fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Praca jako wkład do spółki osobowej

123RF
Planuję założenie spółki jawnej wraz z dwoma innymi osobami. Pozostali wspólnicy wniosą przede wszystkim kapitał, a ja, ze względu na swoje kontakty i znajomość branży, mam zamiar określić swój wkład jako pracę na rzecz spółki. Jest to dość niecodzienne rozwiązanie, dlatego chciałbym zrobić to w sposób poprawny, który nie będzie powodował komplikacji i nieporozumień między wspólnikami. Jak należy to zrobić? – pyta czytelnik.

Trzeba zgodzić się z czytelnikiem, że określanie wkładu wspólnika w postaci pracy jest rozwiązaniem dość rzadko spotykanym. Prawdą jest też, że jego nieprawidłowe określenie w umowie spółki zwykle powoduje problemy z ustaleniem wartości takiego wkładu i realizacją wynikających z niego uprawnień. Aby uniknąć tych zagrożeń, pomijając już pewne spory doktrynalne, trzeba pamiętać o kilku zasadach. Jakie one są?

Proporcja wkładów

Po pierwsze, warto określić łączną wysokość tego wkładu, aby nie było wątpliwości, jak ukształtowana jest proporcja wkładów poszczególnych wspólników. Ma to duże znaczenie, bo choć dla spółek osobowych Kodeks spółek handlowych nie przewiduje powiązania wysokości wkładu z udziałem w zysku, to już regulacje dotyczące cen transferowych od stycznia 2015 roku taką korelację, w zasadzie, wymuszają. Jeżeli spółka zawierana jest między podmiotami powiązanymi, to powinna być ona ukształtowana na warunkach rynkowych, a zatem zyski powinny być powiązane z wkładami – czy to finansowymi, czy w postaci innych aktywów lub pracy. W przeciwnym przypadku, przy braku możliwości odmiennego uzasadnienia podziału zysków, wspólnicy ryzykują zastosowanie stawki sankcyjnej 50 proc.

Po drugie, patrząc na problem praktycznie, wkład w postaci pracy nie jest jednorazowo wnoszony do spółki, ale jest realizowany w pewnym okresie czasu przez wspólnika. Z tego względu niezbędne jest, aby umowa określiła, w jaki sposób wspólnik powinien to zobowiązanie wykonać. Można zatem wskazać, że wkład ten będzie wnoszony w określonym okresie czasu, że jego wartość we wskazanych przedziałach czasowych jest wyceniona na ustaloną przez wspólników kwotę lub, że wykonanie określonych zadań czy założeń powoduje, że został on w jakimś zakresie wniesiony. Istotne jest, aby udało się możliwie precyzyjnie określić, jaka część zadeklarowanej pracy została przez wspólnika w danym momencie do spółki wniesiona oraz aby można było określić moment, w którym cały wkład wspólnika zostanie wniesiony.

Konieczne odpowiednie zapisy

Dzięki odpowiednim zapisom w umowie spółki, wkład w postaci pracy staje się realny i wymierny. Uzyskanie tego efektu jest niezmiernie ważne, gdyż w świetle art. 50 Kodeksu spółek handlowych udział kapitałowy wspólnika odpowiada wartości rzeczywiście wniesionego wkładu. W literaturze podkreśla się, że wkład polegający na świadczeniu pracy jest wnoszony ciągle, a zatem w trakcie trwania umowy spółki może nie być nigdy wniesiony w całości. Odpowiednie zapisy umowy spółki powinny ten problem jednak wyeliminować. Powstaje pytanie: w jakich sytuacjach prawidłowe określenie wkładu będzie miało szczególne znaczenie?

Jedną z takich sytuacji jest wystąpienie wspólnika ze spółki, gdyż opisane rozwiązania zabezpieczą interes wspólnika i otrzyma on spłatę przysługującego mu udziału, podobnie jak w przypadku, gdyby wniósł wkład o charakterze majątkowym. Wynika to z tego, że wysokość spłaty określa się na podstawie wartości udziału kapitałowego występującego wspólnika (albo jego spadkobiercy) opartego o bilans, który uwzględnia wartość zbywczą majątku spółki.

Kolejną sytuacją, w której precyzyjne określenie udziału kapitałowego (czyli będącego wyrażoną w złotych wartością księgową, opartą o wartość wkładu wniesionego przez wspólnika) jest wypłata odsetek od niego. Wspólnik ma prawo żądać każdego roku wypłaty odsetek w wysokości 5 proc. od swojego udziału kapitałowego.

Trzeba pamiętać, jak istotne jest precyzyjne określenie wysokości wkładu polegającego na świadczeniu przez wspólnika pracy na rzecz spółki. Pozwala to na dokładne określenie jego praw i obowiązków w spółce i powinno w znaczny sposób zmniejszyć ryzyko sporów między wspólnikami lub wspólnikami i spadkobiercami wspólnika.

—Maciej Bratkowski, radca prawny oraz Anita Ponińska, prawnik w departamencie restrukturyzacji i sukcesji biznesu Kancelarii Prawno-Podatkowej Mariański Group.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA