fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kiedy kształt towaru może być znakiem towarowym

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek MO Mirosław Owczarek
Kształt towaru czy opakowania nie należy do tradycyjnego oznaczenia pochodzenia. Pełni cele funkcjonalne, użytkowe i estetyczne. Coraz częściej jednak towarom nadawane są formy charakterystyczne, które wskazują, że pochodzą z określonej firmy.

Przepisy o znakach towarowych wskazują, że kształty mogą posiadać tzw. zdolność odróżniającą i być rejestrowane jako znaki towarowe, nawet w postaci czystych form, bez dodatkowych elementów słownych lub graficznych, tj. bez napisów, etykiet itp.

Kształt może być znakiem

Wiele trójwymiarowych znaków zostało zarejestrowanych. Z bazy Urzędu ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego wynika, że najnowsze zgłoszenia obejmują kształty dowolnego rodzaju – pudełek, opakowań, butelek, lamp, piłek, przyrządów gimnastycznych, np. popularnego hula-hoop, inhalatorów, butów, torebek, mebli, pastylek, flakonów, zabawek itd. Z pewnością tylko część z nich zostanie zarejestrowana, a procedura rejestracji kształtów jest znacznie dłuższa niż w przypadku znaków słownych lub graficznych.

Choć w orzecznictwie podkreślano, że do kształtów nie stosuje się podwyższonych kryteriów oceny zdolności odróżniającej, trudno jest zarejestrować kształt jako znak towarowy, znaki zarejestrowane są coraz częściej unieważniane, a decyzje organów rejestrowych nie zawsze konsekwentne. Dla przykładu: można podać dwie decyzje z tego samego okresu: w pierwszej odmówiono rejestracji znaku przedstawiającego psa – zabawkę o charakterystycznej budowie i wyglądzie (R 2324/2014-5), w drugiej udzielono rejestracji na kształt postaci chłopca z kreskówki Disneya (R 2672/2014-2). Znaki miały podobną naturę – oba były tożsame z towarami, jakie mają oznaczać i były po prostu stylizowanym wyobrażeniem psa w jednym przypadku i postaci chłopca w drugim. Oba zgłoszono m.in. dla zabawek. W pierwszym przypadku stwierdzono, że znak nie ma zdolności odróżniającej, a w drugim, że spełnia to kryterium. Obie decyzje oparte były na tych samych podstawach teoretycznych: m.in. za wystarczający uznano minimalny stopień odróżnialności oznaczenia, oraz stwierdzono, że znaki nie mogą być naturalistycznym odwzorowaniem odpowiednio psa i chłopca.

Nie tylko użytkowa rola

W sprawach dotyczących znanych znaków przestrzennych wiele zależy od oceny eksperta, który bada zgłoszenie. W niektórych decyzjach można dostrzec tradycyjne podejście, że wygląd produktu nie jest postrzegany przez klientów jako jego element odróżniający, lecz po prostu jako jego cecha. Takie podejście może w zasadzie wykluczyć rejestrację w przypadku większości znaków trójwymiarowych, w szczególności takich, które nie mają dodatkowych oznaczeń słownych lub graficznych. Wydaje się jednak, że to tradycyjne podejście będzie się zmieniać. Kształt towaru staje się coraz bardziej wystylizowany na skutek dokonywania przez projektanta niestandardowych wyborów, a w konsekwencji może pełnić więcej ról, a nie tylko rolę użytkową.

Rejestracja kształtów napotyka trudności przede wszystkim dlatego, że zawsze można im przypisać pełnienie określonej funkcji. Trudniej jest przy tym zarejestrować jako znak towarowy np. kształt krzesła nawet najbardziej wystylizowanego, gdzie w zasadzie wszystkie elementy pełnią określoną funkcję, niż na przykład projekt opakowania, gdzie do cech funkcjonalnych można zaliczyć jedynie posiadanie pojemnika i wieczka. Stylistyka, kształt, element otwierający i dodatkowe elementy estetyczne opakowania mogą być dowolne, a zatem mogą zadecydować o uznaniu kształtu za odróżniający oraz o rejestracji jako znaku towarowego.

Przepisy wprost stanowią, że nie rejestruje się oznaczeń, które składają się wyłącznie z kształtu wynikającego z charakteru towarów, kształtu towaru niezbędnego do uzyskania efektu technicznego oraz kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru. Dwie pierwsze przeszkody rejestracji mają na celu uniemożliwienie zmonopolizowania rozwiązań, które powinny być dostępne dla wszystkich uczestników rynku, a ostatnia – w założeniu – miała wykluczyć rejestrację jako znaków towarowych rozwiązań o charakterze estetycznym. Stwierdzenie istnienia tych przeszkód uniemożliwia rejestrację, nawet gdy kształty w praktyce pełnią funkcję znaku towarowego. Przykładem takiego znaku jest klocek LEGO, jedna z najlepiej znanych zabawek na świecie, który nie został zarejestrowany ze względu na posiadanie cech funkcjonalnych, pomimo posiadania zdolności odróżniającej (C-48/09 P).

Czego można się spodziewać

Ostatnio zapadło wiele orzeczeń, które dotyczyły znaków trójwymiarowych, a które są wskazówką, jakich decyzji organów rejestrowych można się spodziewać. Los klocka LEGO podzielił np. wystylizowany kształt głośnika Bang&Olufsen (T-508/08). Sąd w tym przypadku stwierdził, że kształt zwiększa wartość towaru, który ma opatrywać. Podobne rozstrzygnięcie zapadło w sprawie krzesełka Tripp Trapp (C-205/13). Tutaj stwierdzono zarówno wystąpienie przeszkody kształtu zwiększającego wartość towaru, jak również kształtu charakterystycznego dla towarów danego rodzaju, tj. krzesełek dla dzieci. Sądy wspólnotowe były bardziej łaskawe dla kształtu kostki Rubika (T-450/09). Stwierdziły, że nie jest on funkcjonalny, gdyż poszczególne małe sześciany wprawiają w ruch nie linie tworzące siatkę widoczną w zgłoszonym znaku towarowym, lecz mechanizm wewnętrzny zabawki, którego na reprodukcji znaku nie widać. Sukcesem dla właściciela znaku zakończyła się próba unieważnienia znaku przedstawiającego znaną Minifigurkę LEGO (T-395/14). Sąd wspólnotowy uznał, że znak towarowy nie składa się wyłącznie z kształtu towaru niezbędnego do uzyskania efektu technicznego, a zatem może podlegać ochronie.

Branżą, w której wiele jest charakterystycznych kształtów, jest branża cukiernicza i producenci często podejmują próbę ich rejestracji. Jednym z przykładów jest kształt wielkanocnego króliczka firmy Lindt. Rejestracji nie uzyskał jednak sam kształt popularnego króliczka, a tylko cały produkt w charakterystycznej złotej folii, dodatkowo ze słownym znakiem towarowym. Ostatnio uwagę przykuwa znana sprawa wafelków Kit Kat, które od lat mają tę samą formę połączonych paluszków (C 215/14). Brytyjski Urząd Patentowy zarejestrował znak będący samym kształtem towaru, uznając, że posiada on zdolność odróżniającą. Właściciel znaku – spółka Nestle – wykazała dowodami, że zdolność ta powstała w wyniku długotrwałego używania kształtu w obrocie. Wnosząca o unieważnienie znaku spółka Cadbury usiłuje zaś wykazać, że kształt wafelków Kit Kat jest funkcjonalny. Potwierdzenie tej okoliczności uniemożliwi rejestrację nawet, gdy zostanie potwierdzone, że znak nabył zdolność odróżniającą w wyniku jego używania. Sprawa jest w toku.

Zdaniem autorki

Monika Żuraw, radca prawny, wspólnik w kancelarii BSWW Legal & Tax

Pomimo trudności z uzyskaniem ochrony należy podejmować próbę rejestracji, nawet mając świadomość, że uzyskanie ochrony nie jest oczywiste. Warto rozważyć, czy do rejestracji zgłosić sam kształt czy wraz ze znakiem słownym. W tym drugim przypadku łatwiej będzie zarejestrować znak, niemniej rejestracja nie będzie chronić samego kształtu. Może się okazać, że rejestracja nie będzie skuteczna, gdy inny przedsiębiorca skopiuje kształt, a umieści na towarze inny znak słowny. Można też rozważyć rejestrację wzoru przemysłowego, który chroni nową postać produktu, lecz nie trzeba wykazywać zdolności odróżniającej. Ochrona wzoru przemysłowego jest jednak ograniczona w czasie, podczas gdy ochronę znaku można przedłużać bez ograniczeń.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA