fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Nowy nadzór właścicielski nie uniknął starych błędów

AdobeStock
Reforma organizacji nadzorowania spółek Skarbu Państwa wymaga dalszych zmian. Nie udało się pomóc prawie stu firmom w złej kondycji finansowej, których perspektywy są mierne.

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się, jak funkcjonuje właścicielski nadzór państwa nad jego spółkami po 1 stycznia 2017 r., gdy doszło do likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa.

Nadzór powierzono wtedy 16 instytucjom różnej rangi: premierowi, 12 ministrom, a także dyrektorowi generalnemu Lasów Państwowych, prezesowi Agencji Mienia Wojskowego oraz pełnomocnikowi rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Jak sobie radzą? „Rzeczpospolita" poznała raport NIK w tej sprawie. Wniosek podstawowy: powinno się rozważyć powrót do koncepcji jednolitego nadzoru nad wszystkimi spółkami z udziałem kapitału państwowego, koordynowanego przez premiera.

Za mało i za późno

Założeniem takiej zmiany modelu nadzoru była poprawa efektywności ich działania i ujednolicenie zasad nadzorowania. Czy się udało? NIK uważa, że jak na zapowiedzi zmieniło się niewiele.

Ujednolicenie zasad nadzoru nie nastąpiło, bo ustawa likwidująca MSP nie objęła około 60 spółek z udziałem Skarbu Państwa. Nadzór nad nimi regulują ustawy szczególne. Dopiero po trzech kwartałach od wejścia w życie ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym premier zatwierdził nowe reguły wykonywania nadzoru właścicielskiego – wytyka NIK.

Nie to jest jednak najgorsze. Kontrola wykazała, że po likwidacji MSP w nowych resortach, które przejęły jego zadania wobec spółek, do połowy 2017 r. nie powstały nawet żadne inicjatywy co do restrukturyzacji, konsolidacji, holdingu czy innych zmian, które mogłyby stanowić realizację reformy.

Wśród 432 spółek, które pierwotnie porozdzielano między nowych nadzorujących, aż 91 pozostawało w stanie upadłości lub likwidacji. I przekazanie ich pod nowy nadzór nic nie zmieniło, a na dodatek nadzorujący nie znali ani przyczyn wszczęcia likwidacji czy upadłości, ani perspektyw na zakończenie tych procedur.

Są i przykłady chaosu. W Ministerstwie Rozwoju, które zresztą nadzoruje najwięcej spółek, NIK ustaliła, że próbowano uchylić likwidację dziesięciu spółek rozpoczętą jeszcze pod rządami MSP. W jednej z nich (CORA-TEX) wstrzymano zaś program naprawczy z powodu rozpoczętej jeszcze przez MSP konsolidacji z inną spółką. Do konsolidacji jednak nie doszło, gdy nadzór nad spółką przejął resort obrony.

W dokumentacji spółek przejętej z byłego MSP nie było analiz, które pozwoliłyby na określenie powodów, dla których dany pakiet akcji lub udziałów wciąż znajduje się w gestii Skarbu Państwa.

Co więcej, po likwidacji ministerstwa zamknięto dostęp do jego archiwów – a jest ich ponad 9 km bieżących, około pół miliona tzw. jednostek archiwalnych. Kontrola wykazała, że nie przejęto z byłego MSP dokumentów zawierających koncepcje, analizy i programy wobec spółek, grup kapitałowych lub branż. Do zakończenia kontroli NIK (jesienią 2017 r.) nie podjęto decyzji, dokąd będą przekazane.

Kontrolerzy nie stwierdzili formalnych nieprawidłowości w obsadzaniu rad nadzorczych i zarządów spółek, ale kontrola wykazała dużą częstotliwość zmian. Nie sprzyja to ciągłości zarządzania – ocenia NIK. W spółkach pod nadzorem ministra energii tylko do 30 czerwca 2017 r. zmieniono 52 członków rad nadzorczych. Za nieprawidłowość NIK uznała niezgodną z kodeksem pracy wypłatę członkom zarządu w Lubelskim Rynku Hurtowym w Elizówce ekwiwalentu – 106 tys. zł – za niewykorzystany urlop wypoczynkowy.

Pracownicy poniżej średniej, zarząd krocie

W latach 2014–2016 najniższe miesięczne wynagrodzenie członka zarządu w skontrolowanych spółkach wyniosło ok. 14 tys. zł, a najwyższe: 186 tys. zł. Według NIK regułą było, że spółka w słabszej kondycji miała słabiej opłacane władze. W tym okresie obniżono wynagrodzenia członków zarządów w PGNiG i Węglokoksie. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie członka rady nadzorczej w 15 skontrolowanych spółkach wyniosło ok. 3,4 tys. zł w 2014 i 2015 r. i wzrosło do ok. 4,2 tys. zł w 2016 r.

W jednej czwartej skontrolowanych spółek pracownicy otrzymywali wynagrodzenie poniżej średniej krajowej.

Ich sytuacja ekonomiczna była różna. W trzech wartość sprzedaży wzrastała corocznie (Polskie Radio Rzeszów, Totalizator Sportowy, Polskie Tatry). W pięciu ta wartość systematycznie spadała (Hotele Olsztyn, PGNiG, Regionalny Fundusz Gospodarczy, Węglokoks, Lubelski Rynek Hurtowy w Elizówce).

Reforma nadzoru właścicielskiego państwa nie rozwiązała problemu posiadania przez Skarb Państwa tzw. udziałów resztówkowych, które nie zapewniają żadnego wpływu na decyzje organów spółek – mówi NIK.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA