fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Wniosek o upadłość daje duże gwarancje - wywiad z sędzią Cezarym Zalewskim

Biznes, upadłość
Adobe Stock
W trudnych czasach jeszcze ważniejsze są zabezpieczenia umów i szybka reakcja na kłopoty finansowe kontrahenta lub własne – wskazuje Cezary Zalewski, sędzia gospodarczy.

Pandemia nałożyła się na wcześniejsze trudności w sądownictwie, skutkując jeszcze większym wydłużeniem postępowań. Co mogą zrobić stojący wobec sporu sądowego?

Muszą tę okoliczność uwzględnić i powinni korzystać, jeśli to tylko możliwe, z postępowań, które trwają krócej lub dostatecznie zabezpieczają dochodzone roszczenie.

Jak zabezpieczyć roszczenia?

W pierwszej kolejności wierzyciele powinni należycie zadbać o uzyskanie zabezpieczenia na majątku dłużnika jeszcze na etapie zawierania umowy, ale też w jej trakcie. Praktyka pokazuje, że najefektywniejsze zabezpieczenia zapewnia ustanowienie hipoteki, zastawu rejestrowego czy przewłaszczenie na zabezpieczenie. Zabezpieczenia na majątku dłużnika to wciąż jedna z najlepszych gwarancji zaspokojenia roszczeń. Jeszcze lepsze wiążą się z gwarancją bankową udzieloną wierzycielowi, lecz dziś dłużnicy mogą mieć trudność z pozyskaniem tego typu zabezpieczeń.

Czytaj także:

A gdy dochodzi do procesu?

W przypadku wnoszenia sprawy do sądu lub jej już prowadzenia częściej niż przed pandemią wszczynający ją powinien składać wnioski o zabezpieczenie roszczenia, a uprawdopodobnieniem może być fakt powszechnie znany, czyli np. trudności danej branży, w której pozwany funkcjonuje.

Wniosek o upadłość też jest jakąś formą zabezpieczenia, czy nie bardzo?

Również wniosek o ogłoszenie upadłości daje daleko idącą gwarancję – z punktu widzenia wierzycieli, zabezpieczenia majątku dłużnika. Przepisy związane z Covid-19 nie zmieniły tego uprawnienia wierzyciela, w odróżnieniu od obowiązku dłużnika. Składane na wczesnym etapie problemów finansowych dłużnika wnioski o ogłoszenie upadłości zwiększają stopień zaspokojenia wierzytelności w toku postępowania upadłościowego.

A co dłużnikowi można radzić w tych trudnych czasach?

Z punktu widzenia dłużnika zasadne jest rozważanie możliwości zawarcia ugody z wierzycielem, zanim zainicjuje on postępowanie sądowe czy egzekucyjne.

Również dłużnicy winni w pandemii szczególnie rozważać zasadność otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego (w szczególności uproszczonego) i dążyć do zawarcia układu, korzystając w toku postępowania z ochrony przed egzekucją i ochroną przed możliwością wypowiedzenia zasadniczych dla funkcjonowania dłużnika umów.

A co z wnioskami o upadłość ?

Dłużnicy, szczególnie osoby fizyczne, powinni rozważyć możliwość złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, w szczególności upadłości konsumenckiej, ale również jako przedsiębiorcy, w celu uzyskania umorzenia swoich zobowiązań, oddłużenia. Choć procedury te trwają stosunkowo długo, to szczególnie przejście przez upadłość konsumencką może okazać się szybszym rozwiązaniem niż oczekiwanie na pokonanie pandemii i powrót koniunktury gospodarczej.

Obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez przedsiębiorcę został jednak ograniczony na czas epidemii.

Ale nie został całkowicie zniesiony. Wniosku o ogłoszenie upadłości nie musi składać przedsiębiorca, który stał się niewypłacalny w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, a niewypłacalność musi powstać w związku z Covid-19. Zatem jeżeli przedsiębiorca stał się niewypłacalny wcześniej, a epidemia jedynie pogłębiła stan niewypłacalności, to na takim przedsiębiorcy spoczywa obowiązek złożenia wniosku o ogłoszeniu upadłości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA