fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Wierzytelności: dłużnika wezwie się do zapłaty e-mailem

Masowe wysyłki wezwań do zapłaty powodowały duże koszty
shutterstock
Wezwanie do spłaty zobowiązania także e-mailem. Biuro Informacji Gospodarczej ma sprawdzać wiarygodność dłużników także w innych rejestrach, a nie tylko w swoim.

Od 13 listopada br. obowiązują przepisy, które mają usprawnić obrót handlowy. Chodzi o nowelę ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczej i wymianie danych gospodarczych. Jest ona częścią tzw. pakietu wierzycielskiego wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

– Nowelizacja spowoduje poprawę bezpieczeństwa obrotu gospodarczego i uszczelnianie rynku wymiany informacji gospodarczych. Nie ma też wątpliwości, że przyczyni się do wzrostu zainteresowania usługami biur informacji gospodarczych i przełoży się na zwiększenie liczby ujawnianych dłużników – uważa Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Nowe przepisy dają możliwość wezwania dłużnika do zapłaty nawet emailem. Wcześniej do klienta, który nie spłacał długu, wierzyciel musiał wysłać monit listem poleconym lub doręczyć mu go osobiście. Podnosiło to koszty postępowania, bo za list polecony trzeba było zapłacić ponad 5 zł. Przy masowych wysyłkach pism powstawały więc duże kwoty.

– Aby skorzystać z nowej możliwości należy w umowie z kontrahentem umieścić zapis mówiący o możliwości wysłania wezwania do zapłaty w formie elektronicznej. Istotne jest, że taką drogą kontakt mogą utrzymywać pomiędzy sobą tylko firmy, natomiast jeśli przedsiębiorca chce wezwać do uregulowania długu konsumenta, to musi zastosować tradycyjne metody – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Kolejna zmiana przyznaje szerokie uprawnienia biurom informacji gospodarczej. Dotychczas udostępniały one tylko informacje zgromadzone przez siebie. Od 13 listopada mogą już wykorzystywać także dane przechowywane w rejestrach publicznych takich jak: REGON, Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej, Krajowy Rejestr Sądowy, Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości, czy PESEL. Pochodzące z tych rejestrów informacje mogą dołączać do danych, jakimi już same dysponują. Po 1 stycznia 2018 roku lista źródeł informacji poszerzy się o informacje o niezapłaconych podatkach gromadzone w Rejestrze Należności Publicznoprawnych.

Dane z dodatkowych rejestrów pomogą m.in. biurom w tworzeniu modeli scoringowych, służących ocenie wiarygodności finansowej klientów.

Nowe przepisy przewidują możliwość wpisywania dłużników do BIG już po upływie 30 dni od terminu płatności zamiast dotychczasowych 60 dni. W efekcie czego wcześniej będzie można podjąć działania windykacyjne.

Po zmianach dłużnik może zgłaszać sprzeciw w sprawie wpisu zarówno do wierzyciela jak i do BIG-u. Natomiast BIG zbada sprawę, a w uzasadnionych sytuacjach – wstrzyma ujawnianie, zaktualizuje lub usunie informację gospodarczą.

Nowe przepisy ograniczają możliwości wpisywania do BIG długów starszych niż 10 lat. Tym samym pomoc BIG-ów w odzyskiwaniu długów została skrócona do 10 lat od upływu dnia wymagalności długu, zawartej ugody lub uzyskania prawomocnego wyroku.

Ponadto na wniosek dłużnika wierzyciel, który przekazał informacje gospodarcze do BIG, ma obowiązek poinformować też, które zobowiązania dłużnika się przedawniły. Natomiast sam BIG musi zamieścić w rejestrze wzmiankę o uznawaniu roszczenia za przedawnione.

Nowe przepisy uznały też za czyn nieuczciwej konkurencji przekazanie przez wierzyciela do BIG nieprawdziwych danych o zaległości, czyli fałszywej informacji gospodarczej. Zgodnie z przepisami, czynu nieuczciwej konkurencji dopuszcza się także BIG, który wbrew obowiązkowi nie usunie lub nie zaktualizuje danych o należności.

– Choć nowelizacja spowoduje poprawę bezpieczeństwa obrotu gospodarczego i uszczelnianie rynku wymiany informacji gospodarczych, to nadal jednak pozostaje wiele do zrobienia. Na przykład warto umożliwić przekazywanie do Rejestru Należności Publicznoprawnych informacji o zaległościach wobec ZUS, czy ujawnianie w tym rejestrze również zaległości nieprzekraczających 5 tys. zł. Istotna jest też sprawa możliwości sprawdzania firmy, czy konsumenta na podstawie tzw. zgody dorozumianej, czyli ze względu na zaistniałe relacje gospodarcze, ale bez uzyskiwania jego specjalnej zgody. Kolejny problem, który warto rozwiązać dotyczy przesyłania wezwań do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania informacji do BIG nie tylko listami poleconymi, ale też zwykłymi – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA