fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Inkaso i akredytywa: podobieństwa i różnice dwóch modeli płatności

Fotolia.com
Obie formy należą do uwarunkowanych rodzajów płatności, w których pieniądze przekazywane są za dokumenty, a nie bezpośrednio za dostarczany towar. Dlatego komplet dokumentów musi odpowiadać ściśle określonym warunkom. Główna różnica ujawnia się w tym, kto podejmuje decyzję o uznaniu dokumentów za prawidłowe.

Inkaso dokumentowe oraz akredytywa dokumentowa należą do tzw. uwarunkowanych form płatności. Takich, w których płatność zostaje dokonana w zamian za wydanie kompletu dokumentów. Należałoby dodać, za prawidłowy komplet dokumentów. Ściśle zgodny z warunkami inkasa lub warunkami akredytywy.

Niezależnie zatem od tego, która z form zostanie wykorzystana, zadanie sprzedającego (beneficjenta inkasa lub akredytywy) sprowadza się do skrupulatnego zrealizowania tej części kontraktu, która wyznacza mu obowiązki i dokumentowania wszystkich czynności w sposób określony z kontrahentem i/lub dodatkowo bankiem. Te dokumenty będą bowiem przedmiotem oceny i na ich podstawie zapadnie decyzja o tym, czy sprzedającemu wypłacić wynagrodzenie.

Wykaz dokumentów

W zależności od warunków konkretnego kontraktu, w tym jego wartości, stopnia wzajemnej znajomości się partnerów, zaufania jakim się darzą, dotychczasowej historii współpracy, zastosowanego środka (środków) transportu, a w przypadku akredytywy dodatkowo wymogów stawianych przez bank (banki), wykaz dokumentów będzie inny. Tylko przykładowo wolno wskazać, że płatność może nastąpić w zamian za wydanie:

- faktury handlowej,

- specyfikacji ładunku (chyba że faktura pełni tę rolę),

- faktury celnej lub faktury konsularnej,

- samochodowego listu przewozowego (np. dokumentu CMR),

- kolejowego listu przewozowego (np. dokumentu CIM, SMGS),

- lotniczego listu przewozowego (np. listu AWB),

- morskiego listu przewozowego (np. kwitu sternika, konosamentu lub zestawu oryginałów konosamentu, określonego przykładowo jako 3/3 lub 6/6),

- konosamentu FIATA,

- dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie ładunku (np. polisy ubezpieczeniowej),

- certyfikatów i świadectw (np. liczenia, mierzenia, ważenia, jakości, kwalifikacji, pochodzenia, fumigacji, wieku itp.).

Jeżeli eksporter skompletuje już dokumenty, przekazuje je do oceny drugiej strony, która podejmuje decyzję o wypłacie wynagrodzenia. Warto podkreślić, że ta ostatnia decyzja podejmowana jest właśnie na podstawie dokumentów, bardzo często bez możliwości obejrzenia towaru, który tak naprawdę jest przedmiotem kontraktu. Łatwo to sobie wyobrazić na przykładzie handlu międzynarodowego, w tym w szczególności międzykontynentalnego, gdy towar zostaje załadowany na statek i wysłany w rejs do portu docelowego, a wszystkie dokumenty zostają zebrane i wysłane pocztą lotniczą lub przekazane w formie elektronicznej (jeżeli strony dopuściły taką możliwość) do banku kontrahenta (sprzedającego). Nie trudno zauważyć, że w takim przypadku dokumenty dotrą znacznie wcześniej, niż sam towar.

Weryfikuje importer

Ich weryfikacja ma wykazać, czy sprzedający prawidłowo wykonał spoczywające na nim obowiązki i czy wysłany przez niego towar odpowiada warunkom kontraktu. I dlatego komplet dokumentów jest bardzo dokładnie badany. Przez kogo? Właśnie w tym miejscu ujawnia się podstawowa różnica pomiędzy inkasem dokumentowym, a akredytywą dokumentową.

W pierwszej, osobą odpowiedzialną za dokonanie płatności na rzecz sprzedającego jest jego kontrahent (kupujący, importer). Tym samym to on dokonuje oceny dokumentów, podejmuje decyzję, co do ich zgodności z warunkami inkasa i ostatecznie zleca wypłacić kontrahentowi wynagrodzenie lub odmawia dokonania płatności.

Ochrona eksportera (sprzedającego) sprowadza się do tego, że proces oceny dokumentów odbywa się (standardowo) w banku importera. Bank ma prawo pokazać swojemu klientowi dokumenty i umożliwić mu ich ocenę, ale nie ma prawa mu ich wydać, jeżeli ten odmówi ich wykupienia (względnie odmówi udzielenia zabezpieczenia, np. w postaci odmowy przyjęcia/akceptacji weksla). Tym samym eksporter nie otrzymuje pieniędzy, ale nadal jest w posiadaniu dokumentów, które mogą mu dawać prawo dysponowania ładunkiem.

Samodzielne zobowiązanie

Zupełnie inaczej jest w przypadku akredytywy. Ta jest samodzielnym zobowiązaniem banku, który otwiera akredytywę, do wypłacenia określonej sumy pieniędzy na rzecz beneficjenta, w ściśle określonym terminie i pod warunkiem spełnienia przez beneficjenta określonych warunków (stąd uwarunkowana forma płatności). Jak już zostało wyjaśnione, warunki te sprowadzają się do skompletowania i przekazania w okresie ważności akredytywy określonych dokumentów.

Jak z tego wynika, ochrona, jaką daje eksporterowi akredytywa, jest znaczenie silniejsza. Otrzymanie przez niego wynagrodzenia za wysłany towar nie zależy bowiem w żadnym stopniu od decyzji jego kontrahenta, w tym jego uczciwości lub wypłacalności. Co więcej, warto wyraźnie podkreślić, że bank nie może odmówić beneficjentowi wypłaty pieniędzy, gdy okaże się, że firma kupującego w międzyczasie, tzn. pomiędzy otwarciem akredytywy przez bank, a ostatnią datą, w której beneficjent może złożyć dokumenty, ogłosiła upadłość. Jak już zostało bowiem zauważone akredytywa jest samodzielnym zobowiązaniem banku.

Oprócz powyższej, zasadniczej z punktu widzenia eliminowania lub ograniczania ryzyka w handlu, różnicy pomiędzy inkasem a akredytywą występują jeszcze inne. Warto więc zaznaczyć, że podmiotem inicjującym inkaso jest eksporter. To on, po skompletowaniu dokumentów, udaje się do banku (najczęściej swojego) i zleca inkaso dokumentów. Ten bank przekazuje je, wraz z instrukcją inkasa, do banku kontrahenta (banku importera) i tam następuje ich prezentacja.

Natomiast w przypadku akredytywy stroną inicjującą jest importer. To on powinien udać się do swojego banku i zlecić otwarcie akredytywy, wskazując na warunki kontraktu i beneficjenta. Jeżeli bank zgodzi się otworzyć akredytywę (nie musi tego robić! To jego samodzielna decyzja), informuje o tym eksportera, działając zwykle przez pośrednika, którym może być wskazany bank eksportera. Warto zauważyć, że rola tego ostatniego może być bardzo zróżnicowana. Od pełnienia wyłącznie funkcji pośrednika w przekazywaniu dokumentów i pieniędzy, poprzez posiadanie prawa do negocjowania dokumentów (kontroli ich zgodności z warunkami akredytywy) do sytuacji, w której bank ten potwierdza akredytywę, czyli dokłada swoje własne zobowiązanie.

Kolejna istotna różnica związana jest z kosztami bankowymi. Są one znacznie wyższe przy akredytywie niż przy inkasie, a wynika to oczywiście z roli banków i gwarancji jakie dają. Dlatego też wybór określonej metody płatności powinien być poprzedzony wnikliwą analizą ryzyka, uwzględniać wartość danej transakcji, w tym jej wielkość w stosunku do ogółu obrotów konkretnej firmy. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA