fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych od 13 października 2019 r.

AdobeStock
Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych ma pokazać kto i na co daje pieniądze i jaki ma wpływ na działania firmy.

W najbliższą niedzielę, 13 października, wchodzą w życie przepisy o utworzeniu Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych. Od tej daty wszystkie spółki z siedzibą w Polsce mają pół roku na ustalenie kto jest wobec nich beneficjentem rzeczywistym i wpisanie tej osoby (lub osób) do Rejestru. Czy jest to łatwe zadanie?

- Nie powinno być skomplikowane - twierdzą prawnicy. A wszystko to dla bezpieczeństwa.

Beneficjent do rejestru

Kim jest beneficjent rzeczywisty?

To po pierwsze osoba sprawująca bezpośrednio lub pośrednio kontrolę nad klientem poprzez posiadane uprawnienia, które wynikają z okoliczności prawnych lub faktycznych, umożliwiające wywieranie decydującego wpływu na czynności lub działania podejmowane przez klienta. Po drugie - osoba w imieniu której są nawiązywane stosunki gospodarcze lub przeprowadzana jest transakcja okazjonalna.

Definicja jest bardzo ogólna i nieostra, wobec czego ustawodawca wprowadził listę osób, które powinny zostać uznane za beneficjentów rzeczywistych.

Mus to mus

Kto jest beneficjentem rzeczywistym dla spółek osobowych (tj. spółka jawna, spółka komandytowa, spółka partnerska i spółka komandytowo-akcyjna)?

Ustawa nie precyzuje. W tej sytuacji należy polegać na ogólnej części definicji a ze szczególnej części można korzystać pomocniczo.

Spółki cywilne nie są objęte obowiązkiem wpisania do rejestru. To dość logiczne – spółka cywilna to po prostu umowa cywilnoprawna nie tworząca nowego podmiotu.

Ciekawostką jest, że ustawodawca obowiązkiem nie objął również podmiotów o szczególnym charakterze takich jak towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych i spółdzielcze kasy-oszczędnościowo-kredytowe.

Wygląda to na przeoczenie, ale sytuacja wydaje się jasna –nie mają obowiązku rejestracji swoich beneficjentów rzeczywistych. Z ostrożności mogą spróbować - nie ma gwarancji, że się uda, ale na pewno nie przyniesie negatywnych konsekwencji.

Uszczelnianie systemu

Temat beneficjentów rzeczywistych nie powinien być dla polskich spółek nowy – są regularnie proszeni o wskazanie go przez instytucje obowiązane (przede wszystkim przez banki).

Wprowadzenie Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych wymusi poważniejsze podejście – każda spółka będzie musiała ustalić swojego beneficjenta rzeczywistego. Jest to pewna niedogodność, lecz pozwoli na odejście od fikcji jaka jest tworzona obecnie.

Pozwoli na łatwą weryfikację kto stoi za spółką – ułatwi to walkę z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, więc jest w interesie nas wszystkich.

OPINIA

Paweł Stykowski radca prawny, lokalny partner DWF Poland

Wprowadzenie Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych ułatwi działanie instytucjom obowiązanym (m.in. bankom, zakładom ubezpieczeń i TFI), ich przedstawicielom w terenie i samym spółkom. Zauważmy, że już dziś instytucje obowiązane muszą ustalać beneficjentów rzeczywistych transakcji i już dziś pytają spółki, kto nim jest.

Osoby działające w imieniu spółek nie bardzo wiedzą, co wpisać, przedstawiciele w terenie nie bardzo wiedzą, jak to wytłumaczyć. Skutek jest taki, że system przeciwdziałania praniu pieniędzy jest dziurawy. Dzięki rejestrowi osoby zawierające w imieniu spółek umowy z instytucjami finansowymi (i nie tylko) już nie będą musiały się za każdym razem głowić, co wpisać w rubryce „beneficjent rzeczywisty" – tę informację instytucja pobierze z rejestru.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA