fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Wycinka drzew: najpierw zezwolenie, potem pozwolenie

123RF
Ciągłe zmiany w przepisach dotyczących wycinki drzew nie ułatwiają realizacji inwestycji przedsiębiorcom. Wycięcie drzewa związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, np. przy budowie prowadzonej przez dewelopera, prowadzi do uiszczenia często wysokiej opłaty z tytułu uzyskania zezwolenia na wycinkę. Jeszcze dotkliwsze finansowo jest dokonanie nielegalnej wycinki, której konsekwencją może się okazać kara w wysokości dwukrotności opłaty za wydanie zezwolenia.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zmieniły się przepisy w tym zakresie: została znowelizowana ustawa o ochronie przyrody (dalej: ustawa) i wprowadzono nowe rozporządzenie dotyczące obliczania stawek za wycinkę drzew. Co więcej, należy spodziewać się kolejnej zmiany ustawy, którą zakłada projekt z 8 lipca 2016 r., jednak warto zaznaczyć, że może on nie wejść w życie z uwagi na opracowanie nowego projektu zmiany ustawy z 30 sierpnia 2016 r.

Co orzekł Trybunał

W ubiegłym roku, a dokładnie 28 sierpnia 2015 r. zmieniono przepisy ustawy dotyczące naliczania kar administracyjnych za nielegalną wycinkę drzew wskutek wyroku Trybunał Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 roku SK 6/12. Uznał on za niekonstytucyjny przepis art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 w poprzednim brzmieniu ustawy o ochronie przyrody. Wynikało to z faktu, że przepisy te przewidywały obowiązek nałożenia kary pieniężnej w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności czynu, np. gdy usunięto drzewo obumarłe lub zagrażające bezpieczeństwu. W konsekwencji m.in. obniżono wysokość kary za wycinkę drzew bez zezwolenia i wprowadzono możliwość obniżenia wysokości kary o 50 proc. w przypadku usunięcia bez zezwolenia: złomu, wywrotu, drzewa lub krzewu obumarłego, bądź nierokującego szansy na przeżycie. Wprowadzono również przepis, który zwalnia od wymierzenia kary w przypadku udowodnienia przez osobę, która wycięła drzewo, że zabronione czynności zostały wykonane w stanie wyższej konieczności.

Nowe rozporządzenie, nowe stawki

Natomiast 29 sierpnia br. zaczęło obowiązywać nowe rozporządzenie dot. stawek opłat za wycięcie drzewa. Do tego czasu wysokość stawek była uzależniona jedynie od rodzaju i gatunku drzew oraz obwodu pnia. Aktualnie, współczynnikiem różnicującym stawki jest również dodatkowo tempo przyrostu pnia na grubość oraz lokalizacja drzewa lub krzewu. W założeniu ustawodawcy opłaty miały być niższe, a tym samym ich egzekucja sprawniejsza. Niestety, założenie to nie sprawdza się w każdym przypadku.

Przykład

Obliczmy przykładowo opłatę od wycięcia topoli o obwodzie pnia 35 cm. Bazując na starym rozporządzeniu, opłata za jej wycięcie wynosiłaby 731,44 zł (stawka za 1cm obwodu pnia: 13,84 x obwód pnia: 35 x współczynnik różnicujący w zależności od obwodu pnia: 1,51).

Natomiast aktualnie, gdyby np. topola znajdowała się na terenie miasta, opłata wyniesie 908,747 zł (stawka w zależności od tempa przyrostu pnia na grubość, obwodu pnia oraz rodzaju drzewa: 1298,21 x współczynnik lokalizacji: 0,7).

Wejście w życie nowego rozporządzenia w tym wypadku zatem nie tyle zmniejszyło, ale wręcz podwyższyło stawkę opłaty (chociaż co do niektórych drzew faktycznie te stawki się zmniejszyły). Warto zauważyć, że różnica w opłacie przy tym samym drzewie lub krzewie będzie wynikała z ich lokalizacji (dla przykładu współczynnik lokalizacji drzewa na terenie uzdrowiska to 1,3, a na terenie wsi to jedynie 0,3), co inwestor powinien brać pod uwagę przy określaniu miejsca realizacji inwestycji, przy której może pojawić się konieczność wycinki drzew.

Ostatnie propozycje

To jednak nie koniec zmian. 8 lipca 2016 roku pojawił się projekt zmieniający ustawę o ochronie przyrody w zakresie wycinki drzew. Zakłada on szereg uprawnień dla gminy związanych ze swobodnym kreowaniem zasad usuwania drzew i krzewów. Jednak trwają prace nad kolejnym projektem ustawy, który kolejny raz zmieni sytuacje i inwestorzy będą musieli identyfikować ponownie ryzyka związane z planowanymi wycinkami.

Oprócz nieustannych zmian w prawie, przedsiębiorcy borykają się również z innymi praktycznymi problemami dotyczącymi wycinki drzew.

Jest dylemat

Przede wszystkim inwestorzy stają często przed dylematem – czy najpierw uzyskać pozwolenie na budowę, a potem zezwolenie na wycinkę, czy może na odwrót. Przede wszystkim warto zaznaczyć, że ani w ustawie o ochronie przyrody, ani w prawie budowlanym nie ma przepisu, który zakładałby pierwszeństwo dla któregoś z nich. Dlatego, co do zasady, można starać się o wydanie zezwolenia na wycinkę po uzyskaniu decyzji o pozwoleniu na budowę uzasadniając przedmiotowy wniosek kolizją z projektowaną decyzją.

Jednak warto zdawać sobie sprawę, że decyzja zezwalająca na wycinkę drzew, jest decyzją uznaniową, a to oznacza, że organ wcale nie musi takiego zezwolenia wydać inwestorowi, który legitymuje się ostatecznym pozwoleniem na budowę. Wtedy też pojawia się problem, bowiem inwestor nie będzie w stanie zrealizować przedsięwzięcia budowlanego zgodnie z zakładanym projektem ze względu na ochronę zadrzewień.

Trzeba zachować rozsądek

Najbardziej rozsądnym wyjściem dla inwestora w tym zakresie jest uzyskanie zezwolenia na wycinkę drzew przed uzyskaniem pozwolenia na budowę. Na taką możliwość wskazuje art. 83d ust. 5 ustawy, który został dodany wskutek nowelizacji ustawy 28 sierpnia 2015 r. Do tego czasu praktyka wskazywała, że jeśli inwestor uzasadniał swój wniosek o wydanie zezwolenia na wycinkę drzew planowanym przedsięwzięciem budowlanym, przy czym nie posiadał on jeszcze ostatecznego pozwolenia na budowę, organy uznawały, że wycinka jest nieuzasadniona i nie przychylały się do wniosku inwestora.

Aktualnie, zgodnie z przywołanym wyżej przepisem, „jeżeli przyczyną usunięcia drzewa lub krzewu jest realizacja inwestycji wymagającej uzyskania pozwolenia na rozbiórkę lub pozwolenia na budowę, zezwolenie na usunięcie drzewa lub krzewu może zostać wydane pod warunkiem uzyskania pozwolenia na rozbiórkę lub pozwolenia na budowę, które kolidują z drzewami lub krzewami, będącymi przedmiotem zezwolenia". To oznacza, że inwestor może uzyskać w pierwszej kolejności zezwolenie na wycinkę drzew przed wydaniem ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, ale będzie mógł je zrealizować dopiero po uzyskaniu pozwolenia na budowę. Warunkiem jest zatem uzyskanie ostatecznego pozwolenia na budowę w terminie usunięcia drzewa, wskazanym w zezwoleniu. Jeżeli warunek ten nie zostanie spełniony, po upływie wspomnianego okresu organ stwierdzi wygaśnięcie zezwolenia na wycinkę. Warto więc zadbać o to, aby termin wskazany przez organ na usunięcia drzew uwzględniał czasochłonność uzyskania ostatecznego pozwolenia na budowę.

Nasadzenia zastępcze

Często również problemy występują również przy nasadzeniach zastępczych. Jest to sposób na nieponoszenie opłat wskazanych w zezwoleniu na wycinkę drzew, pod warunkiem posadowienia zastępczej zieleni na terenie nieruchomości.

Warto zauważyć, że wnioskiem inwestora o uzależnienie wydania decyzji zezwalającej na wycinkę drzew od nasadzeń zastępczych organ nie jest związany. Pozytywne rozpoznanie wniosku uwarunkowane jest jedynie uznaniem organu, może on, ale nie musi przychylić się do takiej prośby.

Co więcej, może nakazać dokonania nasadzenia zastępczego nawet bez wniosku inwestora.

Co natomiast dzieje się w przypadku, gdy obowiązek ten nie został w ogóle wykonany, bądź drzewa stanowiące nasadzenia zastępcze obumrą? Organ dokonuje wtedy, na mocy art. 84 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody przeliczenia opłaty i nakłada w drodze odrębnej decyzji odpowiednio pomniejszoną opłatę. Pamiętać należy, iż w przypadku niewykonania nasadzeń zastępczych, organ może na drodze egzekucji administracyjnej, o czym stanowi wprost art. 86 ust. 3 ustawy, wymusić wykonanie obowiązku.

Zdaniem eksperta

Michał Babicz, adwokat Lucyna Staniszewska adwokat Kancelaria Prawna FilipiakBabicz

Rzecz jasna obok poruszyliśmy jedynie część problemów inwestycyjnych związanych z tematyką wycinki drzew. Wspomnieć wypada też np. o tym, że uzyskanie pozwolenia na zezwolenie wycięcia drzewa może opóźnić inwestycję, jeżeli w toku postępowania administracyjnego pojawią się jakiekolwiek opóźnienia przy wydawaniu decyzji o zezwoleniu. To wszystko powoduje, że wycięcie drzewa lub krzewu przy realizacji inwestycji może stać się kwestią znacznie podnoszącą ryzyko inwestycji, którą koniecznie trzeba wziąć pod rozwagę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA