fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Tarcza 6.0: Nowe branże mogą liczyć na pomoc w czasie kryzysu

Tarcza antykryzysowa
Tarcza antykryzysowa
AdobeStock
Premier w rozporządzeniu będzie mógł decydować o pomocy dla kolejnych branż.

W Sejmie, po trwającej prawie trzy tygodnie przerwie posłowie podjęli prace nad tarczą 6.0, która przewiduje wsparcie dla branży gastronomicznej, siłowni, klubów fitness, łącznie około 25 branż określonych kodami PKD, które zostały objęte lockodownem w połowie października. Wszystko wskazuje na to, że projekt zostanie uzupełniony daleko idącymi autopoprawkami.

Ważne PKD

Pierwotnie projekt zakładał, że mikroprzedsiębiorcy wykonujący działalność w branżach określonych kodami PKD m.in. w gastronoimii, handlujący na targowiskach, prowadzący bary, puby i kawiarnie, producenci filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych, działający w branży fotograficznej, zajmujący się wypożyczaniem i dzierżawą sprzętu rekreacyjnego i sportowego, organizujący targi, wystawy i kongresy, zajmujący się pozaszkolną edukacją sportową czy działalnością fizjoterapeutyczną i paramedyczną, prowadzący siłownie, kluby fitness czy salony masażu mogą liczyć na zwolnienie ze składek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za listopad, wypłatę postojowego i 5 tys. zł bezzwrotnej pożyczki. Pod warunkiem, że zanotowali 40 proc. spadku obrotów w październiku lub listopadzie, licząc rok do roku. Projekt przewiduje także 2 tys. zł dopłaty do wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w tych firmach.

Wsparcie od premiera

Jak nieoficjalnie ustaliła „Rzeczpospolita", lista uprawnionych do wsparcia przedsiębiorców ma zostać rozszerzona. Prawo do wsparcia mają zyskać m.in. przewoźnicy, branża turystyczna, piloci wycieczek. Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajęła się tymi poprawkami w środę późnym wieczorem. Ostateczny kształt nowych przepisów poznamy jednak dopiero po czwartkowym głosowaniu w Sejmie.

Jedno jest pewne. Zmieni się całkowicie sposób przyznawania pomocy przedsiębiorcom, tak by nie trzeba było uchwalać kolejnych nowelizacji ustaw, co zajmuje sporo czasu. Po zmianie przepisów to premier będzie ustalał w rozporządzeniu, jakie branże dostaną pomoc i jak długo będzie ona im przysługiwała.

Opozycja chce więcej

W czasie sejmowej debaty posłowie opozycji krytykowali projekt jako niewystarczający i wytykali jego niedoskonałości.

Marzena Okła-Drewnowicz z Koalicji Obywatelskiej zgłosiła poprawki rozszerzające zwolnienie ze składek ZUS i prawo do postojowego także na październik i grudzień. Krytykowała i to, że z pomocy zostali wyłączeni mikroprzedsiębiorcy, którzy działalność gospodarczą założyli w okresie od grudnia 2019 r.

Przemysław Koperski z klubu parlamentarnego Lewica wymienił kilkanaście branż, które nie dostały pomocy: m.in. działalność taksówek osobowych, pozostały transport lądowy pasażerski, obiekty noclegowe turystyczne i miejsca krótkotrwałego zakwaterowania, przygotowanie i dostarczenie żywności, catering, pozaszkolne formy edukacji, szkoły tańca, pozostała branża szkoleniowa, wypożyczanie i dzierżawa pozostałych artykułów użytku osobistego i domowego, wynajem i dzierżawa pozostałych maszyn i urządzeń oraz dóbr materialnych czy sklepiki szkolne.

Lewica zaproponowała także wprowadzenie maksymalnych marż stosowanych przez platformy do zamawiania jedzenia, co pozwoliłoby chronić interesy lokali gastronomicznych.

– Dziś, gdy odczuwają skutki lockdownu takie zagraniczne firmy jak Uber Eats, Wolt i Pyszne.pl notują rekordowe zyski – powiedział Koperski.

Z kolei Agnieszka Ścigaj, z Koalicji Polskiej (PSL – Kukiz'15) złożyła poprawki, w myśl których z projektu powinny zostać wykreślone kody PKD, tak by na pomoc mogli liczyć przedsiębiorcy, którzy zanotowali spadek obrotów o 20 proc. Zaproponowała także przeniesienie ciężaru wypłaty wynagrodzenia chorobowego z powodu kwarantanny pracownika z przedsiębiorcy na ZUS.

Biznes obawia się o przyszłość

– Na chwilę obecną projekt wydaje się dobry i nie sposób uniknąć wskazywania adresatów pomocy po kodach PKD. Ta metoda nie jest doskonała, ale obecnie nie ma lepszej – komentuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Wszystko zależy jednak od tego, jak długo będzie trwała epidemia. A tego nikt nie wie.

Mniej optymistycznie projekt ocenia Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan.

– Jak wynika z projektu, rząd przewiduje, że kryzys jeszcze potrwa i kolejne branże, wskazane przez Premiera, będą musiały dostać pomoc. Druga nie najlepsza wiadomość jest taka, że będzie to tylko pomoc przewidziana w obecnym projekcie, czyli ulga w ZUS, postojowe i jednorazowa pożyczka – wylicza Baczewski.

 

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA