fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czy podpisanie aneksu do umowy ogranicza prawa frankowicza

Adobe Stock
Orzecznictwo sądów w sprawach umów kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty CHF nie jest jednolite. Istnieją dwie główne linie orzecznicze. Pierwsza z nich przedstawia pogląd, iż umowa takiego kredytu od samego początku jest nieważna, druga natomiast uznaje, że umowa jest ważna, ale gdy nie zawiera klauzul niedozwolonych. Wyrazem pierwszej z nich jest niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 r., natomiast drugą do tej pory wskazywał w wyrokach i opracowaniach Sąd Najwyższy.

Z punktu widzenia frankowicza różnica pomiędzy tymi dwoma poglądami jest bardzo znacząca. W przypadku unieważnienia umowy kredytowej bank musi zwrócić kredytobiorcy całość świadczonych rat – oczywiście mając na względzie przedawnienie roszczeń. Kredytobiorca może uzyskać zwrot wpłat wniesionych przez ostatnie dziesięć lat przed wniesieniem pozwu do sądu. Jeżeli natomiast sąd dojdzie do przekonania, że umowa jest ważna, ale wyeliminuje z niej postanowienia dotyczące klauzul indeksacyjnych, to kredyt taki staje się kredytem udzielonym w złotych i w tej właśnie walucie powinien być spłacany, bez jakichkolwiek przeliczeń do waluty obcej. Bank jest obciążony obowiązkiem zwrotu nadpłaty wynikającej z waloryzacji kwoty kredytu. Kredyt ten choć jest kredytem złotówkowym i spłacanym w tej walucie jest oprocentowany wg stawki LIBOR a nie WIBOR. Taka nieskomplikowana sytuacja nie zawsze jednak występuje.

Czytaj także: Sąd Najwyższy odfrankowił umow...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA