestora wymaga szczegółowego zaplanowania tego procesu.

Ustawa o zarządzie sukcesyjnym jest dobrym narzędziem dla nieprzygotowanych.

Nie bez powodu mówi się, że ustawa o zarządzie sukcesyjnym to narzędzie dla przedsiębiorców, którzy nie podjęli żadnych działań zmierzających do zaplanowania sposobu przekazania swojego biznesu. Nie umniejszając wagi rozwiązań normatywnych, które stworzyły podstawę prawną do dalszego istnienia przedsiębiorstwa osoby fizycznej po jej śmierci, należy podkreślić, że stanowią one tylko minimum gwarancyjne. Dzięki ustawie spadkobiercy uzyskują szansę i czas na podjęcie decyzji w przedmiocie dalszego prowadzenia rodzinnej firmy. Aby tak się stało, konieczne jest powołanie zarządcy sukcesyjnego. Dokonać może tego sam przedsiębiorca poprzez wskazanie określonej osoby do pełnienia tej funkcji albo zastrzeżenie, że z chwilą śmierci przedsiębiorcy określony prokurent stanie się zarządcą sukcesyjnym. W obu przypadkach decydujące jest jednak ujawnienie informacji o ustanowieniu zarządcy w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. W braku takiego wpisu zarządca może zostać ustanowiony – przez określony ustawą krąg osób uprawnionych – wyłącznie w terminie dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy przy zachowaniu formy aktu notarialnego. W tym przypadku również konieczny jest wpis do CEIDG.

Wybór nie może być przypadkowy

Zarząd sukcesyjny obejmuje zobowiązanie do prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku oraz umocowanie do związanych z tym czynności sądowych i pozasądowych. Zarządca sukcesyjny samodzielnie dokonuje czynności zwykłego zarządu, a za zgodą wszystkich właścicieli przedsiębiorstwa w spadku lub za zgodą sądu także czynności przekraczających zwykły zarząd. Ważne jest, aby dokładnie przemyśleć wybór osoby, której powierzymy tę funkcję. Jej wiedza i kompetencje będą mieć decydujące znaczenie dla powodzenia przedsięwzięcia biznesowego. Brak gruntownej wiedzy na temat funkcjonowania przedsiębiorstwa czy znajomości specyfiki danej branży mogą skończyć się dotkliwą stratą finansową. Nie bez znaczenia pozostają także osobiste predyspozycje zarządcy, umożliwiające mu nawiązanie dobrych relacji z pracownikami oraz kluczowymi klientami, tak aby zachodzące zmiany właścicielskie nie wpłynęły na obniżenie wiarygodności przedsiębiorstwa w spadku jako pracodawcy lub kontrahenta. Wyznaczenie zarządcy sukcesyjnego to zatem kluczowa decyzja, która powinna być podjęta jeszcze za życia nestora. Choć temat ten dla wielu przedsiębiorców i ich rodzin może wydawać się trudny, warto się z nim zmierzyć.

Czy to zbędny wydatek

Odkładanie spraw związanych z planowaniem sukcesyjnym na później oraz brak znajomości zasad dziedziczenia, zwłaszcza w kontekście prowadzonego przedsiębiorstwa, może wywołać wiele negatywnych konsekwencji. Każda osoba prowadząca własny biznes powinna już teraz zastanowić się i odpowiedzieć sobie na kilka pytań, m.in.: co stanie się z przedsiębiorstwem w razie mojej nagłej śmierci, czy moja rodzina będzie zabezpieczona pod względem finansowym, czy jest dla mnie ważne, aby budowana przez lata firma pozostała w rodzinie. Dużym błędem jest przyjmowanie założenia, że przepisy ustawy o zarządzie sukcesyjnym są rozwiązaniem wystarczającym. Ustawa ta pozwoli zachować byt prawny danej działalności, jednakże bez dodatkowych działań nie zabezpieczy sytuacji finansowej przedsiębiorstwa ani interesów spadkobierców. Warto wyobrazić sobie negatywne konsekwencje, do których może dojść w wyniku braku planowania sukcesyjnego, zwłaszcza jeżeli nasi spadkobiercy nie uczestniczyli dotąd w zarządzaniu firmą. Podejmowane przez nich decyzje, zwłaszcza w kontekście trudnej sytuacji straty osoby najbliższej, mogą doprowadzić do znacznych strat finansowych, obniżenia wiarygodności przedsiębiorstwa, skutkującego odejściem cennych pracowników lub utratą kontrahentów. Znaczna ilość spadkobierców, w braku odpowiednich decyzji nestora, może również spowodować rozczłonkowanie kapitału i powstanie paraliżu decyzyjnego w firmie. Wszystkie te sytuacje będą miały wpływ na płynność finansową przedsiębiorstwa i w najgorszym wypadku mogą doprowadzić do jego upadłości.

Na emeryturze

Skuteczne planowanie sukcesyjne, poza wypadkiem śmierci przedsiębiorcy, powinno obejmować również sytuację, w której podejmie on decyzję o zakończeniu wykonywania osobiście działalności zawodowej. Właściwe uregulowanie tej kwestii umożliwi przejście na emeryturę oraz dalsze czerpanie zarówno zysków, jak i satysfakcji z funkcjonowania budowanego latami przedsiębiorstwa, którego zarząd przejmą następcy. Część osób planujących zakończenie działalności zawodowej myśli, że przekazanie przedsiębiorstwa następcom nie jest problemem, zwłaszcza jeżeli są oni już w jakiś sposób zaangażowani w jego działalność. Nie zawsze jednak taka zmiana przebiega bez komplikacji. Warto też przemyśleć, czy przekazując jeszcze za życia cały majątek dzieciom, nie skazujemy się na finansową zależność. Może być ona dodatkowo uciążliwa, jeżeli następcy nie realizują naszej wizji rozwoju przedsiębiorstwa albo wbrew naszej woli decydują o sprzedaży firmy. To, jakie problemy spotkają w przyszłości nas oraz naszych najbliższych w związku z przekazaniem przedsiębiorstwa, to w dużej części nasz wybór. Jeżeli chcemy mieć nad tym kontrolę, trzeba dokonać wyboru już teraz, mówiąc „tak" planowaniu sukcesyjnemu.

Autorka jest adwokatem w kancelarii Zawiślak & Partners in Law

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA